3 obserwujących
102 notki
247k odsłon
2612 odsłon

Teresa Bogusławska - Najmłodsza Poetka Walczącej Warszawy

Wykop Skomentuj2

Teresa Bogusławska ps. "Tereska" – bardzo ciekawa postać, młoda dziewczyna pisząca piękne wiersze. Szkoda, że dopiero teraz poznaję historię takich ludzi. W szkole nikt nigdy o nich nie wspomniał. Wstyd.

Niniejszy tekst składa się z fragmentów pochodzących ze zbioru wszystkich wierszy Teresy Bogusławskiej przygotowanego przez hm. Wojciecha Starzyńskiego oraz Świętokrzyski Krąg Harcerski im. Bogusławy Januszówny i Miejskie Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W tekście zawarłem również fragment książki Józefa Szczypka „Teresa Bogusławska – wołanie z nocy”.

Tereska żyła krótko, ale pozostawiła bogatą spuściznę - 66 wierszy pisanych ręką dziecka i sercem bohatera. Pozostawiła po sobie jeszcze coś nie mniej cennego - wzór młodego człowieka, gotowego poświęcić swej umiłowanej Ojczyźnie, swemu miastu – Warszawie to, co ma najcenniejszego: własne życie! Ona, harcerka, nigdy nie zapomniała słów Harcerskiego Przyrzeczenia „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce...”.

Był w Warszawie, a może jeszcze jest, dom przy Kanonii nr 8 w którym 13 lipca 1929 roku przyszła na świat maleńka Tereska, córa Antoniego i Marii z Wolszczanów, Bogusławskich.

Matka, Maria Bogusławska, urodzona w 1891 roku miała 38 lat, gdy na świat przyszła Tereska. Lekarz, doktor okulista, zawsze gotowa służyć ludziom w potrzebie, nie szczędząc własnych sił. Ona śpiewała córce kołysanki, uczyła pacierza i miłości Ojczyzny.

Ojciec, Antoni Bogusławski, urodzony w 1889 roku miał 40 lat, gdy żona obdarzyła go córką. Za udział w strajku szkolnym w 1905 roku aresztowany, usunięty z gimnazjum i wydalony z kraju. Zamieszkał we Francji, gdzie w 1913 roku ukończył prawo. W I wojnie światowej powołany do wojska carskiego. W szkole kawaleryjskiej w Jelizawietsgradzie otrzymuje stopień oficerski. Ze swoim szwadronem przechodzi do Korpusu Polskiego generała Dowbora - Muśnickiego. W roku 1920 walczy z nawałą sowiecką. Gdy w roku 1929 przeniesiono go w stan spoczynku miał ukończoną Wyższą Szkołę Wojenną, stopień majora dyplomowanego i Virtuti Militari na piersi. No i był poetą tyleż samo, co żołnierzem. Oba te zawody traktował z pasją i poświęceniem.

13 lipca 1939 roku Tereska kończy 10 lat. Jest już w IV klasie. W rodzinie Bogusławskich wielkie święto.

31 sierpnia 1939 roku major Antoni Bogusławski żegnany przez żonę i córkę zgłasza się na punkcie zbornym oficerów dyplomowanych w Rembertowie. Po kilku dniach oczekiwania na służbowy przydział udaje się w ślad za generałem Władysławem Sikorskim. Pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji w Rządzie Polskim na emigracji powierzonych mu przez Wodza Naczelnego, generała Władysława Sikorskiego. Ale o tym jak i o dalszych losach ojca Teresa nie dowiedziała się nigdy. Nie wiedziała, że walczył w grupie „Narew”, że dostał się do obozu jenieckiego na Litwie skąd uciekł i ukrywał się u siostry Melchiora Wańkowicza, w Jodańcach a następnie przez Finlandię i Szwecję dotarł do Anglii, gdzie po przeszkoleniu został „cichociemnym”. W 1944 roku był zrzucony na Lubelszczyźnie.

1 września 1939 roku o świcie obudziły ją wycie syren, warkot samolotów z czarnymi krzyżami na skrzydłach i wybuchy bomb. Te pierwsze odgłosy wojny położyły kres jej dzieciństwu, jej beztroskich lat.

Dziesięcioletnia Tereska z gromadką dziewcząt w jej wieku, w przerwach między nalotami a ostrzałem artyleryjskim biegają ulicami Wiejską Górnośląską, Łazienkowską do Szpitala Ujazdowskiego. Na miarę swych skromnych, dziecięcych sił niosą pomoc rannym i chorym. Przynoszą żywność, lekarstwa i to czego im najbardziej brak – wiadomości o toczących się walkach i losach najbliższych. Czasem też piszą listy do domów. Wnoszą w te mury przepełnione bólem i rozpaczą odrobinę dziecięcej radości i utraconej nadziei.

Nie mogąc pogodzić się z klęską wrześniową, Tereska organizuje zbiórki pieniędzy, gromadzenie leków, odzieży, obuwia, żywności, a to wszystko dla ofiar wojny. W 1940 roku okupant zakazał działalności szkolnych kół PCK. Tereska była wówczas w gimnazjum imienia Cecylii Plater - Zyberk, w czasie okupacji oficjalnie figurującego jako szkoła krawiecko - bieliźniarska. Nawiązuje kontakt z Patronatem Opieki nad Więźniami, pociągając swym przykładem koleżanki. Nie szczędzą sił gromadząc fundusze. Wykonują i sprzedają różne drobiazgi takie jak broszki, pierścionki, plakietki. Z jej inicjatywy organizowane są w prywatnych domach wieczorki poetyckie, z których dochód przeznaczony jest na potrzeby Patronatu.

W tym czasie ożywia się jej twórczość literacka. Zaczyna pisać wiersze, choć już przed wojną, pod okiem ojca próbowała składać różne rymowanki. Pamięta też ojca opowieści o walce narodu z zaborcami, o powstaniach, o 3 Maja, o bohaterach narodu i o cierpieniu. Dziś jak nigdy rozumie słowa „Bóg – Honor – Ojczyzna”. Od roku 1941 tym przesiąknięta jest większość jej utworów. Właśnie z tego roku pochodzi jeden z pierwszych wierszy Tereski.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura