Po debatach o siłach inercji jako takich, w których to debatach chyba jakieś śladowe uzgodnienie stanowisk daje się stwierdzić, chciałbym poświęcić kilka zdań efektom tychże właśnie sił inercji na wnętrza ciał niebieskich.
Na początek przyjrzyjmy się wnętrzu Ziemi. W notce użyję fragmentów moich wcześniejszych tekstów, aby nie malować wszystkiego od początku. Mój ówczesny tekst dotyczył tej nieszczęsnej "superrotacji" jądra wewnętrznego Ziemi, która to hipoteza jest jedną z największych bzdur w historii fizyki.
Cytowane poniżej rysunki z publikacji w 'Nature' i 'Science' to kolejne dowody na to, że największym ciężarem dla fizyki jest od wieków beton w głowach niektórych fizyków. A fakt, że jakaś wzięta z sufitu hipoteza opublikowana zostaje w znanym piśmie naukowym, oznacza jedynie wysoką, trudną do wyburzenia jakość tego betonu. Wspólną cechą (poza owczym pędem) wszystkich publikacji "dowodzących superrotacji" jest wyobrażenie o tym, że jądro wewnętrzne Ziemi spoczywa spokojnie w centrum geometrycznym naszego globu i jedynym jego zadaniem jest odbijanie fal sejsmicznych po to, żeby geofizycy z analizy przebiegów fal mogli na powierzchni Ziemi kreować hipotezy o jej wnętrzu.
Tendencja do myślenia w symetriach jest zakorzeniona głęboko w meandrach ludzkiej psychiki i nie jest wykluczone, że powiązana jest z ewolucyjnym rozwojem człowieka jako istoty myślącej. Pewna fotografka twierdzi co prawda że, "Symmetrie das ist die Ästhetik der Einfallslosen…", ale geofizyka nie jest miejscem na rozstrzyganie tego typu sporów.
Poniżej przedstawione są przykłady zabetonowanego w geofizyce przez przyzwyczajenia myślowe wyobrażenia o symetrycznym wnętrzu naszej Ziemi. Wszystkie poniższe rysunki pochodzą z 'Science' albo 'Nature', nie wnikając już bliżej w to, który skąd pochodzi, gdyż są one powielane dużym nakładem powierzchni papieru i twardych dysków.

Jak widzimy, na powyższych rysunkach pochodzących z prac opublikowanych w znanych i renomowanych (czego by to nie miało oznaczać) czasopismach naukowych, przekroje Ziemi są zsynchronizowane optycznie i estetycznie, nie drażnią u obserwatora poczucia symetrii i harmonii przestrzennej, są po prostu ładne.
Rysunki te mają poza tym jeszcze jedną wspólną cechę: są fizycznie błędne.
Zasada zachowania pędu jako wielkości wektorowej nie dopuszcza możliwości uformowania i zachowania symetrycznego wnętrza planety na orbicie okołosłonecznej, jak i na każdej innej orbicie.
Swoiste wyżyny osiąga to symetryczne postrzeganie świata w domniemanych i szeroko powielanych odwzorowaniach wnętrza Urana. Poniżej dwa rysunki, których autorów już nie będę nawet odszukiwał, bo to strata czasu.

Pobieżny nawet przegląd publikacji (w tym wielu PAN) dotyczących generowania pola magnetycznego Ziemi (i innych ciał niebieskich) pokazuje, że jedynym miejscem, gdzie istnieją warunki do powstania takiego pola są głębokie warstwy sięgające samego centrum Ziemi (i innych ciał niebieskich).
Autor lewego obrazka wydaje sie o tym nie wiedzieć i niewzruszony maluje dwa żółte krążki symetrycznie w centrum Urana, bo gdyby były niesymetryczne, to by to drażniło jego duszę estety. Drugi autor maluje jakieś kosmiczne avocado, czekając zapewne też, że go ktoś klepnie po odzieży i powie: 'ładnie ci to wyszło na tym kompie'.
Obydwa obrazki nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Od roku 1986 NASA jest w posiadaniu zdjęć Urana praesłanych przez sondę Voyager2.

Fotografia po prawej pokazuje asymetryczne wnętrze tej planety. Jest to wytłumaczenie zarówno dla wyjątkowego położenia osi magnetycznej Urana, jak i dla rozkładu temperatury na jego powierzchni.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)