Tomej Tomej
279
BLOG

Dwa sposoby obliczania upływu czasu u Obcych

Tomej Tomej Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Częstym powodem niezrozumienia spraw dotyczących upływu czasu w naszym fizycznym świecie jest niedostrzeganie różnicy w sposobach obliczania tego upływu. Ten brak wyczulenia na istnienie obocznych pomiarów powoduje zniechęcenie do logicznego uporządkowania sobie zagadnień rozpatrywanych przez Szczególną Teorię Względności (STW).

Obliczenie (i odczuwanie) upływu czasu w Naszym układzie odniesienia  jest proste. 
Wszystkie Nasze dobre zegary chodzą JEDNAKOWO tzn. spełniają dwa warunki:

(1.) wszystkie Nasze dobre zegary chodzą w  tym samym (swoim) tempie,
(2.) wszystkie Nasze dobre zegary wskazują w pewnej chwili ten sam czas (mają te same wskazania) (zostały zsynchronizowane).

Konsekwencją tych dwóch powyższych warunków jest to, że wszystkie Nasze dobre zegary mają to samo wskazanie w każdym momencie naszej rzeczywistości.

Obliczenie upływu czasu w Naszym układzie odniesienia polega na obliczeniu RÓŻNICY pomiędzy wskazaniem, z któregoś z zegarów, w pewnym momencie, a wskazaniem, z któregoś z zegarów, w momencie wcześniejszym. Bardzo istotne jest to, że w związku z JEDNAKOWYM chodem Naszych zegarów ta RÓŻNICA jest TAKA SAMA bez względu na to, czy posłużyliśmy się do jej obliczenia wskazaniami z jednego i tego samego zegara, czy przeciwnie, posłużyliśmy się do jej obliczenia wskazaniami dwóch różnych a zatem oddalonych od siebie zegarów.

 


Obliczenie upływu czasu w Obcym układzie odniesienia (układzie poruszającym się ze stałą prędkością w stosunku do Naszego) nie jest już takie proste.
Obce dobre zegary chodzą NIEJEDNAKOWO.
(1.) Co prawda wszystkie Obce dobre zegary chodzą w tym samym (swoim) tempie,
(2.) ale jednak nigdy nie jest (i nie było) tak aby wszystkie Obce dobre zegary miały te same wskazania (tzn. Obce dobre zegary jawią się nam jako niezsynchronizowane).

Obliczenie upływu czasu w Obcym układzie odniesienia polega na obliczeniu RÓŻNICY pomiędzy wskazaniem, z któregoś z Obcych dobrych zegarów w pewnym momencie, a wskazaniem, z któregoś z Obcych dobrych zegarów w momencie wcześniejszym. Bardzo istotne jest to, że w związku z NIEJEDNAKOWYM chodem Obcych dobrych zegarów ta RÓŻNICA wychodzi inna w zależności od tego, którymi zegarami się posłużyliśmy.

Są (między innymi) dwie możliwości:

Pierwsza możliwość to ta, że do obliczenia RÓŻNICY bierzemy wskazania jednego i tego samego Obcego dobrego zegara.
Przy takiej metodzie obliczania okazuje się, że ta RÓŻNICA wskazań wychodzi mniejsza niż RÓŻNICA w Naszym układzie.

W ten sposób konstatujemy, że:
W OBCYM UKŁADZIE CZAS UPŁYWA WOLNIEJ OD NASZEGO.

Druga możliwość to ta, że do obliczenia RÓŻNICY bierzemy wskazania dwóch różnych Obcych dobrych zegarów, i to nie byle jakich zegarów, bo tych, które w momentach odczytu ich wskazań znajdują się (przelatują) w jednym i tym samym punkcie (przez jeden i ten sam punkt) Naszego układu odniesienia.
Przy takiej metodzie obliczania okazuje się, że ta RÓŻNICA wskazań wychodzi większa niż RÓŻNICA w Naszym układzie.
W ten sposób konstatujemy, że:
W OBCYM UKŁADZIE CZAS UPŁYWA SZYBCIEJ OD NASZEGO.

Obydwie powyższe konstatacje wydają się być ze sobą sprzeczne. Nie są jednak sprzeczne, gdyż zależą od innej metody obliczenia upływu czasu, tzn. inaczej jest zdefiniowane w obu przypadkach pojęcie: UPŁYW CZASU.

Tomej
O mnie Tomej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Technologie