0 obserwujących
49 notek
32k odsłony
  271   0

Referat prezesa SUOZUN na konferencji w Warszawie 26.10.2010 r.

 

Szanowny Panie Przewodniczący pozwolę sobie pozdrowić i powitać zaproszonych uczestników na dzisiejszą konferencje każdego z osobna.
 
Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu zwraca się z uprzejmą prośbą do organizacji kresowych i kombatanckich o upamiętnienie sprawiedliwych Ukraińców, którzy z narażeniem życia w różny sposób udzielali Polakom pomocy, zagrożonym ludobójczą działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i formacji przez nią zorganizowanych.
 
Pamięć pomocy ukraińskich przyjaciół jest szczególnie żywa wśród tych członków Stowarzyszenia, którzy sami, bądź ich rodziny znalazły się w bezpośrednim zagrożeniu i często dzięki pomocy Ukraińców uratowali życie.
 
Najlepszą formą upamiętnienia będą „Ogrody Sprawiedliwych Ukraińców Wśród Narodów Świata”. Uważamy, że zbiorowym wysiłkiem organizacji kresowych i kombatanckich oraz dzięki pomocy organizacji samorządu terytorialnego ta idea stanie się rzeczywistościa.
 
Polska w XX wieku doświadczyła wielu okrutnych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas drugiej wojny światowej, kiedy byliśmy prześladowani przez Niemcy hitlerowskie, stalinizm, a w szczególności przez ludobójcze organizacje ukraińskich nacjonalistów, którzy mordowali od niemowlęcia do starca, nie tylko ludność polską, ale i żydowską, ormiańską, czeską i rosyjską.
 
My, świadkowie tamtych wydarzeń, oraz nasi potomkowie z wdzięcznością przyjmujemy bohaterskie akty pomocy ze strony osób narodowości ukraińskiej, która nie utożsamiała się z faszystowską OUN – B. W tym też celu pragniemy zorganizować i urządzić ogród we Wrocławiu, lub w innych miastach, poświęcony pamięci i czci Sprawiedliwych, którzy nas ratowali.
 
Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów w ramach swojej działalności ustaliło dziesiątki nazwisk Ukraińców, którzy informowali Polaków o niebezpieczeństwie ze strony banderowskich ludobójców. Na ten temat została wydana też książka Sprawiedliwych przez Instytut Pamięci Narodowej, w której zawarte są nazwiska osób, które chcemy uczcić symbolicznym drzewkiem sprawiedliwych.
 
Jako że na Ukrainie po 1990 roku nacjonaliści ukraińscy przyjęli taktykę wypierania się swoich czynów i zaczęli stosować różne kłamstwa i przeinaczenia, aby w opinii światowej oczyścić się ze zbrodni ludobójstwa dokonanej na bezbronnej ludności polskiej. Zorganizowali i rozwinęli, przy pomocy specjalistów od dezinformacji szeroką kampanię kłamstw, przeinaczeń i oszczerstw, której celem jest wybielanie ich historii, przesunięcie winy z kata na swoją ofiarę i uchronienie zbrodniarzy od odpowiedzialności.
 
Takim przykładem może być też praca Bohdana Zubenki wydana w 1998 we Lwowie pt. "Polska i Ukraina". Na 108 stronach autor dokonuje przeglądu wydarzeń całego tysiąclecia. Wytyczając granice ukraińskich ziem etnicznych, na str 10 stwierdza, że Polska obecnie okupuje 19.500 km kwadratowych ukraińskiego terytorium. Publikacja Zubenki bije rekordy ukraińskiej nienawiści, oskarża państwo polskie i Polaków o wszelkie możliwe zbrodnie. Opisuje, że tysiąclecie stosunków to nieustanna zaborczość, prześladowania narodowe i religijne, rabunki, gwałty oraz zbrodnie dokonane przez Polaków, a główną przyczyną klęski armii Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej w 1919 r. to "zastosowanie przez Polaków broni bakteriologicznej. Epidemia tyfusu zniszczyła kwiat ukraińskiego wojska. Wybuchła na styku z armią Hallera przybyłą z Francji. Związki tyfusu zostały wykradzione z Instytutu Pasteura w Paryżu". Jako motto i uzasadnienie swych poglądów, Zubenko cytuje słowa nacjonalisty Michnowskiego: "Ten naród, który nie czuje nienawiści do swoich gnębicieli, stracił moralne wyczucie i już nie jest zdolny bronić swoich praw wśród innych narodów, musi umrzeć i nie będzie jego imienia w księdze życia. Kto nie broni się, na tego napadają i pożerają."
 
Jeśli za rządów Prezydenta Wiktora Juszczenki głosiło się taką teorię i hasła promujące organizacje OUN / UPA i dla przywódców tych organizacji budowało się pomniki, nazywało się ich imieniem ulice oraz skwery w różnych miastach i wsiach, to nic dziwnego, że część społeczeństwa o orientacji probanderowskiej w to uwierzyła. Wiktor Juszczenko wykorzystując tę sytuację pod koniec swojej kadencji prezydenckiej wydał dekret nadania Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze, przywódcy ludobójczej organizacji OUN – UPA. To uhonorowanie jest upokorzeniem nie tylko obywateli ukraińskich, ale i dla sąsiednich krajów, których obywatele doznali najokrutniejszego ludobójstwa ze strony tego przywódcy.
 
Działacze OUN, wśród których był Stepan Bandera, już w 1929 r. podjęli decyzję o usunięciu wszystkich Polaków z terenów uznanych wg nich za ukraińskie. W toku przygotowań do agresji na Polskę, przywództwo OUN otrzymało od Niemiec zadanie, wzniecenia powstania na tyłach armii polskiej, jednakże pakt Ribbentrop-Mołotow zdezaktualizował taką potrzebę. Mimo to na Kresach Południowo - Wschodnich dochodziło do wielokrotnych napadów bojówek OUN na wycofujących się żołnierzy Wojska Polskiego, a także na grupy powracające do domu, funkcjonariuszy państwowych i osoby szukające na ziemiach wschodnich schronienia przed Niemcami. Pogromy polskich mieszkańców ze strony OUN w niektórych powiatach w momencie wkroczenia wojsk sowieckich w 1939 r przybrały też masowe rozmiary jak np. w powiatach brzeżańskim, podhajeckim, rohatyńskim i w wielu innych. Te fakty znajdują potwierdzenie zarówno w relacjach świadków , jak i ukraińskich historyków, między innymi Petra Mirczuka i Łwa Szankowskiego.
 
W Krakowie w kwietniu 1940 r., Wołodymyr Kubijowycz powołał do życia Ukraiński Centralny Komitet (UCK), który miał m.in. wspołpracować z Abwehrą. OUN oddelegowała do niego Romana Suszko, który jako dowódca Legionu Ukraińskich Nacjonalistów brał udział w agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.
 
Przywództwo UCK dążyło do ukrainizacji ziem polskich na Podlasiu, Chełmszyźnie, Nadsaniu i Łemkowszczyźnie, polegającej przede wszystkim na wypieraniu z tych terenów polskiej ludności.
 
Ludność ukraińska w porównaniu z polską była w G.G. niewątpliwie uprzywilejowana, wiele polskich szkół przekształcono w szkoły ukraińskie, a kościoły rzymskokatolickie oddano cerkwi greckokatolickiej i prawosławnej.
 
UCK w Krakowie zorganizowała też liceum ukraińskie, w którym w trybie przyśpieszonym, wydawano świadectwa maturalne. Takie świadectwo otrzymał między innymi Bohdan Osadczuk, a następnie oddelegowano go na ziemie lubelską do prowadzenia ukrainizacji tych ziem... Za to w nagrodę, UCK wysłała Bohdana Osadczuka, na studia do Berlina. Czy o tych faktach, polscy politycy nie wiedzą że odznaczają B. Osadczuka najwyższymi orderami i urządzają dla tego propagandzisty uroczystości urodzinowe ?
 
Studenci ukraińscy należący do OUN współpracujący z UCK przygotowali listę polskich intelektualistów i przekazali ją Romanowi Szuchewyczowi dowódcy batalionu Nachtigall, którego żołnierze brali udział w aresztowaniu i mordowaniu polskich pro­fesorów we Lwowie (4.07.1941).
 
Archiwalne zdjęcia z wydarzeń pierwszych dni niemieckiej okupacji Lwowa potwier­dzają, że Iwan Kłymiw i jego milicja brali udział w pierwszych dniach lipca 1941 r. w po­gromie Żydów, a pod koniec tego miesiąca poza miastem urządzili tzw. „Dni Petlury" - masowe pogromy Żydów.
 
Milicja ukraińska w sierpniu 1941 r. została przekształ­cona przez Niemców w ukraińską policję pomocniczą. Była ona bardzo aktywna w wyłapywaniu i doprowadzaniu do miejsc straceń ludności żydowskiej oraz w jej zabijaniu.
 
Bataliony „Nachtigall" i „Roland" zostały przekształcone w 201 policyjny batalion Schutzmannschaften, w którym znaleźli się Roman Szuchewycz i Jewhen Pobihuszczyj. Aktywiści OUN objęli też stanowiska na szczeblach administracji terenowej i przystąpiono do wydawania w Małopolsce Wschodniej prasy ukraińskiej jak np „Szczodenni Wisty", „Rohatyńskie Słowo", „Tryzub" i „Samostijną Ukrainę". Czasopisma te były przesycone niena­wiścią do Polaków i Żydów. To było wstępne przygotowanie do przyszłych mordów ludności polskiej, wzorujące się na niemieckim „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej".
 
Po wkroczeniu wojsk niemieckich na Polesie Taras Boroweć „Bulba” zorganizował policyjno-wojskowy oddział pod nazwą "Poleska Sicz", która została przekształcona w policyjny oddział Schutzmannschaften.
 
W drugiej połowie 1942 roku na Polesiu T. B „Bulba” powołał partyzantkę i nazwał ją „Ukraińska Powstańcza Armia”. Na początku 1943 r. ta partyzantka była jedną z trzech ukraińskich podziemnych struktur zbrojnych, składała się ze zwolenników Ukraińskiej Republiki Ludowej (Petlury) i działała wyłącznie na Polesiu i Wołyniu.
 
Drugą były oddziały składające się ze zwolenników Melnyka. Frakcja ta przez cały czas współpracowała z Niemcami i zajmowała się szykanowaniem chłopów polskich i ukraińskich za nie wywiązywanie się z kontyngentów.
 
Ugrupowanie OUN-B powołane na III konferencji w lutym 1943 r. uznało, że nadszedł czas "rewolucji narodowej" usunięcia
i wymordowania wszystkich Polaków na ziemi wołyńskiej, tarnopolskiej, stanisławowskiej i lwowskiej.
W lutym 1943 r. karny urząd ochronnych wojsk SS na terenie Białorusi zdemobilizował batalion Schutzmannschaft pod dowództwem majora E.Pobihuszczego i kapitana Romana Szuchewycza, "Nachtigall" i "Roland". Następnie R.Szuchewycz i Dymytro Klaczkińskij tworzy banderowską UPA, a E. Pobihuszczy organizuje 14 grenadierską dywizję SS "Galizien".
 
W marcu i kwietniu 1943 r. cała ukraińska policja na Wołyniu (powyżej 5 tysięcy policjantów) zagarnęła niemiecką broń, amunicję i uciekła do lasu zasilając banderowską UPA, która na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przystąpiła do masowych mordów Polaków.
 
W tym czasie ugrupowania podległe OUN-B podjęły walkę zbrojną przeciwko oddziałom T. B. „Bulby”. Pomimo, że było to ugrupowanie ukraińskie to w sposób krwawy zostało przez OUN-B pokonane. 
 
T. B. „Bulba” w swojej książce "Armia bez państwa" pisał :"Na całą polską ludność na Zachodniej Ukrainie w marcu 1943 r. wydano zbiorowy wyrok śmierci i nakazano doszczętnie palić wszystkie domy polskich chłopów...".; "Zamiast walki przeciwko zewnętrznym wrogom, zamiast uderzeń w hitlerowskie obiekty o wojskowo strategicznym znaczeniu i w sowieckich partyzantów to te ugrupowania banderowskie zaczęły mordować mniejszości narodowe Ukrainy i Ukraińców przeciwników politycznych."; "Ta ślepa megalomania Bandery i Łebedia kosztuje nasz naród setki tysiące krwawych ofiar w czasie Drugiej Wojny Światowej..." . „Sami Ukraińcy nazywali bojówki OUN-B, a szczególnie członków "Służby Bezpieky", "patiurami" i "siekiernikami", co wskazuje na to, że bali się oni tych bojówek bardziej niż gestapo czy NKWD. W tej sytuacji nie można tej formacji uznać za walczącą o niepodległość Ukrainy, bo nie była reprezentacją narodu ukraińskiego. W szeregi OUN-UPA-B nie wstępowano dobrowolnie, często pod wpływem terroru i strachu, więc tym samym nie stanowiła formacji powstańczej, ani też partyzanckiej” (ale o tej krwawej rzeźni pomiędzy ugrupowaniami ukraińskimi nie piszą pseudo historycy, natomiast polską samoobronę przed ludobójcami ukraińskimi nazywają „konfliktami” lub „wojną Polsko – Ukraińską” - Sz.S.).
 
Stowarzyszenie, którego jestem prezesem przez 20 lat zajmuje się kompleksowo badaniem i dokumentowaniem zbrodni dokonanej przez formacje ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej w województwach: lwowskim, lubelskim, poleskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim. Na podstawie zgromadzonych dokumentów, relacji świadków i ksiąg parafialnych ustalono częściowo liczbę osób zamordowanych nazwiskami oraz szacunkowo na około 200 tysięcy. w poszczególnych miejscowościach
 
W oparciu o te dokumenty, a szczególnie o relacje świadków, którzy przeżyli to straszne ludobójstwo wydajemy czasopismo „Na Rubieży” dotychczas wydaliśmy 110 numerów. Ta szeroka więź z naszymi czytelnikami pozwala nam na otrzymywanie nowych relacji, bardzo często zawierające makabryczne opisy metod mordów stosowanych przez banderowskich ludobójców.
 
Doktor Aleksander Korman w swoich opracowaniach ustalił ponad 350 sposobów stosowanych mordów. Zabijanie z broni palnej było rzadkością, najczęściej mordowano przy pomocy noży, siekier, wideł, wrzucano do studni, zapędzano do zabudowań gospodarczych i podpalano. Śmierć zadana z broni palnej była zbawieniem.
 
Te opisane metody morderstw mają swoje potwierdzenia w protokołach zeznań świadków składanych przed prokuratorami, prowadzącymi śledztwa w Komisjach Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
 
Nie będę wymieniał miejscowości w których mordy miały miejsce oraz dat bo na ten temat jest już obszerna dokumentacja, różnych autorów. Chodzi jedynie o to, żeby odpowiedzieć na pytanie kto był odpowiedzialny za całkowite fizyczne wymordowanie ludności polskiej na całych Kresach Południowo – Wschodnich oraz kwalifikacje tych zbrodni, prowadzonych przez prokuratorów prowadzących śledztwa.
 
Metody mordów, sposób ich prowadzenia, przebieg, rozmiary zasięg terytorialny oraz cele i motywy, które tym zbrodniom przyświecały dowodzą, że na Kresach Południowo-Wschodnich w latach 1939-1947 było zaplanowane ludobójstwo. Wydarzeń z tamtych lat nie da się niczym uzasadnić, ani usprawiedliwić jakimś „konfliktem polsko-ukraińskim”, czy „wojną polsko-ukraińską” jak to nazywają niektórzy „historycy”, a w szczególności ci, którzy gloryfikują przywódców ludobójczo-banderowskich organizacji OUN i tzw. ukraińskiej powstańczej armii (UPA).
 
Do tych propagandzistów między innymi należą też niektórzy nasi historycy, którzy bandy ukraińskie i rzeźników polskich dzieci, kobiet i starców nazywają „partyzantami”i „ruchem wyzwoleńczym”. Zbrodnie ludobójstwa na ludności polskiej usprawiedliwia się przerzucając winę z kata na ofiarę, swoją wiedzę opierają głównie na ukraińsko-nacjonalistycznej historiografii, a nie na obiektywnych badaniach.
 
Wprawdzie twierdzą, „że we wrześniu 1939 roku na Kresach Południowo-Wschodnich miały miejsce rozliczne dywersje wobec wojska polskiego organizowane zarówno przez nacjonalistów ukraińskich i miejscowych komunistów współpracujących z wkraczającą armią sowiecką” (ale czy nie wiedzą, że już 19 września 1939 roku członkowie OUN w Sziumlanach zamordowali 38 osób, w Sławęcinie 50 osób, a w powiecie brzeżańskim, podhajeckim, rohatyńskim i w innych, już we wrześniu 1939 roku ounowcy zamordowali około 735 uciekinierów i żołnierzy Wojska Polskiego z centralnej Polski - Sz.S.).
 
Twierdzą też „że na stosunkach polsko-ukrańskich zaciążyła przeprowadzona z inicjatywy banderowskiej OUN akcja antypolska, przywódcy OUN-UPA uważali że powtórzy się scenariusz z 1919 roku i po zakończonej wojnie trzeba będzie walczyć z Polakami i już w 1942-1943 podjęli decyzję o usunięciu wszystkich Polaków zamieszkujących sporne ziemie, aby przed ewentualnym rozwiązaniem pokojowym teren był etnicznie czysty”. (usunięcie po ounowsku określa jednoznaczne wymordowanie - Sz.S.).
 
Absurdalne jest twierdzenie niektórych historyków, że działania przeciwko ludności polskiej podjęło samodzielnie kierownictwo OUN-B bez zgody Centralnego Prowidu OUN. W dniach 17-23.02.1943 r. we wsi Terebieże lub Wałujki w pobliżu Oleska w obwodzie lwowskim, odbyła się III konferencja OUN-B. W trakcie obrad wyraźnie zarysowało się niezadowolenie niektórych przywódców OUN z pełniącego obowiązki prowidu Mykały Łebedia. Było to szczególnie widoczne wśród oficerów z byłego batalionu „Nachtigall” i stało się powodem rezygnacji Łebedia w kwietniu 1943 r. Ostatecznie władzę objął Roman Szuchewycz, ale jak twierdzą niektórzy historycy brak jest dowodów o wydaniu rozkazu co do eksterminacji ludności polskiej. Można przypuszczać, że na Wołyniu Dmytro Klaczkiwśkij ps . „Kłym Sawur” na własną rękę podjął działania walki z wszystkimi partyzantkami, a do kategorii niepożądanych elementów” zaliczano wszystkich Polaków” (czy panowie historycy nie wiedzą że R.Szuchewycz i D.Klaczkiwśkyj należeli do ścisłego kierownictwa Prowidu - Sz.S.).
 
Na Międzynarodowym Procesie głównych wojennych zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze dowódca Abwehry generał E. Lahousen, stwierdził, że już w czasie przygoto­wań hitlerowskich Niemiec do napadu na Polskę szefowi Abwehry admirałowi W.Canarisowi nazistowscy przywódcy polecili „wywołać na Kresach Wschodnich ruch powstańczy, celem, którego byłoby wymordowanie Żydów i Polaków. W tym celu stawiano w gotowości bojowej specjalne oddziały podziemia ounowskiego w Polsce i zmobilizowano specjalne oddziały i grupy poza Polska, składające się z ukraińskich nacjonalistów - emigrantów, które miały dokonywać dywersji, aktów sabotażu i masowego mordowania Żydów i Polaków”.
 
 Obozy, w których przygotowano takie oddziały i grupy, Abwehra zaczęła tworzyć na terenie Niemiec, Austrii i Czechosłowacji na przełomie lat 1938 - 1939.
 
OUN od początku była organizacją profaszystowską, przejąwszy wszystkie cechy faszyzmu włoskiego i nazizmu niemieckiego. Zgodnie z ideologią nacjonalizmu ukraińskiego sformułowaną na I Kongresie OUN celem było zbudowanie państwa ukraińskiego, na wszystkich ukraińskich terytoriach etnograficznych. W skład takiego państwa ukraińskiego miałyby wchodzić terytoria należące dzis do Federacji Rosyjskiej, Białorusi, Polski, Słowacji, Rumunii i Mołdawii. Taka Ukraina obejmująca prawie 1.000.000 km kwadratowych w ukraińskiej nacjonalistycznej terminologii nosi nazwę Ukrajińska Samostijna Soborna Derżawa (USSD), a słowo Soborna oznacza włączenie do takiego państwa wszystkich, zgodnie z twierdzeniami OUN ukraińskich terytoriów etnograficznych od Krynicy (Polska), za Prypeć, do Wołgi i Kaukazu.
 
 Zdaniem moim jako dokumentalisty zajmującym się przez 20 lat sprawami mordów dokonanych na Polakach i zarazem bezpośredniego świadka tych straszliwych wydarzeń, prokuratorzy prowadzący śledztwa w swoich ocenach odnośnie kwalifikacji nie powinni sugerować się opiniami historyków o poglądach probanderowskich, bo ta zbrodnia jest zbrodnią oczywistą i nie można jej niczym usprawiedliwiać.
                             Dla upamiętnienia tych ofiar Stowarzyszenie wspólnie z innymi organizacjami kresowymi i kombatanckimi na terenie kraju, wybudowało 22 pomniki i 135 tablic inskrypcyjnych.
 
W sprawach ludobójstwa dokonanego na Polakach występowaliśmy do wszystkich władz państwowych i samorządowych. Niezależnie od tego występowaliśmy też do władz Unii Europejskiej w Brukseli i do Trybunału w Strasburgu. W wyniku tego, władze Wojewódzkich Sejmików w kilku województwach podjęły uchwały potępiające zbrodnie dokonane na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów.
 
Została też podjęta uchwała przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 15 lipca 2009 roku, z uwagi na mijającą 66 rocznicę rozpoczęcia przez OUN i UPA masowych mordów na Kresach II Rzeczypospolitej, podjął uchwałę składającą hołd pomordowanym Rodakom, członkom Armii Krajowej, Samoobrony i Batalionów Chłopskich, którzy podjęli dramatyczną walkę w obronie całej ludności cywilnej, nie tylko polskiej. Sejm wyraził również wdzięczność i uznanie tym Ukraińcom, którzy często z narażeniem własnego życia pomagali i ratowali swych polskich sąsiadów. 
 
Rada Miejska w Legnicy podjęła uchwałę nazwania jednej z ulic „Aleją Ofiar ludobójstwa OUN-UPA”.
 
Nawiązaliśmy też współprace z organizacjami światowymi, zajmującymi się potępieniem nazizmu niemieckiego i tych którzy z nimi współpracowali. Na ten temat odbyło się już kilka konferencji w których Stowarzyszenie brało udział między innymi w Berlinie, dwa razy w Moskwie i w Kijowie a ostatnio we Lwowie.
 
Stowarzyszenie opracowało też wystawę o ludobójstwie, składającą się z z 58 plansz o rozmiarach 90x200 cm w specjalnych kasetowych stojakach, której celem jest ocalenie od zapomnienia prawdy o rozmiarach zbrodni dokonanej na Polakach na Kresach Południowo-Wschodnich w latach 1939-1947 przez ukraińskich nacjonalistów z OUN i tzw UPA.
 
Chcemy pokazać światu i przyszłym pokoleniom czym był nacjonalizm ukraiński w wydaniu banderowskim w czasie drugiej wojny światowej i po wojnie, aż do zakończenia operacji Wisła w 1947 r. Wystawa która, jest prezentowana na dzisiejszej konferencji była już wystawiona w kilkunastu miastach na terenie kraju.
Podobną wystawę opracowaliśmy w języku rosyjskim oraz ukraińskim i dostarczyliśmy na Ukrainę, gdzie jest też prezentowana w różnych miastach.
Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura