Edward Warchocki to w rzeczywistości zaawansowany robot humanoidalny Unitree G1, któremu nadano internetową osobowość influencera. Projekt stworzyli Bartosz Idzik i Radosław Grzelaczyk. Robot mierzy około 132 cm wzrostu i aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie zdobył już tysiące obserwujących. Jak przyznają jego twórcy, początkowo miał być żartem, który jednak szybko przerodził się w ogólnopolską dyskusję o technologii.

Edward Warchocki w Sejmie
Edward szybko stał się bohaterem viralowych nagrań. W sieci krążą filmy, na których próbuje wejść do Centrum Nauki Kopernik bez biletu albo wdaje się w sprzeczki z policją. Warchocki pojawia się w różnych miejscach i rozmawia z ludźmi. Zainteresowanie maszyną było tak duże, że w jednej z sytuacji na miejsce wezwano nawet służby.
Robot działa w oparciu o dwa systemy - ruchu, odpowiadający za poruszanie się oraz interakcji, który pozwala mu uczyć się zachowań ludzi. Robot wczoraj przechodzał się po Sejmie na zaproszenie polityków Konfederacji. Jego obecność w budynku parlamentu wzbudziła duże zainteresowanie.
Jedna z bardziej komentowanych sytuacji miała miejsce podczas spotkania z Andrzejem Szejną. Edward pochwalił się wtedy swoim zegarkiem. "Mój Rolex z diamentami. Elegancja, prawda?” - rzucił. Na konferencji prasowej Konfederacji żartował z nazwiska Macieja Wąsika, byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji.
Unitree G1 - koszt i przyszłość robota
Robot Unitree G1, na którym oparty jest Edward Warchocki, kosztuje około 100 tys. zł. To stosunkowo niewiele, jak na zaawansowaną technologię humanoidalną, co dodatkowo napędza dyskusję o jej dostępności w przyszłości. Twórcy robota nie ukrywają, że rozwój technologii może mieć ogromny wpływ na rynek pracy. Ich zdaniem humanoidalne maszyny mogą w przyszłości wykonywać wiele zadań szybciej i efektywniej niż ludzie, nie potrzebują przerw, urlopów ani zwolnień lekarskich. W ciągu kilku lat mogą stać się powszechnym elementem życia codziennego. W ocenie twórców Edwarda Warchockiego roboty nie zastąpią jednak w pełni człowieka. Nieprzekraczalną barierą pozostają emocje i doświadczenia, których sztuczna inteligencja wciąż nie potrafi odtworzyć.
Fot. Robot Edward Warchocki w Sejmie/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (20)