127 obserwujących
810 notek
859k odsłon
  520   0

PLATON CZYTANY PRZEZ SIMONE WEIL JAKO PRZYGOTOWANIE EWANGELII


 

Współbrzmienie tradycji platońskiej i chrześcijańskiej i ich daleko posuniętą – acz nie zupełną, co zawsze Simone Weil podkreśla - strukturalną tożsamość pokazują słowa Ameliosa z Etrurii. Amelios był uczniem Plotyna, autorem zaginionych wykładów filozoficznych oraz wydawcą pism Numeniosa z Apamei. Oto jak jego opinię o prologu Ewangelii św.Jana relacjonuje Euzebiusz z Cezarei: 


 

„A przecież Plutarch i Plotyn słuchali ponadto boskich Ewangelii. Wskazuje na to wyraźnie Amelios, prymus w szkole Porfiriusza. Jest on pełen podziwu dla wstępu do teologii Jana i mówi w ten sposób: „On tedy był istniejącym zawsze Logosem (Słowem), na wzór którego powstały wszystkie byty stworzone; tak samo mógłby myśleć nawet Heraklit! – Na Zeusa, wszak i ten barbarzyńca twierdzi, że Logos, postawiony w szeregu i godności pierwszej zasady, jest u Boga i sam jest Bogiem, że przez niego powstało absolutnie wszystko, w nim każda stworzona istota żyjaca stała się życiem i bytem; on zaś przyjął ciało i w ciało odziany ukazał się jako człowiek, ale równocześnie ukazywał wielkość swej natury, a po śmierci bez wątpienia powrócił do boskiej natury i jest Bogiem, tym samym Bogiem, jakim był przed zstąpieniem w ciało, w cielesność i w człowieka.” [Eus., P.E. XI, 18, 26-19,3]. 


 

Jeśli chodzi zaś o centralny dogmat chrześcijański, to warto przytoczyć jak w pewnym fragmencie Państwa Bożego daje Augustyn piękny przykład hermeneutyki, wyjaśniając jak w podstawowych tezach myśli platońskiej skrywa się przeczuwana tajemnica Trójcy świętej:


 

„Filozofowie, o ile wiemy, całą wiedzę filozoficzną na trzy części podzielili, a raczej spostrzegli to, że z trzech części się składa... Nie wynika bynajmniej z tego, żeby filozofowie w tych trzech częściach wiedzy filozoficznej mieli na myśli troistośc w Bogu, jakkolwiek powiadają, że ten podział Platon pierwszy wynalazł i zalecał, który Boga uważał


 

1. i za twórcę wszystkich natur


 

2. i za dawcę rozumu


 

3. i za tego, co miłość wdraża wiodącą nas do dobrego i szczęśliwego żywota”. [Św.Augustyn – Państwo Boże]. 


 

Warte powtórzenie jest to – nie tak często wcale dostrzegane - głębokie augustyńskie odczytanie podstaw filozofii Platona jako prefiguracji trzech osób Trójcy Świętej:


 
  1. (pierwsza osoba) Twórca wszystkich natur
  2. (druga osoba) Dawca rozumu
  3. (trzecia osoba) Ten, co wdraża miłość 

 

Może zaiste rację miał Numenios mówiąc, że "Platon to po prostu Mojżesz mówiący po attycku”? [Numenios fr.9.] 


 

Przejdźmy zatem do szczegółowej prezentacji kongenialnego odczytania greckich, „profetycznych” względem chrześcijaństwa, myśli przez Simone Weil, które można znaleźć przede wszystkim w tomie Intuicje przedchrześcijańskie  (Intuitions pre-chretiennes, Ed.La Colombe 1951) i Źródła greckie (La Source grecque, Ed. Gallimard 1953). [Opieram się na wyborze, przekładzie i uporządkowaniu fragmentów dokonanym przez Karola Tarnowskiego, tytuły rozdziałów pochodzą od K.Tarnowskiego i ode mnie, dla ułatwienia orientacji w tekście cytaty z Platona wyobrębniłem niebieską czcionką]


 

 


 

1. IDEA POŚREDNICTWA - GRECKIE „OBJAWIENIE”


 

S. WEIL: Cała cywilizacja grecka jest poszukiwaniem mostów do prze­rzucenia pomiędzy nędzą ludzką i doskonałością boską. Ich sztuka, z którą nic nie da się porównać, ich poezja, ich filozofia, nauka, której byli twórcami (geometria, astronomia, mechanika, fizyka, biologia), nie były niczym innym, jak mostami. Wynaleźli ideę  p o ś r e d n i c t w a. Zachowaliśmy te mosty, by je oglądać. Wie­rzący tak, jak i niewierzący. Ale nie mamy prawie żadnego śladu duchowości greckiej aż do Platona(...)


 

(...)Fragmenty orfickie, Pitagorejczycy. Centrum cywilizacji greckiej. Nie wiemy o nim prawie nic, jak tylko przez Platona.


 

Fragmenty Heraklita, Logos, Zeus, wieczny ogień, fragment Kleantesa.


 

Hippolit Eurypidesa: absolutna czystość po to, by osiągnąć mi­styczne obcowanie z boskością.


 

Platon. Wiedzieć dwie rzeczy na jego temat:


 

1 — To nie jest człowiek, który wynalazł doktrynę filozoficzną. W przeciwieństwie do wszystkich innych filozofów (bez wyjątku, sądzę) powtarza nieustannie, że nic nie wymyślił, że tylko naśla­duje tradycję, którą czasem nazywa, czasem nie. Trzeba mu wierzyć na słowo.


 

Inspiruje się poprzednimi filozofami, których fragmenty posia­damy i których systemy zasymilował w najwyższej syntezie, swoim mistrzem, Sokratesem, tradycjami greckich wtajemniczeń, o któ­rych nie wiemy prawie nic, poza tym co nam Platon przekazał, tradycją orficką, tradycją misteriów Eleuzis, tradycją pitagorejską, która jest matką cywilizacji greckiej, i bardzo prawdopodobnie tra­dycjami Egiptu i innych krajów Wschodu. Nie wiemy, czy Platon był tym, co najlepsze w duchowości greckiej: nie zostało nam nic innego. Pitagoras i jego uczniowie bez wątpienia jeszcze wspa­nialsi.


 

2 — Posiadamy z Platona tylko dzieła popularyzacyjne, przezna­czone dla szerokiej publiczności. Można je porównać do przypo­wieści z Ewangelii. Z tego, że taka czy inna idea nie znajduje się w nich (albo nie jest jasno wyrażona), nie wynika jeszcze bynaj­mniej, że Platon i inni Grecy jej nie mieli.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale