Hossa jednak nie może trwać wiecznie i w pewnym momencie przychodzi spowolnienie, nie jest to niczym nowym w gospodarce i jest dobrze opisane w literaturze ekonomicznej. Niestety dla dużej części rozpędzonych przedsiębiorstw problemy pojawiają się nagle, nie dając możliwości na etapowe dostosowywanie się do nowej rzeczywistości. Spowolnienie w sprzedaży powoduje, że firmy notują przerost zatrudnienia, szczególnie w rozbudowanych halach produkcyjnych. Magazyny zaczynają wypełniać się produktami, a płynność finansowa zaczyna mocno doskwierać. Procesy operacyjne i biznesowe są zazwyczaj nie wydolne – nikt w okresie dynamicznego wzrostu nie przejmuje się optymalizacja procesów, nie ma na to czasu, a koszt nieoptymalnych rozwiązań jest w tym okresie zazwyczaj pomijany.
Pierwszą reakcją na spowolnianie powinno być restrukturyzacja zatrudnienia. Zazwyczaj trudny ruch, ponieważ w okresie prosperity pozyskanie odpowiednich ludzi było bardzo kosztowne i niełatwe i na dodatek bardzo powolne - zatrudniało się pojedyncze osoby, a zwolnić trzeba setki. Ponadto zwolnienia są zawsze negatywnym sygnałem dla pracowników, partnerów i otoczenia biznesowego. Redukcja zatrudnienia, choć kosztowna w pierwszym momencie zarówno wizerunkowo i budżetowo, przynosi szybko wymierne korzyści. Obniżenie mocy produkcyjnych zmniejsza koszty stale i dostosowuje jej wielkość do nowych realiów.
W okresie bessy znaczenia nabiera dział marketingu, dział sprzedaży oraz optymalizacja procesów i kosztów. Kończy się wyścig na wielkość hali produkcyjnej, a zaczyna walka o klienta i udziały rynkowe – firmy zaczynają prawdziwą rywalizację między sobą. Marketing przygotowuje strategię, znaczenia nabiera wizerunek firmy, dystrybucja, jakość produktów, budowanie lojalności wśród dotychczasowych klientów itp. Również istotna jest optymalizacja procesów i kosztów, najczęściej poprzez digitalizacje i zwiększenie efektywności oraz minimalizację błędów.
Większość dużych przedsiębiorstw, w okresie dynamicznego wzrostu nie miała czasu na wdrożenie kompleksowych rozwiązań IT optymalizujących procesy w firmie. Teraz, kiedy końcowy profit zależy od sumy usprawnień i efektywności przedsiębiorstwa, firmy chętniej inwestują w digitalizację. Przedsiębiorcy chcąc zbudować przewagę konkurencyjną i zdobywać udziały rynkowe muszą wdrażać nowoczesne systemy IT. Pozwalają one otrzymywać lepszy obraz sytuacji w firmie, bardziej dokładne raporty, tworzone w czasie rzeczywisty, możliwość weryfikacji przyjętych strategii i założeń oraz ich szybkiej modyfikacji. Oprócz większej przejrzystości i kontroli w procesach, systemy IT pozwalają na lepsze zarządzanie produktem, obsługę klienta czy zarządzaniem sprzedażą.
W ostaniem okresie widzimy zwiększone zainteresowanie biznesu wdrożeniami nowoczesnych rozwiązań IT, które usprawnią działania sprzedażowe, a także pomogą omijać potencjalne kosztowe błędy oraz lepiej zarządzać kosztami. Przedsiębiorcy w rozmowach przyznają, że zamierzają wykorzystać okres spowolniania do zbudowania przewagi technologicznej, która pozwoli im wygrać na rynku i przygotować firmę na nowe wyzwania.


Komentarze
Pokaż komentarze