0 obserwujących
1 notka
387 odsłon
  371   0

Co szkolony w Moskwie komunista robi w redakcji GPC?

Były komunistyczny aparatczyk w redakcji prawicowej „Gazety Polskiej Codziennie”. Rok temu ujawniłem mroczną przeszłość publicysty. Mimo to nadal kształtuje on linię redakcji GPC.

Dokładnie rok temu ujawniłem mroczną przeszłość Janusza Sujeckiego. Ten brylujący na prawicowych salonach dziennikarz i publicysta „Gazety Polskiej Codziennie” w przeszłości był komunistycznym aparatczykiem. W latach 80-tych był nie tylko członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, ale pracował także w Akademii Nauk Społecznych – uczelni będącej kuźnią kadr PZPR. Dbał o prawidłową edukację młodych komunistycznych działaczy. Oczywiście w takiej uczelni nie mógł pracować nikt przypadkowy. Trafiali tam tylko najbardziej sprawdzeni i zaufani towarzysze.

Tym bardziej nikt przypadkowy nie był wysyłany przez PZPR na szkolenie do towarzyszy radzieckich. Janusz Sujecki spędził w Moskwie 6 tygodni w 1987 roku na zaproszenie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.

Dziś ten gorliwy komunista przebrał się w szaty patrioty i wpływa na opinię publiczną na łamach prawicowej „Gazety Polskiej Codziennie”. Mimo ujawnionych przeze mnie informacji redakcja nie zakończyła z nim współpracy i Sujecki w najlepsze pisuje do GPC jak gdyby nic się nie stało.

Tymczasem stało się i to dużo. Za naszą wschodnią granicą oficer KGB Władimir Putin wypowiedział wojnę Ukrainie. Nasi sąsiedzi biją się bohatersko nie tylko o swoją, ale także i naszą wolność. Stawką tej wojny jest odbudowa dawnego imperium na kształt Związku Radzieckiego, czyli państwa któremu tak wiernie do końca służyła PZPR, a której członkiem był Janusz Sujecki.

Czy w czasie, kiedy radziecka hydra znów podnosi głowę, dawny komunistyczny aparatczyk powinien współkształtować linie prawicowej gazety? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam moim czytelnikom.


Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale