Piotr Daszak przyznaje, że „ch
Autor: TYLER DURDEN Środa, 09. 06. 2021 - 08:23 AM Potwierdzone przez Natalie Winters via TheNationalPulse.com, https://cms.zerohedge.com/s3/files/inline-images/2021-06-09_5-18-40.jpg?itok=DlkG82T8 Piotr Daszak przyznał się w 2016 roku, na forum
1 obserwujący
12 notek
2404 odsłony
  66   0

W czasie panowania robotów...

Scenka rodzinna z przyszłości w rodzinie Gates. Występują Bil Gates (BG) i Melinda Gates (M#7) Komputery, roboty i inni...

Jest rok 2050. W gabinecie pełnym ekranów i stosów pieniędzy, przed dużym ekranem siedzi zgrzybiały staruszek i obserwuje kolorowe migające na ekranie wykresy. To jest Bill Gates w swoim królestwie.

W pewnym momencie zwraca się do ekranu i pyta:

BG."Jak ma na imię moja nowa żona?"

Ekran wyświetla " Melinda #7"

BG. Żono kochanie, przyjdź tu na chwilę.

(Wchodzi młoda ładna kobieta, to Melinda #7)

M#7. Wzywałeś mnie mężu?

BG. Zgłodniałem przy tej pracy. Powiedz aby podali obiad.

M#7. Z obiadem mamy trudności. Nasza dawna gosposia nie żyje w wyniku ostateniej fali szczepień.

BG. A kto ją zaszczepił?

M#7. Robot, konkurentka na stanowisko głownej gospodyni naszego gospodarstwa. A ta robot - gosposia jak gotuje to sypie śruby i gwoździe do zupy twierdząc, że "żelazo jest bardzo zdrowe".

BG. To niech podadzą herbatę i jakąś kanapkę.

M#7 Mamy chleb, ale nie mamy herbaty.

BG. A dlaczego nie ma herbaty?

M#7. W Indiach po ostatniej depopulacji nie ma komu pracować na polach herbacianych.

BG. Mamy przecież cyborgi...roboty...

M#7. Żadne urządzenie techniczne nie może działać w czasie sezonu deszczowego, który w wyniku ocieplenia i parowania oceanów trwa niemal cały rok. Brak słońca, brak zasilania baterii słonecznych, to dodatkowy problem.

BG. A kto tam dzisiaj rządzi w tych Indiach?

M#7 Maharadża Lubidramat VI ty ...

BG. Zaraz z nim porozmawiam.

(Naciska parę klawiszy i na ekranie pojawia się brodaty władca Indii pijący z filiżanki herbatę)

BG. Wasza wysokość ...pije herbatkę a nam jej pić nie pozwala. To bardzo nieładnie. Proszę nam jej nieco... odsprzedać...my za darmo nie chcemy.

Maharadża L VI: Mogę nieco sprzedać, ale tylko za złoto. Papierkow drukowanych w waszych drukarniach nie przyjmuję.

BG. Melinda, kochanie, jak my tam z tym złotem stoimy. Załatw to koniecznie i szybko.

M#7 Złota nie mamy, ostatnie oddałam kupując chleb, który mogę ci zaraz podać. A moich klejnotów nie dam...nie po to...

BG. (ucieszony) A przecież herbatę uprawiają także w Chinach!!!

M#7. Ten chinski szlak "drogi i pasa" stanąl na naszej granicy i do nas herbata nie dociera.

BG. Jak to się stało, że przez granicę przeszli wszyscy Latynosi z południa a herbata nie może?

M#7 Kokainę można dostać łatwo, jeżeli sobie życzysz, ale też w zamian za złoto.

BG. (zdenerwoway) Straszne rzeczy, jeszcze czegoś takiego w historii nie było!

Komputer głośno: Nieprawda! W czasie hiszpańskiej kolonizacji Ameryki Pd. konkwistadorzy płacili kilogramami złota za chleb. Trzeba było się uczyć historii i skończyć szkołę srednią.

(Nagle harmider i głośny szczęk, wchodzi robot Gosposia. Załamuje ze szczękiem ręce.)

Robot Gosposia: Ja- tak- dłu-żej- nie- mogę!

M#7 A co stało gosposiu?

Robot Gosposia: Mój-mąż- za-ba-wia- się- z tą- sta-rą wiedź-mią- tą- ku-kłą- któ-rą kie-dyś- Pan- Do-mu- so-bie- spra-wił.

M#7 To ta kukła jeszcze jest w domu?

(Zwraca się do Bila Gates.) A mówiłeś, że ją wyrzucisz jak ja się zgodzę za ciebie wyjść za mąż. Tego już jest za duzo! Zabieram swoje klejnoty i resztę kosztowności, jako odszkodowanie i wyprowadzam się z domu. Nie dość, że to co masz to jest MICRO i SOFT, to jeszcze taki afront.

(Wychodzi i trzaska drzwiami. Bil Gates wpatruje sie w ekran i stara się znaleźć rozwiązanie problemu.

Gospodyni Robot podchodzi do Billa Gates, głaszcze go po łysej głowie, pochyla się ze zgrzytem aby go pocałować. )

Gosposia Robot szepcze do uch BG: Ja-też- jes-tem- sa-mot-na.

 BG. Przestań! To boli!

Koniec.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale