Jednym okiem zerkając sobie co jakiś czas na S24 obyma oczyma (błąd zamierzony) oglądam II część Millenium - "Dziewczyna, która igrała z ogniem". I jest tam scena, która zwaliła mnie z nóg ze śmiechu. Pościg samochodowy. Ścigający w imię politycznej poprawności (uważanej pewnie w Szwecji za religię) i jednego z jej bożków bezpieczeństwa przykładnie zapina pasy podczas pościgu. Scena wygląda tak, że to zapięcie pasów jest dość mocno zaakcentowane (wiadomo bezpieczeństwo uber alles). I co potem się dzieje ? Otóż ten ścigający po zapięciu pasów żeby dogonić ściganego wjeżdża na chodnik bo przed sobą ma samochody czekające na światłach. Łamie przy tym oczywiście z 4235 przepisów o ruchu drogowym i ma w d......... bożka bezpieczeństwa. Nie wiem. Jeśli ktoś widział ten film i kojarzy tę scenę niech sam oceni. Na moje ktoś pokazał szwedzkie, politycznie poprawne paranoje i zakpił sobie z nich. A skąd tytuł postu ? Bo film jest produkcji szwedzkiej.
Inne tematy w dziale Rozmaitości