Nie ma najmniejszej wątpliwości ze według pierwszych kapłanów modalność boska wyrażana była jako moc i ‘’ transcendencja ‘’ przestrzeni, przykladem tego bylo; burzliwe niebo pełne głosów gromu.
Na ‘’transcendentną ‘’ niebiańska strukturę istot boskich wskazuje znak, który n/p poprzedzał od około 4 tys. lat ideogram, który na początku wyobrażał gwiazdę. Stąd od czasów Sumeryjskich (jeszcze zanim zaczeli ulegac wplywom semickim), wszelką boskość wyobrażano jako istotę niebiańska, od czasów religii Mezopotamii, poprzez czasy Faraonów, a do czasów Starego Testamentu, bogowie i boginie promieniują bardzo jasnym/silnym światłem – CO DO DZIS widać w naszych kościołach z ołtarzami za którymi świtem 23 IX (!) powinno świecić światło słońca – to taka piękna stara pogańska tradycja… DLATEGO często witraże za ołtarzami często podświetlają boga Jezusa w swojej trzeciej postaci. (Nie mówiác o samych witrazach) Duch jest bezpostaciowy (nie ma masy? ;), więc możemy odbierać go jako wiązkę elektronów, pierwszej postaci możemy przypisać części… atomowe.
Trójca pierwszych bogów tworzona była przez Ana, Enlila i Enki. To ci bogowie – jako pierwsi mieli stworzyć pierwszego człowieka… Według jednej z czterech tradycji ’’ przedStaroTestamentowej ‘’ – człowieka ulepili z gliny jacyś boscy rzemieślnicy, wówczas bogini Nammu ulepiła mu serce, a Enki dal mu życie, Inne teksty wskazują na boginię Aruru jako twórczynie istot ludzkich. Ważna wersja, z powodu dalszych konsekwencji, mówi o powstaniu istot ludzkich z krwi dwóch ofiarowanych w tym celu bogów Lachmu i Lachamu, wersja ta będzie podjéta w słynnym kosmogonicznym poemacie babilońskim ‘’Enuma elisz’’. To od tamtych czasów KULT pojmuje się jako służbę bogom…
(Nie jako niewolnicy, ale jako wolni ludzie. O czym dziś wie może co tysięczny kapłan katolicki, albo co setny rabin…)
Wielkie zbiorowe święta Nowy Rok, letnie przesilenie/Noc Kupały (sobótka), zimowe przesilenie-czyli ‘’narodziny dzieciątka Jezus’’ – miały strukturę kosmologiczną, a dopisywanie tych świąt do kultury chrześcijańskiej, służy przybliżeniu m.in. analfabetom funkcjonalnym zawiłych (dla nich) n/p treści Nowego i Starego Testamentu. Tak samo jak byłym absolutnym analfabetom w czasach średniowiecznych do przybliżenia słów biblijnych (słowa bożego) służyły obrazy i rzeźby w kościołach..
[ co dziś często widać na s24, jakich analfabetów funkcjonalnych tu mamy].
PS
Nie mówiąc o ‘’objawionych’’ obrazach/wizerunkach Matki Boskiej n/p w Czarnobylu.
Albo o ’’ cudzie ‘’ eucharystycznym w Sokółce…
PS
Podzieliłem tekst na części, aby za jednym zamachem zbytnio nie jątrzyć...


Komentarze
Pokaż komentarze (153)