Zaleszczyki. Niewielkie, ale piękne kresowe miasteczko. Jakich wiele na Kresach. Nie ma dziś pałacu, budynki w centrum zniszczone-zburzone. Dorobek polskiej kultury zdeptany buciorami. Polacy mordowani w łagrach.
A ktoś mi mówi o naszym antysemityzmie. A ktoś mi mówi o naszej nietolerancji. Ile jest takich rodzin jak moja przez którą przewinęło się piekło Aushwitz i chlubna karta AK. Ile jest takich rodzin, których potomkowie mieszkają w Polsce. Ano niewiele. Wielu z nich nie mieszka tu, bo ich przodkom komuniści nie pozwolili wrócić do kraju. A właściwie do PRL-u. Zresztą i tak mieliśmy szczęście. Nikt nie trafił do łagru. A zatem jaki jest sens życia w tym kraju. Może tylko taki, by przywracać pamięć. Nie tylko, ale aż taki sens.


Komentarze
Pokaż komentarze