Zapoznając się na tvn24.pl z aktualnymi losami ściganego przez złych Niemców Jana-Marii Rokity, natrafiłem na ciekawą wypowiedź prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego:
Zalewski podkreślał we wtorek rano w Radiu Zet, że co prawda adwokatem Jana Rokity nie jest i w związku z tym sprawą szczególnie się nie interesuje, ale wie, że były poseł może spać spokojnie. - W myśl prawa niemieckiegonie można tego typu kary ścigać europejskim nakazem aresztowania - zaznaczył.
Czyli obywatel RP, znajdujący się na jej terytorium, nie musi obawiać się aresztowania przez niemieckie organa ścigania, bo prawo niemieckie na coś nie pozwala.
No i jak - czy jesteście spokojniejsi?
Dla porównania parę zdań, których prokurator krajowy nie wypowiedział:
- nie po to podpisaliśmy traktat o europejskim nakazie aresztowania, żeby przy jego pomocy rozwikływać, gdzie w samolocie płaszcze wkładać
- dzisiaj ekstradycja za pomięty płaszcz, a jutro za cierpki artykuł o Niemcach na blogu
- niemieckie stewardessy, swoją drogą, strasznie czepliwe są, może by je przeszkolić z uprzejmości w stosunku do pasażerów
no i oczywiście
- w/g polskiego prawa ekstradycja obywatela polskiego nie wchodzi w grę, nawet gdyby sprawa była poważniejsza
http://www.tvn24.pl/-1,1633717,0,1,prokurator-krajowy-o-rokicie-moze-spac-spokojnie,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (5)