marek.w marek.w
49
BLOG

Rosyjska ruletka Elona Muska

marek.w marek.w Technologie Obserwuj notkę 2

IPO SpaceX i jego dalsze losy pozostają najgorętszym tematem giełdowym, którym zajmują się branżowcy z WSJ na czele. Dlatego chcę przedstawić zainteresowanym (również posiadaczom akcji) moją analizę opartą na szerszym spojrzeniu od zwykłej giełdowej i omówić po kolei czynniki sukcesu, jak i możliwe ryzyko podejmowanych przez Elona działań.

Jak już pisałem, chyba najważniejszym obecnie zagadnieniem jest  FUZJA SpaceX z Teslą,  która została praktycznie potwierdzona przez Muska w typowym dla niego stylu pijarowym. Sprawa wcale nie jest szybka ani łatwa, a z oczekujących przeszkód dwie są najważniejsze - amerykańska administracja bardzo pilnuje, aby chińscy szpiedzy przemysłowi  mieli jak największe utrudnienia w swojej pracy, dlatego problem polega na tym, iż 1/3 dochodów Tesli pochodzi z firm działających w Chinach, co daje Chińczykom szereg możliwości operacyjnych. W przypadku połączenia Tesli z SpaceX bez żadnych zmian będzie to przypominać wpuszczenie lisa do kurnika, a nie muszę chyba przypominać, jak wielkie znaczenie mają jego technologie nie tylko dla potęgi kosmicznej USA. Stąd Musk dostał ultimatum dotyczące sprzedaży chińskiej części Tesli przed zgodą na Fuzję, a na pewno nie będzie to łatwe i szybkie. Drugim kłopotem są amerykańskie ustawy przeciw monopolowe, a przecież już teraz Musk uzyskał ogromną potęgę i wpływ na szereg najbardziej technologicznych dziedzin gospodarki. Można więc spodziewać się ciężkiego boju prawniczego, a Elon musi dążyć do jak najszybszego zakończenia sporu, dopóki jego potęga nie wzrośnie jeszcze bardziej, bo to dopiero wystraszy biednych biurokratów :-)

Od czasów IPO cena akcji SpaceX spadła o 1/3, co jest zresztą  dość normalnym giełdowym zjawiskiem,  a prawdopodobnie spadnie jeszcze mocniej, gdy zakończą się okresy karencji na sprzedać akcji, np. w ramach premii pracowniczych. Wielu oferentom mogą puścić nerwy, choć prawie na pewno dużo stracą na swojej niecierpliwości. Ogólnie przed posiadaczami akcji stanie podstawowe pytanie - co robić!? Czy lepiej je szybko sprzedać, godząc się ze stratami, czy też spokojnie czekać, aż gigantyczne inwestycje w dalszy rozwój SpaceX i Tesli (skoro jest duża szansa na ich Fuzję) przyniesie wielką, choć obecnie niemożliwą do wyliczenia zwyżkę cen akcji. Na pewno czas oczekiwania zajmie parę (kilka) lat, mimo rozmachu Elona, dlatego chcę przypomnieć, że akcjonariusze NVIDIA i Tesli musieli czekać kilka długich lat, nim ich akcje "poszybowały w kosmos". Dla lepszej ilustracji chciałbym więc opisać jego 7 większych inwestycji wraz z ryzykami  z nimi związanymi. 

SpaceX, korzystając z przypływu ogromnych sum po wejściu na giełdę  buduje największą na świecie montownię rakiet, konkretnie Starshipów na kosmodromie Canaveral. Powstaną tam aż 24 odrębne stanowiska dla równoczesnej budowy największych na świecie rakiet. Jednocześnie trwają prace nad rozbudową wytwórni Stalinków v.3, każdy o wadze 1,2 tony oraz przyszłych satelitów-centrów obliczeniowych dla planowanej największej na świecie super AI. Natomiast Tesla w Teksasie dwukrotnie powiększy tamtejszą Gigafactory, aby produkować tzw. Cybercaby, inaczej całkowicie autonomiczne Robotaxi w milionach szt. Dotychczas w ramach prób przejechały one wiele milionów km. w kilku miastach w Teksasie, uzyskując doskonałe wyniki w bezpieczeństwie jazdy. Kolejną inwestycją jest przebudowa innej fabryki na wytwórnię Optimusów, czyli pierwszych na świecie androidów wypuszczanych w ilościach komercyjnych, jednak w Austin zaczyna się budowa znacznie większej, która ma planowo osiągnąć do 10 mln maszyn/rok. Chyba nie muszę powtarzać, jak wielkie rewolucje wręcz cywilizacyjne zapoczątkują, już nie mówiąc o skali możliwej produkcji. Przy tych inwestycjach nawet rozpoczęcie (wreszcie!) pełnoskalowej produkcji ciężarówek SEMI jest tylko "przyczynkiem" do pozostałych osiągnięć.

W innej dziedzinie Tesla Solar, która nie dała rady wprowadzić do masowej produkcji solarne dachówki  (jedna z nielicznych porażek Muska), obecnie stworzyła nowe   supernowoczesne panele fotowoltaiczne, dla których produkcji powstaje największa w USA wytwórnia, mająca osiągnąć wydajność najpierw 50 GW/rok, aby potem dojść do 100 GW. Równolegle powstaje największa wytwórnia  Megapacków, czyli potężnych litowo jonowych  magazynów energii uzupełniających panele fotowoltaiczne (pv). Ponieważ te plany oznaczają podwojenie produkcji pv w Ameryce, pojawia się pytanie, czy znajdzie się tylu odbiorców, można więc przypuszczać, że Tesla Solar będzie musiała budować z nich własne elektrownie słoneczne.

Na koniec przejdziemy do inwestycji, która wyjaśni mój tytuł o rosyjskiej ruletce. Dla planowanych  milionów Robotaxi i Optimusów oraz tysięcy satelitarnych Centrów Obliczeniowych będą potrzebne ogromne ilości procesorów wykorzystujących krzemowe czipy, których po prostu nikt na świecie nie będzie w stanie wyprodukować w potrzebnej ilości.. Dlatego Musk wraz z Intelem postanowił zbudować największą ich wytwórnię zwaną Terafab.  Ma to być największy budynek fabryczny na globie, postawiony w Teksasie (który stał się centrum Imperium Muska),za jedyne 120 mld$. Problem w tym, że Elon zamierza pod jednym dachem połączyć cały proces technologiczny, będący szczytowym osiągnięciem ludzkiej Cywilizacji, jak zwykle zamierzając to zrobić po swojemu, na skróty. Dotyczczas mu sie to udawało, teraz jednak skala wyzwania chyba przewyższa zbudowanie Starshipa. W rezultacie otrzymujemy sytuację, gdy cały gigantyczny plan Muska o skali dotąd nieznanej w dziejach wisi na dwóch ryzykownych, wyjątkowo trudnych do realizacji projektach. Jednym z nich jest Starship, bez którego ekspansja SpaceX zatrzyma się z trudnymi do przewidzenia skutkami, drugim jest produkcja procesorów w Terafabie, będąca podstawą całego planowanego rozwoju Tesli, a i SpacewX-a przy okazji.

Podsumowując, jak widać, kochany Elon nie może wytrzymać bez ciągłego biegania "po ostrzu brzytwy", no cóż, taki jest jego urok :-). Dla wszystkich cierpliwych inwestorów sytuacja wygląda następująco - jeśli Musk zrealizuje te dwie kluczowe inwestycje, a przy okazji doprowadzi do Fuzji,  powstanie największy koncern w dziejach z ogromnymi szansami na dalszą rozbudowę,  co oznacza dla akcjonariuszy, że ceny akcji osiągną poziom "sky is no limit", czyli transakcję życia. Jeśli jednak noga mu sie na tym ostrzu omsknie, to mamy poważne problemy. No cóż, pozostaje się pocieszyć, że w rosyjskiej ruletce szansa wynosi 5 do 1. :-)

 

marek.w
O mnie marek.w

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Technologie