testigo testigo
6143
BLOG

Szykany fotografów na stadionowej fecie - Fotosalon oburzony

testigo testigo Polityka Obserwuj notkę 34

Dzień jest zapchany informacjami o inauguracji warszawskiego Stadionu Narodowego. Jeśli to miała być próba generalna - to wypada kiepsko. Jeśli traktować to jako premierę - katastrofa. Zamknięta dla ruchu część miasta, bałagan przy wejściach. Nawet z akredytacjami prasowymi organizatorzy nie potrafili sobie poradzić - część z nich "zaginęła" (?!) i dziennikarze musieli czekać na mrozie ponad godzinę na wpuszczenie.

Ale pewnie nie to jest powodem, dla którego nawet "zaprzyjaźniona z władzą" stacja TVN podaje w swoim internetowym serwisie informacje o szykanowaniu osób ze sprzętem fotograficznym. Posiadacze aparatów z matrycą większą niż 5Mpix nie są wpuszczani na Stadion. Mało tego - organizatorzy nie przygotowali nawet depozytu na zabroniony sprzęt! W efekcie - masz aparat lepszej klasy: "do widzenia!"

To jak to - droga władzo wagi muszej: zapraszasz na imprezę tajną? Boisz się tych fotografów, czy jak? Zagwarantowałaś sobie, że chwalić cię mogą swym obrazem tyko ci, którym pozwolisz?

Przykład z miejsca wydarzeń - relacja TVN24.pl:

"Regulamin zabrania wnoszenia apartów?

Organizatorzy powołują się na stosowny zapis w regulaminie imprezy - problem  w tym , że Narodowe Centrum Sportu nie informowało wcześniej o tego typu obostrzeniach. - Gdyby ludzie wiedzieli, to by nie brali aparatów - podsumowuje raporter tvnwarszawa.pl. [podkreślenia - testigo] Część niedoszłych gości stadionu nie daje za wygraną. – Kłócą się z ochroniarzami. Jedna z kobiet powiedziała, że przyjechała na inaugurację z Niemiec i nie może wejść – mówi Wężyk.

A łączności komórkowej nie ma nawet w biurze prasowym - brak zasięgu. (Kto się zdziwił, ten nie skacze: hop-hop-hop!)

Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że całe to Euro 2012 jest imprezą przewidzianą dla nabicia kabzy kilku kolesiom z establishmentu pospołu z UEFA, i słowo "Narodowy" w przypadku tego stadionu jest dalekim nadużyciem.

Arogancję pewnych swego organizatorów odbieram jako potwierdzenie tej gorzkiej tezy.

Oczywiście, że gwiazdy rocka zastrzegają sobie na biletach zakaz fotografowania podczas koncertów (żyją ze swego wizerunku) - ale takie rzeczy są podawane do wiadomości przed zakupem biletu.

Nam zaś prezentowano dzisiejszą fetę warszawską jako niezwykłe wydarzenie o społecznej wadze, szczęście i dumę, kolejny sukces... A tu taki sztemp! Nawet entuzjaści nie mogli uwiecznić swojego entuzjazmu.

Entuzjazm też będzie przez naszą władzę reglamentowany?

 

Widać "zarządzać ryzykiem" ta ekipa nie potrafi - ale "zarządzać entuzjazmem" lubi i chce. Chwalić nas mogą tylko ci, którym pozwolimy. A "świadków" nie potrzebujemy!

Proszę zaciekłych zgryźliwców, żeby mi tu nie smolili o "prywatnym przedsiębiorstwie", bo ani Stadion nie jest z prywatnych piniądzów, ani ludzie w szefostwie spółki zarządzającej tym interesem nie znaleźli się tam "z powietrza".

Gdybym był entuzjastą tej władzy i jej imprezy - czułbym się bardzo oszukany.

A tak skwituję tylko: skandaliczny bałagan. Nie jestem zaskoczony.

testigo
O mnie testigo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka