10 obserwujących
154 notki
62k odsłony
  326   0

"Cyt, cyt, skrzypią drzwi..."

"- Która ci się podoba?
- Wszystkie."

Choć nazwisko Stanisława Barei kojarzy się raczej z zaprawionymi goryczą komediami ukazującymi absurdy Peerelowskiej rzeczywistości, to historię Polonusa z Australii, który w trzy dni chce znaleźć w Polsce żonę, pamięta niemal każdy. Ta sympatyczna komedia romantyczna, jak chcą jedni... ewentualnie muzyczna komedia pomyłek, jak chcą drudzy... podbijała serca wielu pokoleń Polaków.

I nic dziwnego, bo ekipa ją tworząca była znakomita. Scenarzystami byli Roman Niewiarowicz, autor niesamowitego "Skarbu" i Hieronim Przybył, spod którego pióra wyszła "Rzeczpospolita babska". Autorem dialogów był Stanisław Dygat. W rolach głównych wystąpili Elżbieta Czyżewska, znana z "Gdzie jest generał" i Wiesław Gołas, który tym filmem zdobył wielką sympatię widzów jeszcze zanim utwierdził ją rolą innego rolnika - Tomka Czereśniaka w "Czterech pancernych...". W drugoplanowej roli możemy zobaczyć świetną kreację Edwarda "Dudka" Dziewońskiego. Występujących w epizodach Jana Kobuszewskiego i Wiesława Michnikowskiego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Całość uświetniają piosenki zespołu "Mazowsze".

Powojenna adaptacja przedwojennej farsy "Co z takim zrobić?" skończyła dzisiaj pięćdziesiąt lat. 15 czerwca 1964 roku odbyła się premiera "Żony dla Australijczyka".

 

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale