Blog
Syntezy Stosowane
Synteza
Synteza Prawda zwycięży, jeżeli nie dziś lub jutro, to definitywnie na Sądzie Ostatecznym!
48 obserwujących 144 notki 136327 odsłon
Synteza, 6 czerwca 2010 r.

Koncepcja obrony ojczyzny przy użyciu małej armii zawodowej i OT

Motto: „ku pamięci bohaterów z Katynia 1940, Smoleńska 2010 i września 1939, sierpnia 1944, oby nigdy nie musiało się to już powtórzyć”: 


piątek,
4 czerwca 2010,
20:52
przeklejone z http://www.fronda.pl/synteza

 

Stan obecny Wojska Polskiego – niedofinansowana, mała armia biurokratów z których walczyć może tylko kilkanaście procent, która utraciła wszystkich najważniejszych i najlepiej wykształconych generałów w katastrofie samolotu wojskowego 10 kwietnia 2010. W przypadku konfliktu zbrojnego na zachodzie lub północnym wschodzie taka armia jest w stanie przetrwać może 2 tygodnie, a w przypadku zagrożenia z obu stron czas ten zmniejszy się o połowę. Oczywiście utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest zachętą do ingerowania w nasze wewnętrzne sprawy w sposób najpierw agenturalny, a jeśli będzie taka potrzeba również zbrojny, tak jak to już było przed rozbiorami z XVIII wieku. Polska znowu może przestać istnieć, a gwarancje NATO są tyle warte co te ze strony Francji i Anglii w 1939 roku, bo zawsze znajdzie się jakiś powód i wymówka, aby się nie wywiązać z obietnic. Tak naprawdę nikt nie będzie chciał dla Polski ryzykować wojny konwencjonalnej z Rosją lub Niemcami, które jako członek NATO gwarantują, że nie ma i nie będzie planu ewentualnościowego na wypadek konfliktu Polski i Niemiec, a przecież w 1932 też nikt nie wyobrażał sobie, że Niemcy mogą stanowić dla kogoś zagrożenie, aby to się zmieniło wystarczyło tylko 7 lat! W strukturach NATO istnieją również Grecja i Turcja, które jednak wzajemnie rywalizują ze sobą w kwestiach militarnych, ponieważ mają sporne tereny na paru wyspach, a co dopiero Polska, która niemal połowę swego terytorium przejęła od Niemiec w zamian za tereny zabrane na wschodzie przez zwycięskiego Stalina.

 

Rozwiązanie zagrożenia
– Polska jeżeli ma się obronić i mieć czas na wymuszenie na państwach zachodnich wsparcia politycznego lub militarnego musi powołać Obronę Terytorialną oprócz Armii Zawodowej. Takie siły stanowią jednocześnie najlepszą gwarancję jej bezpieczeństwa wynikającą z faktu odstraszania ewentualnego agresora, który musiał by się liczyć z długotrwałą wojną i wielkimi stratami w ludziach i sprzęcie oraz narastającym sprzeciwem międzynarodowym – wojna błyskawiczna nie była by wtedy dla niego możliwa!

 

Organizacja Obrony Terytorialnej
– każda dywizja zorganizowana by była na poziomie powiatowym i zdolna by była do działania samodzielnego do czasu nadejścia wsparcia ze strony Armii Zawodowej. W przypadku jednak dużych strat przekraczających połowę stanu osobowego powinna przejść do podziemia ukrywając broń i po przejściu wrogich wojsk rozpocząć działania partyzanckie. Skuteczność takich działań potwierdzają walki w Afganistanie i Iraku, a żadna inna gospodarka oprócz Amerykańskiej, której zresztą pomagają też inne kraje, nie była by w stanie tak długo finansować takich walk, gdzie nakłady idą w miliardy dolarów tygodniowo na walkę z partyzantami, którzy dysponują środkami nawet 1000 razy mniejszymi, a podstawowym ich środkiem walki jest determinacja! Oczywiście atak ze strony USA nam nie grozi, tak jak i pomoc z ich strony też, więc Obrona Terytorialna staje się kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa kraju graniczącego z dwiema potęgami takimi jak gospodarczo Niemcy (zachód) i militarnie Rosja (północ) w środku Europy. Oczywiście konieczne jest koordynowanie działań Samodzielnych Dywizji Powiatowych na szczeblu wojewódzkim, gdzie powinny powstać Sztaby Regionalne Obrony Terytorialnej, które zajmą się wymianą informacji między dywizjami i Armią Zawodową. Sztaby te wyposażone w środki łączności i zabezpieczenie na wypadek bezpośredniego zagorzenia powinny zostać ukryte w systemach bunkrów na terenach leśnych. Z kolei Samodzielne Dywizje Powiatowe mogą dzielić się na brygady gminne, których jednak ilość w gminie zależy od jej wielkości i mogą być dowolnie rozdysponowane na terenie powiatu, a nie tylko swojej gminy. Znajomość własnego terenu i lokalnej ludności jest równie ważna co nowoczesny sprzęt, co też pokazują działania np. w Afganistanie!

 

Uzbrojenie Obrony Terytorialnej
– w założeniach jako powszechna struktura, do której może należeć wiele milionów Polaków, jej broń nie może być droga, nie dysponowali by też oni transportem innym od zarekwirowanych na czas wojny samochodów cywilnych. Mamy wspaniałe zakłady zbrojeniowe Łucznik, których rozwój zapewnił by własną ręczną broń wysokiej klasy do zwalczanie zarówno celów miękkich jak i twardych oraz naziemnych i powietrznych. Oczywiście proces dozbrajania i modernizacji byłby uzależniony od możliwości gospodarczych kraju, ale sama produkcja uzbrojenia jest też dużym czynnikiem napędzającym wewnętrzny popyt przez dostarczanie zamówień dla firm kooperujących z przemysłem zbrojeniowym, mogło by nawet dość do likwidacji bezrobocia. Przykład produktu tej firmy to karabin szturmowy BERYL wz. 96 (http://www.fabrykabroni.pl/?d=111).

 

Organizacja Armii Zawodowej
– Zakładając istnienie Obrony Terytorialnej zabezpieczającej cały teren kraju i spowalniającej działania wroga oraz prowadzącej walkę partyzancką na głównych kierunkach jego natarcia, Armia Zawodowa w sposób bezpieczny może się przemieszczać i koncentrować swoje uderzenia w dogodnym dla siebie momencie i miejscu zadając dotkliwe straty przeciwnikowi. Bez Obrony Terytorialnej praktycznie musi jednocześnie sama siebie osłaniać i zabezpieczać co biorąc pod uwagę jej liczebność jest niemożliwe do realizacji. Ponieważ lotnictwo w starciu z Niemcami lub Rosją przestało by istnieć prawdopodobnie już pierwszego dnia wojny (szczególnie samoloty F-16 zgromadzone tylko na jednym lotnisku i nie potrafiące startować z innych, bo nie było by tam odpowiedniego do ich funkcjonowania zaplecza technicznego) należy oprzeć się na wojskach pancernych i przeciwlotniczych oraz ich wzajemnym współdziałaniu, na czas wojny do związków pancernych przydzielane mogły by być wyselekcjonowane brygady Obrony Terytorialnej jako wspierające je piechota. Oprócz kluczowych pancernych i przeciwlotniczych wojsk szybkiego reagowania ważna jest samobieżna artyleria, która była by kierowana do wspierania Obrony Terytorialną na głównych kierunkach działań wroga. Walka polegała by na powstrzymywaniu lub spowalnianiu wroga Obroną Terytorialną i jego osłabianiu artylerią oraz jednoczesnym oskrzydleniu za pomocą wojsk pancernych i przeciwlotniczych współdziałającymi z elitarnymi brygadami Obrony Terytorialnych z regionów, gdzie nie ma aktualnie zagrożenia. W każdej Powiatowej Dywizji OT powinna być przynajmniej jedna taka Brygada Elitarna do której trafiali by najlepsi ochotnicy i byli najlepiej wyposażeniu oraz mobilni. Kluczowe w tym aspekcie znaczenia nabiera projekt lekkiego polskiego wozu bojowego: http://www.altair.com.pl/start-4077 i http://www.altair.com.pl/start-4516.

 

System szkoleń – z tego co już napisałem wynika, że działania defensywne wypełniają Gminne Brygady Obronny Terytorialnej współdziałając z samobieżną artylerią, dlatego ćwiczenie tych brygad powinno się opierać na współdziałaniu obu tych rodzajów sił – w szczególności naprowadzaniu armtohaubic na cel przez dostępne systemy łączności (łącznie z telefonią komórkową, gdyby inne systemy nie były dostępne lub przestały funkcjonować – co znalazło zastosowanie w Gruzji). Natomiast Elitarne Brygady Obrony Terytorialnej musiały by również ćwiczyć współdziałania z taktycznymi związkami pancernymi na poziomie korpusu tzn. osłanianie ich przed atakami z bliskiej odległości. Biorąc pod uwagę, że gminne i elitarne brygady posiadały by również ręczne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych ich zadanie polegało by na zwalczaniu helikopterów wroga stanowiących główne zagrożenie dla wojsk pancernych i samobieżnej artylerii, jeżeli wcześniej nie zostały by one wykryte i zlikwidowane przez zawodową obronę przeciwlotniczą za pomocą rakiet dalekiego zasięgu naprowadzanych radarowo – Obrona Terytorialne jest wszędzie, a drogie systemy przeciwlotnicze tylko na kierunkach głównych walk i mogą być zniszczone przez rakiety lotnicze naprowadzane na radary. Oczywiście ponieważ żołnierze OT to zwykli ludzi, nie dostający za swoją służbę żadnych pieniędzy, nie mogą oni więc zaniedbywać swoich obowiązków zawodowych i rodzinnych, dlatego ich szkolenie nie powinny być intensywne – moim zdaniem wystarczy 1 dzień w miesiącu na teoretyczne wykłady i ćwiczenia fizyczne oraz pozorowane walki bez użycia broni oraz kilka dni w roku na poligonie ze strzelania oraz współdziałania z Armią Zawodową. Szkolenia raz w miesiącu odbywały by się na poziomie brygady, a raz w roku na poziomie dywizji lub korpusu. Wszystkie rodzaje brygad OT powinny też wiedzieć jak walczyć w terenie zabudowanym oraz leśnym zwalczając z bliskiej odległości za pomocą ręcznych wyrzutni RGP wozy pancerne i czołgi przeciwnika oraz naprowadzaniu na piechotę wroga samobieżną artylerię. Projekt polskiej armatohaubicy „Krab” jest już opracowany: http://www.youtube.com/watch?v=Z7Pl5dvmExI i http://www.militarium.net/viewart.php?aid=306

 

Zasady finansowania
– obronność kraju jest równie ważna co edukacja i zdrowie obywateli ponieważ od niej zależy po prostu życie ludzi i istnienie państwa oraz jego niezależność od wpływów obcej agentury i zewnętrznych nacisków politycznych, dlatego jej finansowanie powinno mieć poziom przynajmniej połowy z tego co wydaje się łącznie na zdrowie i edukację. Przy tym założeniu osoby ze Sztabów Regionalnych Obrony Terytorialnej na poziomie województwa składające się z kilkudziesięciu osób powinny być utrzymywane na pełnym etacie, a ich celem w okresie pokoju było by organizowanie i prowadzenie szkoleń dla poszczególnych brygad Obrony Terytorialnej oraz podyplomowych studiów wojskowych dla dowódców tych brygad oraz Sztabów Dywizji. W skali całego kraju oznaczało by to konieczność zatrudnienia dodatkowo w wojsku ok. 1000 osób oraz finansowania tych szkoleń oraz raz w roku ćwiczeń strzelania na poligonie i współdziałania z Armią Zawodową – wydaje się to jak najbardziej możliwe i realne. Co do uzbrojenia to proces pełnego wyposażenia dywizji Obrony Terytorialnej trwał by pewnie wiele lat, ale od czegoś trzeba po prostu zacząć, w sytuacji pilnie potrzebnych środków łączności można też zorganizować społeczne zbiórki na terenie powiatu. Konieczna była by też budowa magazynów dla przetrzymywania tam broni, żywności, amunicji, medykamentów, środków rozpoznania pola walki i łączności, które wydawana by były poszczególnym brygadom na czas wojny lub pobytu na poligonie raz w roku (wyjątek to środki rozpoznania i łączności oraz żywność które można wykorzystywać co miesiąc na szkoleniu teoretyczno-praktycznym). Co do bunkrów dla Sztabów Regionalnych i ewentualnie Sztabów Dywizji oraz naziemnych systemów umocnień to jest to kwestia odległa, ale również możliwa tym bardziej, że pozwalała by zlikwidować lokalne bezrobocie.

 

Struktura Brygady – może posiadać różną ilość drużyn w zależności od wielkości gminy. Każda drużyna ok. 10 żołnierzy powinna dysponować broną ręczną do zwalczania siły żywej i broni pancernej z bliskiej odległości oraz lotnictwa na niskiej wysokości – tak, aby móc podjąć w razie konieczności działania dywersyjne w sposób autonomiczny, ważny jest również psychologiczne poczucie własnego bezpieczeństwa nieregularnych grup żołnierzy, aby utrzymać ich dostatecznie wysokie morale nawet jeżeli z taktycznego punktu widzenia było by to marnowanie uzbrojenia tam, gdzie wydaje się ono niepotrzebne. Oczywiście ilość tej broni i ich rodzaj oraz skuteczność byłby uzależniony od możliwości finansowych i pewnie początkowo ograniczała by się do 1 RGP i  1 CKM oraz kilku KM, a ponadto pistoletu, radiostacji, lornetki i noktowizora dla dowódcy i jego zastępcy. Drużyny oczywiście mogą być zgrupowane w plutony, a te w kompanie i bataliony oraz półki jeżeli tylko dana gmina dysponuje odpowiednią ilością osób zdolnych do noszenia broni, których można powołać na wypadek wojny bez uszczerbku dla kluczowych zadań gospodarczych i administracyjnych powiatu.

 

Taktyka walki
– każda drużyna jest zdolna do samodzielnej walki, jak i współdziałania z innymi drużynami w ramach poszczególnych szczebli dowodzenia. Drużyny, wykorzystując znajomość terenu oraz przygotowane wcześniej umocnienia i pułapki, mogą nękać wroga i zadawać mu dotkliwe straty, a mając poparcie w społeczności lokalnej szybko „znikać”. W przypadku dostępności wsparcia artyleryjskiego ze strony Zawodowej Armii, dowódcy drużyn stanowią obserwatorów, ochranianych przez własnych żołnierzy, którzy naprowadzają na cel ostrzał artyleryjski. Dowódcy drużyn dostarczają też informacji o ruchach i kierunkach działań wroga do Sztabu Dywizji, a ten podejmuje decyzje o wzmocnieniu danej linii obrony lub przegrupowaniu w inne miejsce podlegających mu związków taktycznych. Szkolenie drużyn powinno koncentrować się na walkach w terenie zabudowanym lub leśnym z bliskiej odległości oraz walce w rozproszeniu w celu uniknięcia dużych strat w przypadku skoncentrowanego ostrzału wroga. W przypadku ataku na czołg lub wóz pancerny to powinny wykonywać go przynajmniej 2 drużyny, najlepiej z 2 różnych stron,  najpierw pozwalając mu odpowiednio blisko podejść, co wymaga ukrycia się w budynkach np. po obu stronach drogi. Walka z helikopterami może polegać na użyciu ręcznej wyrzutni przeciwlotniczej i ostrzelaniu go z CKM przez wszystkie drużyny mające go w zasięgu oraz ponownym wystrzeleniu rakiety, gdyby poprzednia nie osiągnęła celu np. zmylona przez wypuszczone flary.

 

Elitarne Brygady
– do których trafiali by tylko ochotnicy z całego powiatu, a nie tylko danej gminy. Podstawowa różnica w stosunku do zwykłych brygad gminnych to bardzo wysokie morale i selekcja kandydatów. Oddziały te lepiej wyszkolone i wyposażone mogą współdziałać z wojskami pancernymi na terenach innych województw w ramach korpusu. W przypadku zagrożenia ich własnego powiatu powinny być kierowane w najbardziej zagrożone rejony lub w przypadkach uzasadnionych nawet do kontrataku na osłabionego i zdziesiątkowanego wroga, ewentualnie do przenikania na jego tyły i niszczeniu zaopatrzenia i jego artylerii. W drużynach tego typu można wprowadzić broń snajperską,  bardziej zaawansowane ręczne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych i przeciwpancernych oraz broń do walki z bliskiej odległości (działania dywersyjne i desantowe) np. karabinek automatyczny MINI-BERYL wz. 96 (http://www.fabrykabroni.pl/?d=112).

 

Wsparcie lotnicze
– w przypadku konfliktu na dużą skalę OT nie może liczyć na wsparcie lotnictwa wojskowego, ze względu na zniszczenie jego lotnisk już w pierwszym dniu wojny rakietami ziemia-ziemia i nalotami z powietrza, nawet jeżeli jakieś odrzutowce przetrwają to po wylądowaniu nie będą już mogły wystartować przez brak skomplikowanego zaplecza technicznego. Helikoptery jeżeli nawet będą mogły operować z lotnisk polowych to bez osłony myśliwców nie będą mogły być skutecznie wykorzystane, a ich ilość i zacofanie pozwala na ich użycie tylko dla współdziałania z Armią Zawodową. Wojna asymetryczna (w której walkę toczą ze sobą dwie strony o nierównych potencjałach bojowych w sensie uzbrojenia) wymaga użycia niestandardowych rozwiązań opartych na dużej ilości tanich samolotów turbośmigłowych mogących startować ze zwykłych dróg po ich zamknięciu i przekształceniu w lotnisko. Oczywiście zniszczenie takich „lotnisk” w niczym nie przeszkadza, bo takich drogowych lotnisk można przygotować bardzo wiele w powiecie. Piloci to oczywiście „zwykli” żołnierze Elitarnych Brygad po przeszkoleniu lotniczym. Samoloty tego typu były by ukryte w magazynach zamiast w normalnych hangarach, aby trudno było je zlokalizować i zniszczyć na ziemi. Samolot swoją prostotą przypominał by te z czasów 2 Wojny Światowej, ale o zwiększonej prędkości i udźwigu. Główną ich rolą były by działania szturmowe polegające na niszczeniu artylerii wroga bombami i zestrzeliwaniu helikopterów z karabinów maszynowych dużego kalibru (np. 20mm) ukrytych w skrzydłach. Działania ta prowadzone by były na niskiej wysokości tak aby utrudnić wykrycie przez radary. Półki lotnicze były by podporządkowane Sztabowi Regionalnemu, a nie Sztabom Dywizji, aby koordynować ich wspólne działania, bowiem szanse powodzenia daje tylko użycie dużej ich ilości w konkretnym miejscu i czasie np. bombardując zagrożony odcinek w  systemie umocnień.

Opublikowano: 06.06.2010 21:55.
Autor: Synteza
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Uznanie swej nicości i marności otwiera na łaskę Boga przemieniającą i dającą nadzieję życia wiecznego w radości i miłości. Pokora jest drogą mądrości o czym świadczy ogrom Kosmosu i kruchość ludzkiego życia.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @W.W. Cytat z Rzeczpospolita, Andrzej Talaga: "Rosja się zbroi, my też powinniśmy: W tym roku...
  • @W.W. Powody wojny mogą być takie: 1) zemsta za doznane krzywdy (raczej w tym wypadku...
  • @BOLBOCHAN Ps. dla jasności podam co ja rozumiem pod pojęciem drużyny OT podzielonej na 1-3...

Tematy w dziale