Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
1 obserwujący
67 notek
15k odsłon
126 odsłon

Wybory prezydenta - uniknąć zagrożenia

Wykop Skomentuj

Gdyby w trakcie kampanii wyborczej wynikało z badań preferencji elektoratu, że dojdzie do dramatycznego zwrotu w kierunku drugiej tury wyborów, to należałoby uczynić wszystko by kandydat Zjednoczonej Prawicy nie rywalizował w niej ze wspólnym kandydatem opozycyjnych kup, które niechybnie w tej akurat sprawie osiągnęłyby porozumienie. Żeby uniknąć takiej sytuacji, trzeba by bardzo rzetelnie oszacować - jeszcze w trakcie kampanii - prognozę wyniku Konfederacji. Gdyby z tej z kolei prognozy wynikało, że Konfederacja zabierze się ze swym wynikiem ‘w peletonie’, to trzeba by uczynić wszystko, by konkurentem PAD w drugiej turze był właśnie kandydat Konfederacji. Czy jest szansa na takie wspomożenie by jej kandydat uplasował się w I turze na drugim, za PAD, miejscu? Szczerze mówiąc, wątpię. Ale przy zaistnieniu okoliczności jak we wstępie - nie byłoby wyjścia i próbę taką trzeba by podjąć. Żaden z pozostałych graczy z opozycji nie stanowi alternatywy (dla Konfederacji), gdyż tylko jej kandydat nie może liczyć na poparcie reszty w drugiej turze wyborów. I z PAD przegra. Gdyby natomiast totalni i pederastia postanowili zagrać ZP na nosie i poprzeć w II turze kandydata Konfederacji, to jego ewentualna wygrana z Prezydentem byłaby dla obozu rządzącego najmniejszym złem. Dla niektórych może nawet byłaby dobrem…  

Jest oczywiste, że ze swej strony Konfederacja powinna pomyśleć o:

1. desygnowaniu stosunkowo nie kontrowersyjnego kandydata, np. K. Bosaka?

2. pilnym wygenerowaniu' prezydenckiej' wersji swojego programu - wszak prezydent wszystkich Polaków musi ‘skompilować’ ofertę w trybie elastycznego skojarzenia idei i pomysłów programowych macierzystego środowiska politycznego z rozpoznanymi aktualnie oczekiwaniami elektoratu... Sądzę, że stary lis JKM z łatwością zgodzi się na wygładzenie niektórych 'korwinizmów'. W taktycznym choćby uznaniu, że państwo jest potrzebne (!) i musi dysponować minimalnie niezbędnym potencjałem m.in. zasobów kadrowych, finansowych i technicznych. Przykładowo, mogłaby mieć miejsce modyfikacja z zerowym PITem. Zerowym - dlaczego nie. Ale np. dla wszystkich początkujących w małym biznesie oraz tych, którzy nie osiągają np. połowy średniego wynagrodzenia.

3. Poza rozumnym wyselekcjonowaniem z programu tego co trafia w gust centrum elektoratu, ceniącego sobie państwo, jego siłę i uwarunkowaną nią opiekuńczość, Konfederaci powinni coś dodać do oferty programowej kandydata. Coś co umożliwiłoby adresowanie jej do wyborców jeszcze nie zaprzysięgłych totalnym lub pederastii. Np. wyborców młodych zmanipulowanych przeciwko tradycyjnie pojmowanemu narodowi i jego kulturze.

---

Gdyby opozycyjne kupy zdołały zebrać w I turze swoje 50%+ a dostrzegając to widmo Konfederacja i ZP nie wypracują warunkowego porozumienia, o którym wyżej, to i obóz rządzący i my, zwolennicy ZP, też możemy mieć nieźle przerąbane.

Po stronie kosztów obozu rządowego trzeba by oczywiście uwzględnić cierpienia ober ministra M. Kamińskiego i jego mentorów, którzy musieli by zrezygnować ze spuszczania ze smyczy swoich janczarów dla katowania demonstrujących konfederatów. Per saldo cierpienia takie Polsce jednak opłaciłyby się. I oby tak się to wszystko stało.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale