Już się po Saloonie naszym niesie wycie, jak to "ten" Tusk się dał w maliny wpuścić
i tzw. "czapkę gruszek" za sukces odtrąbia... :)
Oczywiście, gdyby to Zbawca negocjował, wyrwałby z UE całą pulę, bośmy przecież naród wybrany, przedmurze, itd., więc się nam kaska należy, jak przysłowiowemu psu przysłowiowa zupa i nie ma przebacz... :)
I tylko pamięć się we mnie kołacze, jak to drzewiej bywało - gdy się pojawiali
w którymś z krajów Unii słynni braciszkowie... :)
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, sprawa unijnych funduszy dla Polski będzie wyglądać tak:

I tym optymistycznym akcentem kończę, udając się na spoczynek. :)


Komentarze
Pokaż komentarze (34)