
Po odsłonięciu rąbka badań "tajemnicy smoleńskiego zamachu" nastąpiła reakcja:
- Składam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prokuratora Maksjana i jego kolegów z prokuratury wojskowej, którzy przekazali "Gazecie Wyborczej" informacje. Ujawnili tajne informacje ze śledztwa, łamiąc Kodeks postępowania karnego. Wykorzystali je do gry politycznej i ataku na instytucje Sejmu Rzeczypospolitej, jakim jest zespół parlamentarny, oraz jego niezależnych ekspertów w celu zniesławienia tych ekspertów, mającego na celu utrudnienie im wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.
Wypowiedział te słowa Antoni Macierewicz na użytek serwisu WPolityce.
Twierdzi on, że wypowiedzi tzw. ekspertów zespołu parlamentarnego zostały zmanipulowane.
To bardzo interesujące. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, o które "tajne informacje" chodzi w sytuacji, gdy sam p. Macierewicz - na wyprzódki ze swoimi ekspertami - tzw. "prawdy smoleńskie" w coraz to innych konfiguracjach głosi dobrowolnie i chętnie (bez skrupułów wykorzystując je do gry politycznej i zniesławiającego ataku na instytucje państwowe), nie ukrywając żadnego z pomysłów, na jakie ktokolwiek z nich wpadnie?
Czyżby "tajne" były wyłącznie kompetencje tych "znawców tematu" i metody, jakimi się posługują?
Delicje szampańskie: protokoły z przesłuchań ekspertów Macierewicza:
Tutaj najsmakowitsze kąski z przesłuchań.
A tutaj wersja katastrofy smoleńskiej w oglądzie Antoniego Macierewicza, szefa zespołu "ekspertów":


Komentarze
Pokaż komentarze (22)