Tadeusz Tumalski Tadeusz Tumalski
954
BLOG

Tzw. "Superrotacja" albo: 'Kto obroni Ziemię i geofizykę?'

Tadeusz Tumalski Tadeusz Tumalski Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 11

Z moich poprzednich tekstów

Szablonowe myślenie kulą u nogi fizyki ,

Wnętrze Ziemi, albo: Czas połowicznego zaniku opinii recenzenta 

i komentarzy do tych tekstów nasuwa się jasna i wykazana już wielokrotnie w literaturze fachowej konkluzja, że wyobrażenie o symetrycznej budowie wnętrza ciał niebieskich w tym Ziemi jest błędne i oparte jedynie na irracjonalnych przyzwyczajeniach myślowych fizyków, a nie na jakichś spójnych regułach fizyki. Jeżeli do tych irracjonalnych przyzwyczajeń myślowych dodamy jeszcze szerzący się w kręgach fizyków owczy pęd do 'podpinania się' do wszystkiego co opublikuje jakieś znane pismo naukowe w USA, to możemy sobie wyobrazić, dlaczego nasza Ziemia razem z geofizyką już ledwo dyszą przygniatane coraz to nowymi, coraz bardziej karkołomnymi hipotezami.  

Z porównywania czasu przebiegu fal sejsmicznych z South Sandwich Islands do stacji na Alasce wynika, że w ciągu 28 lat czas ten skrócił się o ok. 0,3 ÷ 0,6 s. Odkrywcy zjawiska Paul Richards i Xiaodong Song (Columbia University's Lamont-Doherty Earth Observatory in Palisades, New York) na podstawie bliżej nieznanych fizycznych prawidłowości wyciągają z tego faktu wniosek, że wewnętrzne jądro Ziemi wiruje szybciej, niż reszta planety.

Cytat I (Nature July 1996, 382: 221-224):

"The earth's solid iron inner core, which was discovered by seismological methods in 1936 [przez Ingę Lehman (TT)], is estimated at being roughly the size of the moon. It rotates because it is surrounded by a much larger liquid outer core and together the two form a giant electrical motor."             (!!!??? TT)

"The scientists used data from seismic waves from 38 earthquakes between 1967 and 1995 near the South Sandwich islands at the southern end of the planet. They measured the speed of the waves from the quakes that travelled up through the inner core to Alaska and found that the waves arrived three-tenths of a second faster in the 1990s than they did in the 1960s."  Koniec cytatu

W dwutomowym opracowaniu wydanym przez PAN 'Fizyka i ewolucja wnętrza ziemi' (redakcja: Prof. Roman Teisseyre) tom II w rozdziale 5. Pole magnetyczne i indukcja elektromagnetyczna we wnętrzu Ziemi (J. Ostrowski) na stronie 441 czytamy:

Dryf zachodni dipola magnetycznego Ziemi jest zatem faktem wykazanym niepodważalnie metodami naukowymi i znanym w geofizyce od dziesięcioleci. Zasadniczo nie ma powodów aby sądzić, że te własności pola magnetycznego Ziemi w Columbia University's Lamont-Doherty Earth Observatory in Palisades, New York mogły być nieznane obydwu fizykom tego uniwersytetu (Paul Richardsi Xiaodong Song) w roku 1996 w momencie publikacji ich 'wyników' w Nature.

Przegląd podstawowych zasad elektromagnetyzmu dowodzi, że nie ma fizycznych możliwości, aby pole magnetyczne wirujące w prawo wytwarzało moment siły w lewo. Przy czym "prawo" i "lewo" należy rozumieć jako używaną w elektromagnetyzmie topograficzną pomoc (reguła śruby prawoskrętnej) w określaniu kierunków przepływu prądu i linii sił pola magnetycznego.

Oznacza to, że Richards i Song wprowadzają do fizyki wzięty z sufitu mechanizm jakiegoś "electrical motor", którego istnienia zabraniają podstawowe reguły elektromagnetyzmu.

Każdy student elektrotechniki, który zetknął się z obliczeniami projektowymi maszyn elektrycznych zna fundamentalne pojęcia prędkości synchronicznej, poślizgu pola magnetycznego, momentu rozruchowego i innych parametrów opisujących silnik asynchroniczny. Przy nikłym jak na maszyny elektryczne natężeniu pola magnetycznego ziemi i okresie rotacji ok. 600 lat (pomijając już nawet przeciwny kierunek wirowania, i lepkość płynnej skały jądra zewnętrznego) dla przedstawienia wartości liczbowej momentu rozruchowego takiego "silnika elektrycznego" zabrakłoby zapewne miejsca w całym numerze pisma naukowego Nature na pomieszczenie wszystkich zer po przecinku. Efekt "silnika elektrycznego" przy warunkach panujących we wnętrzu Ziemi jest zerowy! Najwyraźniej 'silnik elektryczny' jest po konwekcji następnym 'chłopcem do bicia' fizyków amerykańskich.

Zapytany na konferencji geofizycznej DGG w Bremen co sądzi o hipotezie superrotacji, Prof. Wolfgang Jakoby z Instytutu Geofizyki w Göttingen odpowiedział (cytat):

"… ach wie Pan, papier jest cierpliwy, bardzo cierpliwy…"

Niezależnie od niejasności w interpretacji samych pomiarów sejsmicznych (spotykane w literaturze różnice średnicy jądra wewnętrznego 34 km!) i fizycznych sprzeczności z podstawowymi regułami elektromagnetyzmu, publikacja z 'Nature July, 1996' zaowocowała w późniejszych latach całą lawiną prac, których autorzy prześcigają się do dzisiaj w dostarczaniu "dowodów" na to, że jądro wewnętrzne Ziemi wiruje szybciej niż reszta naszej planety.

GEOPHYSICAT. RESEARCH LETTERS, VOL.. 23, NO. 23,Pages. 3401-3404, NOVEMBER 15, 1996; Mechanics of inner core super-rotation J. M. Aurnou D. Brito and P. L. Olson; Department of Earth and Planetary Sciences, Johns Hopkins University, Baltimore, Maryland

Cytat:

 "..We show that this temperature difference generates a prograde thermal wind and a strong azimuthal magnetic field inside the tangent cylinder (...) The inferred prograde rotation of the inner core (1.1 -3°/year relative to the mantle) can be produced by a very small (≈ 0.001 K) (!!! TT) temperature anomaly within the tangent cylinder and indicates strong toroidal magnetic fields with peak intensities or 24 - 66 mT in that region of the core."

Cytat II:

(Science26 August 2005: Vol. 309. no. 5739, p. 1313): Earth's Inner Core Is Running a Tad Faster Than the Rest of the Planet; Richard A. Kerr

"The claim that Earth's inner core was getting ahead of itself seemed odd at first (...) Well, some computer simulations showed the molten-iron outer core dragging the inner core around by the magnetic field generated in the outer core. (…) Thanks to a woodlike grain to the crystalline iron of the inner core, (...) This paper removes any lingering doubtas to whether the inner core is rotating at a different rate than the mantle,” says Creager (University of Washington, Seattle)"

Na tych przykładach widzimy, że wysoki stopień desperacji fizyka wsparty odpowiednim stężeniem "współczynników Kowalskiego" jest w stanie z każdej symulacji komputerowej wycisnąć spodziewane "dowody" do wykazania słuszności założeń wstępnych.
Mogłoby się wydawać, że 'drewnopodobnymi słojami' "odkrytymi" w dość ciepłym (ponad 4000° C) żelazo-niklowym jądrze wewnętrznym fizycy amerykańscy dopchnęli geofizykę do ściany absurdu, że dalej się już nie da.
Nic bardziej błędnego! Bo oto rok później Lianxing Wen (Department of Geosciences, State University of New York at Stony Brook, NY 11794, USA) w tejże 'Science' publikuje artykuł: "Localized Temporal Change of the Earth’s Inner Core Boundary". (www.sciencemag.org SCIENCE VOL 314 10 NOVEMBER 2006)
 
Abstract: "Compressional waves of an earthquake doublet (two events occurring in the South Sandwich Islands on 1 December 1993 and 6 September 2003), recorded at three seismic stations in Russia and Kyrgyzstan and reflected off Earth’s inner core boundary, arrived at least from 39 to 70 milliseconds earlier in the 2003 event than in the 1993 event. Such changes indicate that Earth’s inner core radius enlarged locally beneath middle Africa by 0.98 to 1.75 kilometers between the times of these two events. Changes of the inner core radius may be explained by either a differential motion of the inner core, assuming that irregularities are present at the inner core boundary and fixed to the inner core, or a rapid growth of the inner core by this amount."
Autor przyjmuje, bez podawania podstaw fizycznych, centryczne położenie jądra wewnętrznego Ziemi. Przy tymże założeniu analizuje następnie czasy przebiegu fal sejsmicznych. Z analizy tej wynika, że w latach 1993-2003 czasy przebiegu fal sejsmicznych z South Sand- wich Islands do sejsmografów w Rosji i Kirgistanie uległy skróceniu o 39 - 70 ms.
 
 

Na powyższym odwzorowaniu (Fig. 3) dróg przebiegu fal sejsmicznych z South Sandwich Islands do sejsmografów w Rosji i Kirgistanie autor pokazuje, że w przeciągu rozpatrywanych dziesięciu lat czas przebiegu fal PKIKP i PKiKP (w tym też czasy różnicowe) skróciły się mierzalnie dla fal odbitych od jądra wewnętrznego pod środkową Afryką, natomiast dla innych kierunków przebiegu fal czasy pozostały bez zmian, lub uległy wydłużeniu. Z bliżej nieznanych powodów Lianxing Wen nie analizuje bliżej faktu, że w kierunkach daleko odbiegających kątowo od tych pod Afryką środkową czasy przebiegów fal sejsmicznych uległy wydłużeniu, co musi oznaczać przesunięcie powierzchni odbijającej w kierunku przeciwnym w stosunku do powierzchni Ziemi niż pod Afryką.

Z prostych geometrycznych zależności autor wyciąga wniosek, że powierzchnia jądra wewnętrznego odbijająca fale sejsmiczne pod Aryką środkową musiała się przybliżyć do powierzchni Ziemi, gdyż tylko w ten sposób możliwy jest skrót drogi fal sejsmicznych. Fundamentalny błąd logiczny autor popełnia w propozycji powodów zmian czasów przebiegu fal sejsmicznych (cytat):

"Such changes indicate that Earth’s inner core radius enlarged locally beneath middle Africa by 0.98 to 1.75 kilometers between the times of these two events." Koniec cytatu

Autor nie podaje co i dlaczego miałoby fizycznie wyróżniać dekadę 1993-2003 z całej trwającej 4,6 miliarda lat historii Ziemi na tyle, żeby móc stwierdzić, że to tylko wtedy "inner core radius enlarged locally". Wyobrażenie, że proces ten mógłby trwać przez całą formację naszego globu prowadzi do absurdów.

Powyższe cytaty pokazują dobitnie, jak trudno jest fizykom opuścic utarte, zabetonowane ścieżki myślenia i przeanalizować całą drogę rozumowania od podstaw. Wszystkie powyższe karkołomne hipotezy stają się zbędne, kiedy uzmysłowimy sobie, że tak jak pisał Prof. Jankowski już w 1932 roku wewnętrzne jądro Ziemi leży asymetrycznie wewnątrz płaszcza i przesuwa się w kierunku przeciwnym do jej rotacji. A 'kolorowy kartofel' na powierzchni to wlaśnie skutek tej asymetrii wnętrza i powód trzęsień ziemi.

Jedyny szczególny fakt, który wyróżnia dekadę 1993-2003  w całej historii Ziemi i geofizyki to ten, że rok później w grudniu 2004 po trzęsieniu ziemi na Sumatrze zginęło 240 tys. ludzi. A może tych ofiar wcale nie musiało być tak dużo. Ale to już następna notka. 

Pozdrawiam

Ciekawy (i szukający) odpowiedzi na pytania odsuwane w kolektywną podświadomość fizyków zawodowych.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Technologie