No i wraca dyktafon. Oto cytat za el Ziobro:
"Nie można dokonać manipulacji nagrania w formie cyfrowej". Taka linia obrony jego teraz. Dobre sobie. I to jest prawnik ? ? Prokurator ?
Ale zaraz zaraz - na konferencji (tej na której ujawnił gwoździa) mówił, że przekazał prokuraturze kartę pamięci z nagraniem z dyktafonu. Teraz okazuje sie, ze była skasowana ;) I że płytę CD przekazał. Taka mała pomyłka. Karta, czy płyta - przecież mówił, że się nie zna na dyktafonach ;)
Ale nic to. Ziobro to i tak małe piwo przy byłym ministrze obrony, który przyznaje się oficjalnie w TVN do tego, że nikt nie przewidział, że może się zdarzyć taka sytuacja jak w Afganistanie - gdzie zginęli cywile podczas akcji polskich żołnierzy. Nikt nie przewidział - pewnie za mało filmów wojennych oglądał. Albo tylko "Czterech pancernych i psa" - tam cywile z rąk wyzwolicieli nie ginęli. Biedny zdziwniony i zaskoczony.
Ech... PiSiolki porządzili sobie. Profesjonaliści. Miejmy nadzieję, że teraz będzie lepiej. Chociaż z drugiej strony - bardzo by się musiał Tusk postarać, żeby było gorzej ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (9)