Michał Boni jest człowiekiem honorowym i bardzo przeżywa to co się dzieje w jego dziedzinie - tak Donald "Niebieski7" Tusk skomentował w Sejmie informację ministra administracji i cyfryzacj o gotowości podania się do dymisji.
To już mamy ich w kraju dwóch - ludzi honoru.
Mało tego - ten też cieszy się atencją redaktor Moniki O., która zachęcała dziś (różne telewizje to pokazowują) ministra Boniego, aby poszedł na Krakowskie Przedmieście i "tym wszystkim ludziom to wytłumaczył".
A ja sobie myślę, że gdyby Michał Boni - wszak ulubieniec Donalda Tuska - przeszedł się na Krakowskie Przedmieście, to mógłby zdążyć na planowane widowisko dla gawiedzi: defenestrację ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego.
Bo wróble w karmnikach ćwierkają w ten mróz, że wkrótce minister poleci - i już.
Będzie wisiał jak ten Cygan z anegdoty. W swoim szaleństwie opowiada ponoć - a Boni to słyszał od Moniki O. w radiowym wywiadzie! - że "ACTA wchodzi i już!".
Ktoś musi przecież paść ofiarą Zmarszczonej Brwi Donalda.Niebieskiego7.*
Zdrojewski będzie leciał albo wisiał - a Boni będzie konsultował na ulicy. Piękne, prawda?
Aha - nie ma się z czego cieszyć: Niebieski7 powiedział dziennikarzom, że z tego laptopa korzysta tylko na posiedzeniach Rady Ministrów i loginu pamiętać nie musi.
I git majonez!
PS
*... a dobrzy ludzie przestrzegali:



Komentarze
Pokaż komentarze