Mafia, organizacja przestępcza - padły sobie słowa. Padły z ust kogoś, kto wcześniej padł na glebę będąc pod wpływem jakiejś substancji (alkohol, albo spiskowo dostarczony do alkoholu narkotyk). W trakcie ich mówienia nie był jednak pod wpływem, dlatego warto się nad nimi zastanowić. Tym bardziej, że mówi to prawnik. Nie tylko ja sie nad tym zastanawiam - temat chodliwy. Na jednym blogu nawet poprzyczepiano etykietki poszczególnym członkom partii - pousadzano ich na konkretnych stanowiskach. I tu trochę chciałbym popolemizować z Azraelem, mimo tego, że te dopasowanie mi się podoba, i uśmiech na gębie wywołuje. Jednak - jest to trochę nieuczciwe, a poza tym może wywołać skutek odwrotny do zamierzonego. Daje argumenty przeciwnikom gnębienia PiS - i to argumenty słuszne.
Wizualnie - bardzo pasuje przypięcie PiS etykietki mafii, bo łatwo ją przypiąć jakiejkolwiek organizacji, gdzie walka o władzę jest podstawową działalnością - partia walczy o władzę w kraju, a członkowie walczą o władzę w partii. Te same zjawiska występują - marginalizowanie niektórych, wyróżnianie innych, zdobywanie poparcia w nieformalny sposób, itp. A partie wodzowskie z założenia mają sposób zarządzania jeszcze bardziej podobny do zarządzania w mafii. Bo jest w nich ktoś, kto jest najważniejszy - szef wszystkich szefów, i tak naprawdę on decyduje, a nie zgromadzenie. Decyduje - dopóki ma poparcie. Tak samo w organizacjach przestępczych - jeżeli 'wodzu' zapewnia innym - mniejszym - korzyści, to go popierają, i walczą w jego imieniu w sposób nieformalny - odsuwają przeciwników, marginalizują tych, co mogliby wyrosnąć na konkurencję. O ile na pisiolków reaguję alergicznie, o tyle muszę przyznać jedno - to, że w partii typu wodzowskiego, oraz w organizacjach przestępczych sposób zarządzania jest podobny, oraz występują podobne zjawiska socjologiczne - nie znaczy zaraz, że partia to mafia. Po prostu - podobne zjawiska i tu i tu. Problem jest zbyt poważny, żeby spłycać go tylko do tego, że faktycznie - pasuje tu mafia, mamy szefa wszystkich szefów, mamy jego różnych capo, bossów i innych.
Trzeba szukać innych podobieństw. Nie podobieństw w sposobie podejmowania decyzji - bo nie ma takiego przepisu, który zabrania zarządzać partią w ten sposób. Jak członkom PiS taka struktura władzy pasuje - to luz, ich sprawa. Ważne jest inne porównanie - nie według jakiej metodologii podejmują decyzje, ale co robią, co robili, co się działo wokół nich.
Punktem wyjścia może być jedna z bardzo charakterystycznych cech organizacji mafijnych - otóż te naprawdę duże bardzo długo działały praktycznie publicznie. Wszyscy wiedzieli, że Alek Kapone to mafiozo - ale nic się nie dawało udowodnić. A to sprawa przedawniona, a to sprzyjający mu sędziowie/prokuratorzy kiedyś orzekli w sprawie - i teraz nie można się nią na nowo zajmować (bo nowych dowodów nie ma, a stare co prawda wskazywały winę, ale wyrok sądu był, decyzja prokuratury na ich podstawie zapadła - niewinny). Pieniądze giną, różni się bogacą, wszyscy wszystko wiedzą - a przestępstwa nie ma. Czy można coś podobnego znaleźć w okolicy PiS ? Jakieś mętne transakcje, przejmowanie majątku, szum medialny, oburzenie - a potem cisza, bo nic się z tym nie da zrobić ? Chyba nie muszę odpowiadać... Mafia tworzy wielkie firmy bądź fundacje, by móc legalnie obracać pieniędzmi. Czy na przykład PC, albo sam Kaczyński któryś nie stworzył mętnej machiny finansowej (delikatnie mówiąc - mój szwagier nazywa to wprost mafią), jaką są SKOKi ? Powiązania między tą mętną organizacją a PiS są bardzo wielkie.
Druga sprawa - powiązania z kościołem. Mafia włoska wie, że poparcie ludzi w kraju katolickim zyskuje się poprzez pokazywanie religijności, kontakty z klerem. Zresztą - kler dużo może - to nie jest tylko PR. Interesiki można robić, fundacje razem prowadzić - kler to dobry parasol. Czy PiS jest w tym elemencie podobny ? Czy SKOKi powstawały przy udziale kleru ? Tym, co nie znają historii SKOK'ów przypomnę - powstawały przy zakładach pracy oraz przy bardzo wielu parafiach. Księża byli po prostu przedstawicielami SKOK'u, którzy łapali owieczki czy innych klientów. Ważny szczegół - kler, z którym się wiąże mafia to nie jest oficjalny nurt kościoła, to są po prostu księża lubiący robić interesy, albo mieć poczucie władzy.
Kolejna rzecz - związki zawodowe. Niestety - na całym świecie jest tak, że to środowisko jest pod szczególną uwaga organizacji przestępczych. Bardzo łatwo jest im działać w związkach, zdobywać władzę, związki dają się też bardzo łatwo wykorzystywać jako narzędzia nacisku. W usa bardzo popularne było to, że związki zawodowe kontrolowane przez mafię namawiały pracowników do tego, by to na zarządzane przez nich fundusze emerytalne pracownicy ci odkładali pieniądze. Tworzyli 'kasy zakładowe'. I sobie przypominam właśnie, że PC wyrosło z ruchu związkowego, że ludzie związani wtedy z PC, teraz z PiS tworzyli SKOK'i, które zastąpiły przyzakładowe kasy - i na przykład tacy stoczniowcy dostali firemkę obsługującą ich finanse, i nie mieli wyboru - kasa zapomogowo-pożyczkowa została zlikwidowana, jej miejsce zajął SKOK - chcesz czy nie chcesz, korzystasz, bo ci pracodawca na siłę założył konto, bo od dzisiaj dostajesz wypłatę tylko na konto SKOK.
Hm...
- Związkowe początki,
- mętne operacje finansowe (słynne budynki przejmowane za grosze), zdarzenia, które zdrowo myślący człowiek określa jako przekręt - ale skazać się nie da, bo kiedyś jakiś sędzia/prokurator sprzyjał, a prawo jest ułomne
- stworzenie za pomocą pieniędzy robotników/pracowników w miejscach, gdzie działają związki wielkiej instytucji finansowej, która działa w sposób mętny, ale wyrosła na wielką, legalną (mam nadzieję, że w dzisiejszym kształcie niedługo) instytucję, która działa oczywiście w sposób mętny, dookoła której dzieją się rzeczy 'dziwne'
- finansowe powiązania działaczy 'organizacji' z klerem, który jest na sztandarach organizacji. Do tego - ta część kleru, która współpracuje z organizacją jest marginesem, dąży do władzy nad ludźmi obok głównego nurtu kościoła.


Komentarze
Pokaż komentarze