Ufka Ufka
3782
BLOG

O Kluzikach ostatni raz

Ufka Ufka Polityka Obserwuj notkę 57

Pewne rzeczy były jasne od dawna, innych się domyślaliśmy, ale ostatnio wyjaśniło się prawie wszystko. Piszę prawie bo jakieś osoby dalszego planu widać dalej nieostro, ale przecież nie o nie tu chodzi.

Kluzików należy podzielić na trzy grupy i każdą z nich rozpatrywać osobno. W pierwszej na pewno sama pani Joanna , Poncyljusz i chyba tylko Kamiński. Rozgrywali sprawę na zimno, jeszcze przed Smoleńskiem. Dlaczego tak sądzę? Nie chodzi o samo wysyłanie Prezesa do Sulejówka tylko o wybory właśnie. Wszyscy byli w szoku, pani Joanna i Poncyljusz nie - pamiętam zdziwienie wszystkich, że właśnie oni mają poprowadzić kampanię. Teraz pani Joanna jest oczywiście bardzo rozpoznawalna, ale przypomnijcie sobie uczciwie - dużo osób o niej wiedziało przed wyborami prezydenckimi? Nie mówię o dziennikarzach i komentatorach - mówię o wyborcach.

Zapamiętałam z tej kampanii jedno - tajne/poufne - o posunięciach sztabu nie wiedzieli nawet posłowie PISu i ciągłą prowizorkę. No i z pracujących tylko panią Jakubiak i posła Kowala.

Wierzę, że pracując razem można zacieśnić więzy przyjaźni więc nic dziwnego, że pani Joanna, pani Jakubiak oraz reszta poczuli się ze sobą związani. Pan Kamiński "od zawsze" był związany z Bielanem, nie wiem od kiedy pani Joanna z panią Elą. Wszyscy się zgodzimy - z pani Jakubiak dobra urzędniczka, żaden polityk. Wystarczyło ją podkręcić i pooszło.

Pamiętacie listy ( były dwa) Kaczyńskiego? Tak, wyrzucił całe towarzystwo i  można mieć pretensję, że nie "niuansował". Ten winien, ten dał się podpuścić...Ale wszyscy przyznają - gdyby się przyglądał rozwojowi sytuacji szkody dla partii ( czyli liczba posłów wychodzących) mogłaby być większa. No i Kluziki kompletnie nieprzygotowane na taki rozwój sytuacji.

No właśnie - kto poza tą grupą założycielską wychodził? Pan Kowal oburzony potraktowaniem koleżanki i muzealnicy - też słabi politycy. No i na dokładkę kilku karierowiczów, którzy już widzieli - żadnych szans na załapanie się na listy PISu nie mają. Czołowy przedstawiciel tej opcji to pan Karasiewicz ( też politolog) - próbował z Polską Plus, wrócił wraz z nią do PISu, ale wiedział, że nawet pan Ujazdowski lekko po tym powrocie mieć nie będzie, więc uznał, że warto spróbować znowu z kimś innym.

To takie spokojne i bez emocji podsumowanie Kluzików. Ale bez emocji zupełnie się nie da. Bo pani Jakubiak znowu sama zasuwała - tym razem w nowej partii. I okazało się, że została wykorzystana przez swoją koleżankę dla której porzuciła PIS. Pani Joanna mówi - mieliśmy być kordonem sanitarnym dla PISu. Pani Jakubiak dowiedziała się o tym bodaj ostatnia.

Mała pociecha, że pan Nowak, który obdarzył panią Kluzik bukietem kwaitów ( na koniec kampanii) dzisiaj mówi:

"Pierwsze symptomy, że coś tam nie gra widziałem już w sztabie wyborczym w czasie kampanii prezydenckiej. Nikt nie potrafił szybko podjąć decyzji, co jest podstawą w kampanii. W efekcie w końcówce kompletnie się im rozsypała ( wywiad w Uważam rze)"

Pan Nowak po prostu wita w ten sposób nową konkurentkę w Platformie

 

Ufka
O mnie Ufka

Ufka we własnej osobie :) Skąd czytacie A tyle czyta teraz :) / " /> Złota myśl RRK PSL nie musi - PSL CHCE! Nie opuszcza się zwycięzcy - co najwyżej można się z nim targować i więcej uzyskać. A co ma PiS do zaoferowania PSL? Swoją nędzną koalicję z SLD? Odpowiedz sobie sama - czy lepiej dzielić łupy na trzy, czy na dwa?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka