Pusty smiech mnie ogarnia, gdy czytam produkcje IV RP na Salonie24 o „nieokrzesanym“ panu Sobiesiaku, ze szczegolnym uwzglednieniem stosowanych przez niego wulgaryzmow, gdy tymczasem dla czolowki blogerskiej (i nie tylko czolowki) owej czwartoRPowskiej opcji, niewybredne inwektywy i slownictwo „zza stodoly“ niczym obcym nie jest, a wrecz przeciwnie, nie ma dnia by takie „kulturalne“ lingwistyczne popisy sobie poczytac.
Pusty smiech mnie ogarnia, gdy blogerzy spod znaku PiS nabijają sie z „dukania“ pana Sobiesiaka, chyba zreszta tylko dlatego sie nabijają, by na chwile zapomniec o np. panu Gosiewskim, czy „irasiadzie“.
A rekord swiata padl w ponizszym dialogu:
Na pytanie autorytetopożeracza: „Jak ktoś taki (Sobiesiak, przyp. moj) mógł dojś do pieniędzy,skoro ma trudności w czytaniu z kartki?“ szanowny pan red. Leski odpowiada: „Toż to w wielu kręgach zaleta.“*
ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha..., łech, łech, łech... hi, hi, hi....... ale dowcip...
Robotnicy z warszatu samochodowego mojego znajomka w Polsce, wyzywaja wlasciciela: „my lezymy w smarach, a ten ..... papierki w biurze przewraca“, a paru radnych (bezradnych?) i kilku z jakis tam „administracji“, to patrzec na niego nie moglo, az w koncu znajomek znalazl sposob i ...wyremontowal kibel u proboszcza na plebanii, no i pretensje „właaaaadzy“ sie skonczyly – ot, to jest dowcip...
W calym cywilizowanym swiecie ludzie biznesu, ktorzy sa do tego jakas intelektualno-kulturowa elita, stanowia jakis niewielki procent: 5-10-15% ?
Cala reszta, to zwykli zjadacze chleba, ktorzy do pieniedzy doszli ciezką pracą, polączoną ze sprytem (niekoniecznie zaraz cwaniactwem, chociaz i tez tacy są), czasem bujający sie na granicy prawa, czasem troche go naginając – to oni sa elementem klasy sredniej, to oni sa „paliwem“ demokracji i gospodarki na wolnym rynku.
Oczywiscie, ze istnieje jeszcze przestepcza szara strefa, ale to inny temat.
... i pan Sobiesiak z tym swoim kasynem i kolejką linową gdzies na zadupiu, to zwykly sredniak, no moze jak na polskie warunki to taki upper middle class, ale w rzeczywistosci to jest ten pan gdzies w stanach sredniowyzszych middle middle class.
Znaczy: smiac sie z bylego pilkarza, ze jak taki mogl sie pieniedzy dorobic, to żenada, a czy ten pan jest „winny“ czy „niewinny“ zadecyduje sąd, jezeli oczywiscie zostana postawione jakies zarzuty.
Z drugiej strony, kary administracyjne w biznesie, to chleb codzienny, a i konfrontacje przed sądami, nawet te przegrane, w wiekszosci przypadkow ujmy na honorze nie przynosza: wykroczenia karno-skarbowe nie czynia automatycznie z czlowieka bandyty, czy groznego, niebezpiecznego przestepcy.
Slowa krytyki te strony pana Sobiesiaka wobec polskiego systemu gospodarczo-politycznego sa absolutnie sluszne: takiego burdlu w przepisach i urzedniczych „swobod“ interpretacyjnych, jakie sa w Polsce, to nie jeden rezim by sie nie powstydził.
Takze, prosze panstwa, szanowna inteligencjo, obojetnie z III, czy IV RP, czy chcecie tego czy nie, to o waszym powodzeniu decyduje powodzenie wlasnie takich panow Sobiesiakow.
Milych snow, o intelektualnej wyzszosci.
---------------------------------
*) http://ufka.salon24.pl/156228,sobiesiak-idzie-w-zaparte#comment_2198250
http://ufka.salon24.pl/156228,sobiesiak-idzie-w-zaparte#comment_2198336
40
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (16)