11 obserwujących
152 notki
142k odsłony
315 odsłon

Pałowanie kleru. Zapowiedź najnowszego filmu Smarzowskiego

Wikipedia
Wikipedia
Wykop Skomentuj2

Wkrótce na ekranach polskich kin pojawi się film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Filmu oczywiście nie widziałem, jednak na podstawie zwiastunu, oraz wypowiedzi reżysera odnośnie filmu, chociażby tej w internetowym wydaniu Gazety Wyborczej, gdzie Smarzowski m.in. powiedział „ Są trzy wektory napędzające tę historię: żądza pieniędzy- chciwość, żądza władzy, no i żądza seksualna”, można przyjąć za pewnik, jak płaska i jednowymiarowa będzie to opowieść.
Zakładając, iż rzeczywiście najnowsze dzieło Smarzowskiego będzie tak płaskie i jednowymiarowe jak sugerują to zwiastuny i jego wypowiedzi, samo nasuwa się pytanie, gdzie się podziała elementarna uczciwość tego twórcy w podejściu do tematu? Bo sprowadzanie ludzi kościoła tylko i wyłącznie do chciwości, żądzy władzy i seksualnych chuci, najdelikatniej rzecz ujmując uczciwe nie jest. Przecież we wcześniejszym filmie Smarzowskiego „ Wołyń”, zbiorowość Ukraińców, choć była motorem negatywnych zjawisk przedstawianej historii, nie została ukazywana jednoznacznie źle. Wszystko wskazuje na to, że na żadne względy w najnowszym obrazie reżysera nie może liczyć Kościół Katolicki i ludzie z nim związani, w tym przypadku nie ma zmiłuj się, można walić gdzie popadnie, i jest to robione z wielką gorliwością.
Oczywiście, nikt przy zdrowych zmysłach i elementarnej uczciwości, nie będzie nie będzie zaprzeczał tego, że w Kościele Katolickim występują negatywne zjawiska, również zbrodnia pedofilii, i że należy o tym mówić i to ukazywać. Jednak, zatracanie proporcji w ukazywaniu tych zjawisk, czyli z marginalnych czynów jednostek czynienie prób przenoszenia tego na całą zbiorowość ludzi kościoła, to nic innego jak manipulacja i tępy antyklerykalizm, i tym właśnie tropem zdaje się podążać Smarzowski w swoim najnowszym obrazie.
W moim najgłębszym przekonaniu, zdecydowana większość ludzi kościoła w Polsce ( celowo nie używam określenia kler, bo ono pejoratywne zabarwienie) to autentyczne powołania, ludzie oddani Chrystusowi, gotowi na poświęcenie i oddani sprawie. Zapewne, każdy kto ma choćby minimalną styczność z kościołem, podpisze się pod takim stwierdzeniem. Sprowadzanie zbiorowości kościoła do bandy pijaków kierujących się żądzą pieniądza i seksualnych chuci, co ma miejsce choćby w zwiastunie filmu, jest skrajnie fałszywe i automatycznie wywołuje mój bunt.
Film Smarzowskiego jeszcze nie ukazał się na ekranach, a już w przestrzeni publicznej pojawiło się wzmożenie, że wreszcie ktoś „dowalił” klerowi. Gawiedź się cieszy, przekaziory medialne podkręcają atmosferę a publika zapewne wkrótce tłumnie będzie „walić” do kin.
Negatywnie oceniam to zjawisko. Wiem jak wiele złego może wyrządzić tępy antyklerykalizm w głowach ludzi. Z własnego doświadczenia wiem jak u ludzi, których znam, i skądinąd lubię, symbol krzyża jednoznacznie kojarzy się ze zbrodnią pedofilii. Symbol poświęcenia i miłości, jeden z najpiękniejszych, które wydała z siebie ludzkość, sprowadzany do tej ohydnej zbrodni. Wszystko wskazuje na to, że w swoim najnowszym filmie Smarzowski, świadomie lub nie, dokłada swoją własną cegiełkę do takiego a nie innego postrzegania rzeczywistości przez ludzi.
Ja z kolei swojej cegiełki do tego zjawiska nie dorzucę, i na film „Kler” do kina się nie wybiorę, nie lubię skrajności, a na skrajnie nieuczciwe zapowiada się najnowsze dzieło Wojciecha Smarzowskiego.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale