Gdzies w Europie.... male miasteczko, niby niewiele sie dzieje, ale kazdy prawie zajety swoimi sprawami, biznesami, kazdy kombinuje jak tu splacic dlugi, jak odzyskac swoje pieniadze, no, ale jakos sie kreci, ale atmosfera jest nerwowa...
Pod miejscowy hotel podjezdza turysta z Niemiec, widac, ze dziany, nowy Mercedes, przez reke przewieszona ladna, dobrze ubrana dama. Wchodzi do hotelu i mowi wlascicielowi, ze chce najpierw zobaczyc pokoje i zdecydowac ktory mu sie spodoba, wiec prosi o klucze, zostawia depozyt 500 euro w gotowce i znika na pietrze ze swoja dama.
Hotelarz natychmiast wzial 500 euro i pobiegl do znajomego dostawcy garmazerki i wedlin, ktoremu akurat wisial 500 euro, a obiecal wlasnie zaplate na dzisiaj. Zadowolony dostawca potwierdzil, ze jutro robi nastepna dostawe do hotelu. Natychmiast tez wzial te 500 euro ze soba i pobiegl do swojego rolnika, od ktorego kupowal mieso. Rolnik byl w niebo wziety, bo czekal juz troche na te pieniadze, ktore musial bezzwlocznie przekazac jako zaplate do chlodni, w ktorej magazynopwal swoje produkty. Magazynier od razu ruszyl do knajpy w ktorej mial spory rachunek do zaplacenia, co tez zrobil. Barman odetchnal z ulga, ze magazynier sie wyplacil, bo akurat musial zaplacic pieknej Lusi za uslugi, ktore mu swiadczyla, ale coraz mniej chetnie, bo na kredyt bylo juz 5 razy. Lusia az sie usmiechnela. Zlapala 500 euro od barmana i obiegla do hotelu, zeby zaplacic za uzywanie pokoju, bo hotelarz juz dawno patrzyl na nia krzywym okiem. Hotelarz wygladal troche na zadyszanego, ale z usmiechem i wdziecznoscia przyjal od Lusi 500 euro i mrugnal do niej mowiac, ze moze dalej korzystac z goscinnosci hotelu na kredyt, nie ma sprawy...
W tym czasie z gory schodzil akurat Niemiec ze swoja dama. Stwierdzil, ze zaden z wolnych w tej chwili pokoi mu nie odpowiada, wiec jednak prosi zpowrotem o depozyt, ale niebawem wroci, bo lubi to miasteczko. Hotelarz z usmiechem oddal mu 500 euro i zaprosil do jak najszybszych, ponownych odwiedzin.
Atmosfera w miasteczku bardzo sie poprawila, wszyscy z nadzieja i optymizmem patrza znow w przyszlosc i mysla o tym jak dalej rozwijac swoj biznes.
(musze dodac, ze to nie mojego autorstwa, lecz 'zaslyszane' w necie...)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)