na czterech stacjach Drogi Miłości
kapłan pod sklepieniem baldachimu
dzierży złote lico Monstrancji jak snop zboża
przejęte swą rolą dziewczynki
inkrustują asfalt kolorowymi płatkami kwiatów
a pieśń z zachrypłych megafonów
przedziera się przez żywopłot rozgadanych wiernych


Komentarze
Pokaż komentarze