Wygrał Djoković po morderczym 5 setowym pojedynku. 5:7, 6:4, 6:2, 6:7, 7:5
Zacząłem oglądać o 9:30. Zdążyłem iść do kościoła i wrócić, a Panowie dalej grali i grali mniej więcej do 15.30
Mecz może nie był technicznie szczególnie pod koniec urzekający (walka na wyniszczenie) jednak był emocjonujący.
Tak naprawdę obaj powinni wygrać, ale w tenisie nie ma remisów :(
Nadal przegrał ten mecz, ale na pewno nie była to egzekucja nawet w ostatnim gemie.
Nadal - szacunek za to, że wytrzymał ten pojedynek technicznie.
Djoković - Wielki Szacunek za to, że wytrwał w pojedynku z człowiekiem, który lamparta by zabiegał :)


Komentarze
Pokaż komentarze