Przerzucam się na radiomaryjny przekaz.Już od pewnego czasu na tzw mieście słucham przez słuchawki właśnie tego radia.Kiedyś słuchałam tylko wieczorem kiedy występował jakiś ważny polityk, dziennikarz. Jak zechcę coś obejrzeć to ewentualnie w Polsacie - tam jednak ociupinę lepiej niż w innych telewizjach.
Bo ja zawsze szukałam w mediach informacji.Ale już wiem, że do Euro będą leciały tylko tematy zastępcze.Teraz właśnie trwa "Madzia szoł".Pan Cymański powiedział: Wszystkich to interesuje. Nie, nie wszystkich, a powiedziałabym, że mało kogo. Oczywiście nie wypada w programie Rymanowskiego poruszać tematów podobnych jak w Superaku, więc problem zboczył na niezalezność prokuratury itp
Przy okazji - niech posłowie SPZZ się zdecydują co ze wspólnego majątku wzięli przy rozwodzie - bo wygląda na to, że zepsutą pralkę zostawili PISowi a plazmowy telewizor zabrali. Bo pan Cymański powiedział - nie zgadzaliśmy się na rozdział prokuratury od ministerstwa sprawiedliwości. Kto się nie zgadzał? Chyba PIS jako całość. Za to kiedy indziej łkają - jak sprawdzimy głosowania - Krwawy Kaczor nas zmusił do głosowania takiego czy innego.
No i wracając do początku notki.
Dzisiaj po paśmie publicystycznym będą leciały kawałki z warszawskiego maratonu.Potem bociany wracające do gniazd, od poniedziałku znowu Madzia szoł i modlitwy o jakieś tsunami - bezpieczne, bo już zwykła powódź, nawet poza granicami kraju może budzić niepotrzebne skojarzenia.Może jakoś powolutku doczołgamy się do czerwca i będzie już tylko o golach, kibicach i szansach białoczerwonych.
A nawet kibic a już właszcza jego matka, ojciec musi jeszcze coś jeść, gdzieś pracować, czasami kupić lekarstwa. Ale to przecież nie jest temat medialny, prawda? Przeniesiemy karnawał brazylijski nad Wisłę, będziemy się bawić jak oni, a że klimat nieco niesprzyjający? Ale idzie wiosna, no nie?
4376
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (37)