0 obserwujących
341 notek
82k odsłony
  145   0

Bezdomni. Tragizm alienacji w polskim domu

ANDRZEJ MISZK

Moje zasadnicze pytanie brzmi: jak mamy zwyciężyć politycznie z PiS-em, wyznając uzasadnioną wiarę w pozytywność i wyższość demokracji liberalnej oraz państwa prawa nad dyktaturą populistyczno-nacjonalistyczną, a jednocześnie nie doprowadzić części naszych rodaków do nieszczęścia wyobcowania? Jak nie spowodować ich tragicznej alienacji we własnym kraju, od własnej istoty jako ludzi i Polaków, alienacji, która znowu doprowadzi do zimnej wojny domowej jak obecnie, do niemożności odbudowania wspólnoty politycznej i kulturalnej Polski?

 

Po dobie spędzonej w lesie, pośród zimy i z dala od Internetu, wróciłem do Warszawy uspokojony i jakoś pogłębiony. Zrozumiałem, że bez zasadniczego pogłębienia, bez poczucia tragizmu sytuacji Polski i Polaków ruch demokratyczny nie ma szans wejść w kolejny etap walki z nadzieją na zwycięstwo.

Tragizm polskiej sytuacji nie polega na zagrożeniu demokracji, choć i to ważne, ale na tym, że stworzyliśmy dwie wyobcowane i cierpiące Polski. Część Polek i Polaków żyła przez większość ostatnich 25 lat wyobcowana w Polsce, którą druga część traktowała jako swój niedoskonały, ale jednak dom. Od kilku miesięcy ci wyobcowani, odzyskawszy władze faktyczną i symboliczną, poczuli się w Polsce jak w domu, oczywiście domu zagrożonym "zdrajcami" od wewnątrz (KOD, opozycja, itd.) i wrogami na zewnątrz (Niemcy, Rosja, Unia Europejska, banki i korporacje międzynarodowe). A część, ta wcześniej zadomowiona, poczuła się radykalnie wyobcowana, odrzucona i zagrożona przez własne państwo. Teraz my staliśmy się bezdomni we własnym domu.

Teraz my - demokraci - cierpimy podobną alienację jak nasi rodacy wcześniej przez lata. Jeśli odbierzemy im władzę i przywrócimy Polskę liberalno-demokratyczną, odbudujemy państwo prawa, to my odzyskamy swoje szczęście i dumę, poczucie zadomowienia, a część naszych rodaków znowu popadnie w destruktywne nieszczęście i alienację w swoim, ale "cudzym" kraju. Tragizm sytuacji Polski i Polaków, polega na tym, że zwyciężając jedynie politycznie, niechybnie wpychamy dużą część rodaków z jednej lub drugiej strony w nieszczęście alienacji, które staje się politycznym paliwem delegitymizacji Państwa Polskiego. Tragizm w rozumieniu źródłowym, grecko-antycznym polega na tym, że nie ma dobrego wyjście z sytuacji, a każde rozwiązanie, które znamy i możemy urzeczywistnić, jest jakoś złe, choćby cząstkowo było dobre i z dobrą intencją robione.

Moje zasadnicze pytanie brzmi: jak mamy zwyciężyć politycznie z PiS-em, wyznając uzasadnioną wiarę w pozytywność i wyższość demokracji liberalnej oraz państwa prawa nad dyktaturą populistyczno-nacjonalistyczną, a jednocześnie nie doprowadzić części naszych rodaków do nieszczęścia wyobcowania? Jak nie spowodować ich tragicznej alienacji we własnym kraju, od własnej istoty jako ludzi i Polaków, alienacji, która znowu doprowadzi do zimnej wojny domowej jak obecnie, do niemożności odbudowania wspólnoty politycznej i kulturalnej Polski? Nasze zwycięstwo jest możliwe i konieczne. Ale czy uda nam się sprawić, aby nasi rodacy, miliony istot ludzkich, takich jak my, ale głosujących na PiS i mających zupełnie inną wizję Polski i Europy, nie poczuło się w tej "naszej" Polsce znowu nie-u-siebie?

Nie wiem, czy się uda. Ale nasz plan musi zawierać realistyczne cele i metody działania nie tylko dla zwycięstwa politycznego, ale też dla Polski, która nie alienuje milionów swoich obywateli. Czy uda nam się zamienić tragiczny los Polski i Polaków, wzajemnie się wykluczających i alienujących, w "zwyczajny" dramat pluralistycznego społeczeństwa demokracji liberalnej, którą tradycjonaliści i konserwatyści mogliby zaakceptować jako również swój dom, państwo i społeczeństwo? Nie wiem. Doświadczenie przepaści między tymi dwiema wizjami Polski, czyni to wyzwanie praktycznie nieomal niemożliwym. Polską Mission Impossible. Ale bez podjęcia tego wyzwania żaden poważny projekt polityczny nie ma szans na wspólną Polskę w przyszłości.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale