„Początkowo Ukraińcy mieli koncepcję trochę dziwną, to znaczy, że wciągną nas do tej wojny, nawet na zasadzie stworzenia jednego państwa. Przemówienie w Sejmie Żełenskiego właśnie w tym kierunku szło. Z czasem podejście Ukrainy uległo zmianie i relacje zaczęły się układać inaczej.”
Przypomnijmy że podczas przemówienia Żełeńskiego w marcu 2022 padły liczne zdania o wspólnej walce, zjednoczeniu, iż jesteśmy razem, oraz zdanie że razem stanowimy 90 milionów. Mówił też o braku granic fizycznych i historycznych i osobistych. Prezydent Ukrainy wspominał tez o historycznej misji Polski i Ukrainy by być liderami Europy w walce z Rosją.
Na to przemówienie powoływał się potem Andrzej Duda w maju 2022 wspominając o „braku granic” z Ukrainą sugerując przy tym że nie chodzi tylko o członkostwo Kijowa w UE.
Jarosław Kaczyński wyraźnie dystansuje się obecnie od tego pomysłu twierdząc że miało to na celu wciągnięcie Polski do wojny. Tezy zawarte w wystąpieniu prezesa PiS zostały zauważone na Ukrainie i zdementowane m.in. przez Europejską Prawde i ukraiński serwis stopfake.
Pamiętajmy jednak że praktyka działania rządu i prezydenta z PiS w latach 2022-23 wskazywała na coś innego. Wprawdzie Kaczyński dystansował się o pomysłów stworzenia jednego państwa w sierpniu 2022 podczas spotkania klubów GP, ale równocześnie trwały prace nad traktatem Polsko-Ukraińskim który już w treści i wypowiedziach Jakuba Kumocha wskazywał że jest pierwszym etapem do stworzenia konfederacji. Według zapisów m.in. miał zobowiązywać do wspólnych posiedzeń rządów Polski i Ukrainy oraz konsultacji na szczeblu MSZ. Miał też gwarantować specjalny status języka ukraińskiego w Polsce.
Nie można tez zapominać o propozycji Jarosława Kaczyńskiego z marca 2022 wysłania Wojska Polskiego na Ukrainę pod płaszczykiem „Misji NATO”.
Koncepcja obozu pisowskiego była oparta na założeniu że Ukraina nie ma szans na wejście do UE i należy stworzyć przedsionek w formie znanej pod hasłem „Unii Polsko-Ukraińskiej”. Nie trzeba być geniuszem żeby stwierdzić że były to pomysły oparte na mitomanii, emocjach i uznaniu nadmiernej roli Polski w relacjach z Ukrainą. Łatwo się można było domyślić że Kijów dokona zwrotu na Berlin jako tym państwie które jest najbardziej decyzyjne w kwestii UE. Wejście nowego traktatu polsko-ukraińskiego w życie spowodowałoby że byłby używany przez tandem Kijów-Berlin do podważania roli Warszawy w Europie Środkowej.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)