107 obserwujących
451 notek
823k odsłony
4545 odsłon

1939 – tak było

Wykop Skomentuj134

imageW planie operacyjnym „Zachód” (wojny z Niemcami) założono wykonanie manewru odwrotowego połączonego z wielofazową obroną terytorium państwa na kolejnych liniach oporu. Zastosowanie działań manewrowych miało uchronić polskie siły przed okrążeniem i zniszczeniem. Nie było to łatwe skoro manewr miało wykonać wojsko nie posiadające nowoczesnych środków transportu walczące z przeciwnikiem dysponującym przewagą w lotnictwie i czołgach. W latach 1936-1939, gdy Polska podjęła wysiłek rozbudowy sił zbrojnych wydano na wojsko prawie 6 mld zł, w tym samym czasie Niemcy przeznaczyły na zbrojenia prawie 52 mld marek, tj. 110 mld zł (jedna marka=2,13 zł). Dwadzieścia razy więcej niż Polska! Co prawda armia niemiecka nie przeważała nad polską dwudziestokrotnie, jednak jej przewaga w lotnictwie i broni pancernej była ogromna: czterokrotna w samolotach, w czołgach – sześciokrotna. Do tego ze względu na ukształtowanie granic przyjęta dyslokacja narażała całość polskich sił na działania w warunkach okrążenia. Marszałek Śmigły określił to jako „podstawowy absurd operacyjny”. Jednak nie można było inaczej wytyczyć linii obrony. Przesunięcie jej w głąb kraju, np. za linię Wisły, pozwoliłoby Niemcom łatwo opanować Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk. Hitler mógłby ogłosić, że Polacy oddali bez walki sporne tereny. Przy silnej tendencji do „ratowania pokoju” w Paryżu i Londynie mogłoby dojść do powtórki z konferencji monachijskiej. 

Polskie dowództwo przyjęło bardzo trudny do wykonania plan obrony. Wysunięte nad samą granice główne siły polskie miały stawić zdecydowany opór, aby w momencie powiększającej się przewagi wroga przerywać bitwę i wycofywać się na nową, kolejną linię obrony. W ten sposób unikając bitwy walnej i uniemożliwiając Niemcom okrążenie i rozbicie sił własnych zamierzano cofać się w kierunku południowo-wschodnim, do granicy z sojuszniczą Rumunią, przez którą miało docierać z Zachodu zaopatrzenie dla walczącej Polski.

imageNiemiecki zamiar wojenny określał plan operacyjny „Fall Weiss”. Hitler optymistycznie zakładał, że działania wojenne w Polsce będą miały charakter izolowanego pojedynku, a siły polskie skoncentrowane – jak przewidywał – na zachód od Wisły zostaną zniszczone w krótkiej, trwającej kilka dni kampanii. Niemieckie dowództwo sądziło, że Wojsko Polskie zastosuje obronę miejscową i da się okrążyć. Szybkość działania wojsk niemieckich miała zaś sprawić, że sojusznicy Polski nie zdążą podjąć kontrakcji i tym samym Niemcy unikną wojny z Anglią i Francją.

Atak Niemiec

Polski plan wojny zakładał, że ruch odwrotowy wojsk zacznie się od północy. Najpierw zaczną się wycofywać wojska wysunięte najbardziej na północ, poczynając od Armii „Pomorze”. Ostatnią w odwrocie miała być znajdująca się na południowym skrzydle obrony Armia „Kraków”. Niestety w wyniku błędu usytuowana w centrum linii obronnych Armia „Łódź” nie wykonała właściwie nałożonych na nią zadań. Niemcom udało się rozerwać polski front. To sprawiło, że Armia „Kraków” zagrożona okrążeniem musiała wycofać się jako pierwsza. Nie powiodła się też próba odtworzenia obrony w rejonie centralnym. Wiele wówczas wskazywało, że doszło do katastrofy polskiej obrony. Był to najgorszy dla Polski okres walk. Jednak polskie załamanie nie było oczywiste dla Niemców.

imageW dniu 3 września Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Polska osiągnęła swój cel strategiczny. Dla Niemiec był to ciężki cios. Tłumacz Hitlera Carl Schmidt wspominał, że w kancelarii Rzeszy zapanowało przerażenie, po decyzji Anglii i Francji. Jeśli przegramy wojnę niech Bóg ma nas w swej opiece – biadolił Herman Goering. Na Zachodzie trwały już francuskie przygotowania do ofensywy, a intensywność działań w Polsce nie pozwalała Hitlerowi na przerzucanie wojsk na zachód. Co więcej zdając sobie sprawę, że Polacy prowadzą działania unikając zniszczenia niemieckie dowództwo musiało opracować nowy plan wojny. Założono w nim nowe okrążenie w celu zniszczenia sił polskich teraz na wschód od Wisły. To zaś oznaczało, że Wehrmacht nie był w stanie zrealizować planu „Fall Weiss” i wojny z Polską nie można było zakończyć.

Dla powstrzymania ofensywy niemieckiej za Wisłę Naczelny imageWódz wyraził zgodę na wykonanie kontruderzenia określanego jako bitwa nad Bzurą. Armie „Poznań” i „Pomorze” wykonały takie uderzenie i wiążąc w centrum frontu większość sił wroga zrealizowały zamiar Naczelnego Wodza. W tym czasie polski sztab pracował nad planem drugiej fazy wojny. Został on opracowany w okresie miedzy 8-11 września.

W drugiej fazie działań wojennych polskie dowództwo planowało obronę na kolejnych liniach: pierwszej biegnącej od granicy z Węgrami linią Sanu do środkowej Wisły, następnie w kierunku Brześcia n. Bugiem i na Polesie. Po jej ewentualnym przerwaniu druga linia biegła obejmując Lwów i rzekę Bug do Brześcia. Ostatnia trzecia linia obejmowała tzw. przedmoście rumuńskie, teren woj. stanisławowskiego, z obroną na rzece Dniestr. 

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura