Przypomniało mi się tak na szybko, więc kilka myśli, żeby nie zapomnieć, bo piszę coś innego. Może ktoś mnie uwolni od dwóch problemów, które za mną łażą.
Jeśli neutrino miałoby masę spoczynkową, to jak udaje mu się tak szybko (1s) przemknąć przez materię słoneczną i myk, po ośmiu minutach już leci u nas za oknem, albo przez chatę, w podłogę i ciach przez kangura po drugiej stronie Ziemi i tyle je widzieli.
A taki foton, no wiadomo, że jak taki foton się zatrzyma, to go 'nima'. Ale jak jemu fotonowi przyjdzie się przedzierać przez materię słoneczną, no to 'daj Boże zdrowie'. Taki foton to on pomimo, że nie ma masy spoczynkowej, to zanim wydostanie się na powierzchnię Słońca, to on się obija tak, no dobre parę milionów (chyba) lat, zanim się wydostanie, przyleci do nas na plażę i nas opali na róż, albo brąz. Ale tyle i jego nędznego żywota było, bo padnie opali i praszczaj Walek.
A takie neutrino przyleci, przeleci i poleci, a masę ma (ma mieć?). I to mi nie daje spokoju, bo chyba jakiaś sprzeczność.
Druga sprawa, która mnie nieco niepokoi, jest taka. Jeśli takie neutrino ma masę spoczynkową, no to jeśli ono się zatrzyma, to nie tak jak foton, że go 'nima'. Ono jak się zatrzyma to jest jak najbardziej.
I teraz wyobraźmy sobie sytuację, która jeszcze się chyba nie zdarzyła, ale to tylko kwestia czasu. Przychodzi asystent na uczelnię, studentów jeszcze nie ma. Parzy sobie herbatę, bierze cukier i patrzy do torby, a tam w cukrze coś leży. Leży i gałami mruga,
-ki diabeł,
myśli asystent. Przygląda się bliżej, jeszcze bliżej... A tam w cukrze leży neutrino i gałami mruga. Ale asystent ciekawy świata, mysli sobie, że jak takie neutrino już w tym cukrze leży, studenci jeszcze nie przyszli, to może by tak zajrzeć do środka w to neutrino. No bo jak ma masę spoczynkową, to można spróbować je rozbić i zobaczyć co ma w środku. No i poszedł asystent szukać młotka do rozbijania neutrin. Koniec historyjki.
Teraz pozostaje tylko czekać, kiedy pojawi się pierwszy projekt eksperymentu rozbicia neutrina, albo jakiś zbliżony, chociażby trafić jednym w drugie, no bo masa spoczynkowa zobowiązuje. Będzie nowy kawał roboty.
Czy może się gdzieś mylę?
Pozdrawiam



Komentarze
Pokaż komentarze (21)