Mózg to nie roślina.
Mózg to nie roślina.
ViC-Thor ViC-Thor
725
BLOG

Pojęcia niejednoznaczne i rzeczy/zjawiska niepewne.

ViC-Thor ViC-Thor Technologie Obserwuj notkę 15

Na wstępie bardzo chciałbym podziękować szanownemu Panu Krzysztofowi Ligęzie, za zadanie pewnego pytania. Bez tego nie zaistniała by ta notka. Pod wpływem oddziaływań filozoficznych (religijnych), znaczna część społeczeństwa ewidentnie nie wie i nie chce wiedzieć, jaka jest definicja na człowieczeństwo (przymiotnik). Za to usilnie stara się nie zmieniać nabytej dogmatycznie "wiedzy", od kiedy - do kiedy istnieje człowiek. Co prawda łatwiej już jest teraz, w czasach nowożytnych, przełknąć pigułkę z wiedzą, [pod wpływem empiryzmu (?)], kiedy jest koniec osobniczego człowieka, to jeszcze trudno jest nauczyć się kiedy jest jego początek. Wielu - trudno, ale na szczęście nie wszystkim.
Powyższe zdanie nie dotyczy ludzi, którzy wierzą w zmartwychwstanie, w jakiejkolwiek postaci/(znaczeniu), nawet jeśli miały to być jakieś "zombie", czy też dusze chasające po zielonych łąkach, czy tym podobne WIERZENIA. A to dlatego to powyższe zdanie nie dotyczy takich ludzi, ponieważ wiara jest dla nich (tych ludzi) ważniejsza od nabywanej wiedzy, nawet jeżeli ta wiedza ewoluuje, a może przede wszystkim właśnie DLATEGO ŻE EWOLUUJE! (SIC!) A dla osób o wytartym, schematycznym myśleniu, przekroczenie takiego rubikonu jest awykonalne. Ma to też częściowe swoje uzasadnienie, jakim jest prozaiczny lęk.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Teraz chciałbym się skupić, kiedy jest naturalny, osobniczy koniec człowieka. Proszę bardzo...

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_kisuczm_17072007.pdf

Z tej całej wypowiedzi najbardziej interesującym na potrzeby tej notki, jest ten fragment:
"Wieloletnia praktyka medyczna jednoznacznie wykazała, że w wybranych przypadkach odstąpienie od koncepcji śmierci człowieka jako całości na rzecz śmierci mózgu człowieka jako całości jest uzasadniona z naukowego i praktycznego punktu widzenia."

Czyli jednak mózg jest tym DECYDUJĄCYM fragmentem człowieka. Od którego możemy przyjąć koniec osobniczego życia.

Zasadnicze pytanie brzmi: Czy to właśnie praca mózgu, nawet w szczątkowej początkowo formie, nie powinna decydować, o tym, kiedy jest początek osobniczego istnienia CZŁOWIEKA.

Zastanawiającym jest fakt że polskie pojmowanie definicji słowa :"Śmierć" nie różni się od takiego samego pojmowania w innych krajach (EU).

(w sensie prawnym, moralność nie jest tu jednoznaczna, albo nie ma nic merytorycznego do powiedzenia)


-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Powtórzę zasadnicze pytanie :Czy to właśnie praca mózgu, nawet w szczątkowej (początkowo) formie, nie powinna decydować, o tym, kiedy jest początek osobniczego istnienia CZŁOWIEKA? Skoro mamy już definicję (analogicznie) na jego śmierć.

Jeżeli z tym probleme się uporamy, to poradzimy sobie i z innymi dylematami,(w tym z prawnymi i z moralnymi), bo wielu z nas ma z tym problem, wynikły z powodu własnej ignorancji - tu w znaczeniu nie obraźliwym.

Tą notkę, od początku - do końca, napisałem ŚMIERTELNIE poważnie, postaram się nie kpić nawet w komentarzach.

Proszę o odróżnianie pojęć: wiedza, wiara, empiryzm, dogmat.       Dziękuję.

PS

Pan Krzysztof Ligęza, jest akt zgonu, na którym wypisana jest data. Jest akt urodzenia, na którym wypisana jest data. Zasatanawiam się, czy i kiedy będą w Polsce wydawane akty poczęcia? I jeżeli będą takie akty, jak będzie ustalana data takiego poczęcia?

Na koniec cytacik, także na poważnie: " Głownym przeciwnikiem legalizacji aborcji jest w Europie Kościół Rzymsko-Katolicki. Niektózy stwierdzą, ze od "zawsze" stał on na straży płodów. Nic bardziej mylnego, do roku 1936 Kościół się aborcji nie sprzeciwiał, nie uważał płodów w żadnym okresie życia płodowego za ludzi, nie zezwalał na ludzki pochówek dla płodów poronionych. Stanowisko zmienił dopiero, gdy sprawą zaczęła zajmować sie nauka, na stanowisko z naukowym sprzeczne, oczywiście. Czy ktoś wie, skąd się taka przekora w Kościele bierze?"

ViC-Thor
O mnie ViC-Thor

Ambiwalentny do większości zjawisk i zdarzeń. Tylko w skrajnych sytuacjach bezkompromisowy. Kpiący ze starej schematycznej mentalności, opierającej się na wzniosłych hasłach. __________________________________________________ Zbanowali mnie= Gadowski - po tym jak mu napisałem aby zjadł własne skarpety, a nie własny krawat, jak sam chciał się wykazać własnym "bohaterstwem". :)) = = Wszołek - Za symbol:":DD"-wyśmiałem go tak lakonicznie. Zbanował mnie także szczurbiurowy za to że napisałem mu że CAŁOWANIE W RĘKĘ BISKUPA JEST PERWERSJĄ @rybicki za to że mu przypomniałem słowa profesora Sadurskiego:"Że jest gów-arzem". @MarcinKasprzak za to że AUTENTYCZNIE ZMARTWIŁEM SIĘ ZDROWIEM @eski i jej zaproponowałem zbadanie działania przysadki mózgowej - jeszcze mi wmawia dziecko w brzuch że to był przejaw chamstwa, a nie troski z mojej strony. "I bądź tu dobrym człowiekiem i martw się kobietami po menopauzie..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Technologie