Chleb. Tak bardzo codzienny, że wydaje nam się iż tak musi być. Zapominamy o jego wyjątkowości.
Moja Babcia chodziła w czasie wojny po jedzenie między kulami. Ryzykując życie. Swoje życie, by mogły żyć dzieci.
Dlaczego piszę o chlebie i jedzeniu? Myślę że warto cieszyć się ze zwykłych rzeczy. Oceniać rzeczywistość, ale cieszyć się z pozytywów. Wtedy nieco łatwiej życ.


Komentarze
Pokaż komentarze