Niejaki Pan Grzegorz Zientkiewicz, przedstawiajacy sie jako dziennikarz, zablokowal mi komentowanie na swoim blogu. Nie wiem dokladnie za co, bo nie byl laskawy mnie o tym poinformowac, ale pewnie za to ze kiedys wykazywalem jego niekompetencje lub manipulacje, ale to akurat mnie tak bardzo nie obchodzi.
Natomiast czuje sie zobowiazany aby mu odpowiedziec w kwestii jego zachwytu nad... "elegancka Biedronka".
Autor napisal :
"I tak narodziła się w roku 1995, początkowo siermiężna, a dzisiaj i już od dawna profesjonalnie elegancka "Biedronka".
"Biedronka oferuje bowiem produkty nie tylko tanie, ale jednocześnie dobre i na dodatek w swej zdecydowanej większości polskie."
"Biedronka to także jedna z lepiej rozpoznawalnych polskich marek: ponad 90% badanych słyszało o sklepach Biedronka, a ponad 60% przyznaje, że w ciągu ostatniego pół roku robiło zakupy w Biedronce", podaje polska Wikipedia. Niektórzy w Polsce nie wiedzą z pewnością nadal, co to takiego, ta... Wikipedia."
Primo: nie wiem gdzie autor widzial elegancka i profesjonalna Bierdronke, bo te sklepy sa zwyczajenie brudne
Secundo: Wikipedia jako zrodlo jest dobra ale dla gimnazjalistow i B. Komorowskiego a nie dla dziennikarza...
Tertio: Produkty sa dobre? Szynka szprycowana solanka (speobojcie zamorzic i rozmrozic to wtedy widac ile jest w niej wody) i zupelnie bez smaku, jajka o smaku maczki rybnej a kurczaki pedzone na smieciowych paszach z dodatkiem antybiotykow i innch swinstw szkodliwych dla zrowia... Dobre, ale na krotka mete i tylko wtedy gdy sie ich nie porowna z normalnymi produktami, choc takze z niedrogich sklepow. Pierwsze odczuwaja te kurczaki kobiety, ktore w Polsce masowa maja problemy endokrynologiczne.
Quattro: czy wpis jest sponsorowany?
Biedronka to koncern Jeronimo, ktory owszem, jest w Europie znany, ale przede wszystkim z majatku wlasciciela i z tego ze eksploatuje bez umiaru ludzi w nim pracujacych i wykorzystuje niemilosiernie dostawcow.
Jak pokazaly wyznanie bylych pracownikow, to wlasnie w tego typu sklepach, nagminnie przedatowuje sie daty przydatnosci do spozycia. Poza tym, co widac golym okiem, ze JEST PO PROSTU BRUDNO, a produkty bardzo zlej jakosci!
Jedzenie tanie, a tanie to najczesciej znaczy tanio wytworzone - szprycowane chemia i hormonami - jedzenie jest grozne dla zdrowia! Juz za kilka/kilkanascie lat ta zla jakosc produktow odbije czkawka sie na zdrowiu dzisiejszych sczesliwych konsumentow.
Wreszcie ryby: Talapie i Pangi, ktore chodowne sa w brudncyh szambowatych nbajorach przede wszystkim Wietnamie i nadaja sie do wszystkiego, tylko nie do jedzenia. Polecam demaskujace reportaze na ten temat w TV zachodnioeuropejskich.
Predzej czy pozniej za to tanie jedzenie, np. z Biedronki, drogo zaplaci NFZ - z naszej kieszeni - leczac na z roznych paskudnych chorob.
Szkoda, ze Polakow nie stac naa to aby mogla kupowac w NORMALNYCH - czystych sklepach. Ale czyja to zasluga, ze dopuszcza sie takie sieci i sie ich nie kontroluje jak na zachodzie?
Czemu zadnych Biedronek nie ma w Niemczech lub Francji. Nie ma, bo nie spelniaja tamtych norm sanitarnych!
Biedronce bardzo daleko do czystych dyskontow Lidla czy Aldi, ktore dzis juz ida nie na ilosc ale na jakosc i przechodza coraz bardziej na produkty BIO.
Dobrze sa ze diskunty, ale te czyste i porzadne, ale nie Biedronki!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)