Tomasz Kornecki Tomasz Kornecki
76
BLOG

Rotmistrz Pilecki

Tomasz Kornecki Tomasz Kornecki Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Kraków. Park Jordana. Miejsce wyjątkowe. Położony vis a vis Błoń w odległości 10 minut drogi od Plant, 15 minut od Wawelu i 15 minut od Rynku. Miejsce, w którym można nie tylko odpocząć, ale także chłonąć historię. Od strony Błoń ciągnie się po prawej i lewej stronie rząd popiersi wielkich Polaków. Polaków Patriotów. Karol Wojtyła, Książę Kardynał Sapieha, ksiądz Jerzy Popiełuszko. To tylko niektóre osoby, których pomniki możemy oglądać przechadzając się parkowymi alejami. Dochodząc do głównego miejsca Ogrodu Jordana po prawej stronie dostrzegamy popiersie wyjątkowej osoby. Człowieka, który łączy w sobie Kraków i Wilno. Człowieka, który wpisuje się w panteon Patriotów. To popiersie Rotmistrza Witold Pileckiego.
 

W sześćdziesiątą rocznicę zamordowania Rotmistrza w Parku Jordana odsłonięto pierwszy w Polsce jego pomnik. Miało to miejsce 25. maja 2008 roku. Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 15.00 Mszą Świętą odprawioną kilka metrów od popiersia. Przewodniczył jej kapelan AK ojciec Jerzy Pająk, a w samej modlitwie uczestniczyło wiele osób zarówno starszych jak i młodszych. Po Eucharystii nastąpiło uroczyste przejście pod pomnik Witolda Pileckiego.
 

Odsłonięcie pomnika zbiegło się z 60. rocznicą mordu wykonanego na Witoldzie Pileckim. Sześćdziesiąt lat po tym tragicznym wydarzeniu, dwadzieścia osiem po powstaniu Solidarności nadal niewiele można usłyszeć o Rotmistrzu. Mimo to wiele osób i instytucji dąży do przywracania pamięci o nim. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński oznaczył w 2006 roku Witolda Pileckiego Orderem Orła Białego za oddanie Ojczyźnie oraz w uznaniu jego zasług. Z kolei Instytut Pamięci Narodowej udostępnia specjalną stronę internetową poświęconą więziowi z Auschwitz
Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 roku. Mając dziewięć lat zamieszkał w Wilnie. Trwało to do 1914 roku. Po wielu wojennych perypetiach powraca do miasta nad Wilią cztery lata później. Walczy w obronie Wilna przed bolszewikami w latach 1918-1919 oraz 1920 roku. Z wojska zostaje zwolniony rok później.
 

Rozpoczyna studia w Uniwersytecie Stefana Batorego, niestety choroba ojca oraz brak środków do utrzymania przerywają chęć studiowania. Witold zaczyna ratować upadający majątek rodziców. W 1931 roku żeni się z Marią Ostrowską.
 

W wolnej Polsce zajmował się pracą społeczną, założył mleczarnię oraz kółko rolnicze. Cały czas jednak utrzymywał kontakt z wojskiem. Pisywał wiersze i malował. Na początku wojny w 1939 roku walczył z Niemcami, następnie był jednym z twórców Tajnej Armii Polskiej włączonej z czasem w Związek Walki Zbrojnej.
 

19 września 1940 roku trafia jako ochotnik do obozu Auschwitz. Tworzy w nim grupy konspiracyjne, a także przygotowuje więźniów do powstania. W 1943 roku wobec wywózki polskich wojskowych z Auschwitz do obozów na terenie Rzeszy, a także po to, by poinformować dowództwo AK o tym, co się dzieje w Auschwitz Pileckiemu udaje się zbiec z obozu.
Rotmistrz brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie działał w WiN. Do tej organizacji komunistyczna władza wprowadziła agenta. Witolda Pileckiego aresztowano 8 maja 1947 roku. Więziony był w izolacji. Rotmistrz podczas pobytu w więzieniu był torturowany. Potwierdzają to zeznania więźniów, którzy w tym samym czasie przebywali w więzieniu. Proces Pileckiego rozpoczął się 3 marca – a więc prawie rok po jego uwięzieniu, a zakończył zaledwie po 15 dniach skazaniem dobrowolnego więźnia Auschwitz i jego towarzyszy na karę śmierci. Zarzuty były absurdalne a dowody spreparowane. Wyrok śmierci na Rotmistrzu Witoldzie Pileckim wykonany został 25 maja 1948 roku o godzinie 21.30. Do dziś nie jest znane miejsce, w którym spoczywa jego ciało.
 

Przez lata nie wolno było mówić o Rotmistrzu. Kolejne, powojenne pokolenia uczono w szkołach o zaplutych karłach reakcji albo nauczyciele nie mówili nic o bohaterach takich jak Pilecki. I to nie tylko w latach 50 czy 60, ale także u schyłku lat…90 czy na początku obecnego stulecia. Do dziś temat ten pozostaje w wielu miejscach, w tym także w wielu szkołach tematem albo omijanym, albo marginesowym.

 

Cóż powiedzieć, pewnie optymista.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości