Co na to ludność? Ludność to dostrzega co widać w stopniowej zmianie nastrojów na korzyść koalicji, a zwłaszcza nowych władz irackich. Według danych za sierpień 2008 73% Irakijczyków postrzegało swoją najbliższą okolicę jako spokojną, 48% stwierdzało, że spokojna jest cała prowincja, a 21% że cały kraj. Jednocześnie 91% uważało, ze sytuacja bezpieczeństwa się nie pogorszyła lub że się poprawiła (79% dla całego Iraku), 37% postrzegało podróżowanie jako bezpieczne. 65% czuło się bezpieczniej, gdy są w pobliżu były siły irackie, 41% postrzegało rząd iracki jako efektywną władzę zaś 44% uznawało Irak za ustabilizowany (16% wzrost w porównaniu z listopadem 2007). Dodatkowo 68% obstawiało zwycięstwo armii irackiej w walce z terrorystami, a 58% uznawało, ze policja zwalczy przestępczość. Wysokim zaufaniem armię i policję iracką darzyło odpowiednio 85 i 81% badanych. Zaufanie do sił międzynarodowych miało 24%, do grup zbrojnych i milicji zaś zaledwie 11%.
Biorąc pod uwagę fakt, że ciągle rośnie liczebność armii irackiej i irackiej policji, ciągle szkoli się nowe oddziały, wyposaża w sprzęt itd. jasnym jest, że zarówno zaufanie jak i możliwości operacyjne tych sił będą sukcesywnie wzrastać. Gdy połączy się to z małym zaufaniem dla wojsk koalicji i zdecydowaną poprawą bezpieczeństwa w całym Iraku jasnym staje się powoli dla każdego logicznie myślącego człowieka, że jedynym sensownym ruchem w tej sytuacji będzie właśnie to co zamierza przeprowadzić Obama. Już teraz można zaryzykować stwierdzenie, że Amerykanom udało się częściowo wygrać wojnę w Iraku, gdyż do pewnego stopnia osiągnięto cele strategiczne. Jeśli w miejsce dotychczasowych sił amerykańskich wprowadzi się siły irackie (w tym również siły antyterrorystyczne, których ma być 5,4 tysiąca oraz CSWAT - kolejne 3 tysiące ludzi) jasnym stanie się, że liczba ataków na wojska amerykańskiej jeszcze bardziej spadnie, gdyż przestaną one być postrzegane jako okupant. Dużo jaśniejsze staną się amerykańskie intencje zaś sama walka utraci sens. Jeśli siły irackie zaopatrzy się odpowiednio w sprzęt i wyszkoli się ludzi zdolnych do jego obsługi to sytuacja bezpieczeństwa dojrzeje do tego, aby przekazać większość odpowiedzialności za Irak samym Irakijczykom. Już teraz szykowane są ogromne kontrakty mające wyposażyć siły irackie we wszystko, co jest im niezbędne, co w znacznej części odbywać się będzie nieodpłatnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)