368 obserwujących
417 notek
2237k odsłon
30402 odsłony

Mafia dla zaawansowanych

Wykop Skomentuj54

Jaką role w nowej rzeczywistości odegrał pułkownik Putin?

 Jeśli wierzyć Litwinience już w czasie swojego urzędowania w Petersburgu Putin nawiązał kontakty z wieloma organizacjami przestępczymi. Petersburg od wielu lat pełni role okna na świat Rosji. Przez port w tym mieście przechodzi wiele transportów. Litwinienko twierdzi, że za czasów Putina w Petersburgu powstał cały system legalizowania przemytu narkotyków, broni i pierwiastków ziem rzadkich. Gangi uzbeckie, gruzińskie oraz rosyjskie sowicie opłacały się służbom miejskim i celnym w zamian za nietykalność. W tym czasie Putin poznał prawdopodobnie Ukraińca pochodzenia żydowskiego używającego wówczas nazwiska Mohylevicz. Ciekawym polskim akcentem jest także fakt, że w tym czasie w międzynarodowym sosie „doradców”, przemytników i oficerów specsłużb jaki rządził wówczas Petersburgiem znalazł się młody polski biznesmen Marek Dochnal.

 Dochnal zyskał nawet wtedy oficjalne stanowisko doradcy mera Petersburga do spraw prywatyzacji. Był postrzegany w Petersburgu jako protegowany Władimira Ałganowa. Wtedy także poznał innego doradcę mera Władimira Putina.

Wróćmy jednak do postaci Siemiona Mohylevicza.

 

The Brainy Don – Don Mózgowiec

 

Siemion Mogilewicz (posiada cztery paszporty i trzy obywatelstwa) urodził się w Kijowie. Jego matka była manikiurzystką a ojciec dyrektorem państwowej drukarni. Studia ekonomiczne ukończył we Lwowie. Zaczynał jako członek gangu Ljuberckich.

 Tu należy zakończyć opis początków jego kariery bowiem dziś są one już powszechnie znane

 Właściwie nie ma przestępstwa, którego policje całego świata nie przypisałyby tej postaci. Handel żywym towarem, narkotykami, bronią, materiałami rozszczepialnymi. Pranie brudnych pieniędzy, organizacja nielegalnego hazardu to tylko najbardziej spektakularne zarzuty. Życiorys tego człowieka niedawno stał się w Polsce powszechnie znany. Dziennikarze z wypiekami na twarzach przepisują krążące w Internecie informacje. Często podają jednak także informacje fałszywe. Skupmy się wiec na odnotowaniu najciekawszych dla Polski faktów z przestępczej biografii Mogilewicza.

Tak więc tajemniczy Ukrainiec nigdy nie był przywódcą tzw „mafii sołncewskiej”. Stworzył za to dużo ciekawszą i przez wiele lat pozostającą w cieniu organizację. Amerykanie nadali jej nazwę „The Red Mob” – „Czerwona Mafia”.

Mogilewicz funkcjonował w Rosji, na Ukrainie, w Izraelu, Chorwacji, Czechach (w Pradze założył m.in. firmę o prowokacyjnej nazwie „Assmafia”), na Węgrzech, w USA (przesyłał m.in. radioaktywne odpady z USA do Czarnobyla na zlecenie rodziny mafijnej Genovese). Znane są także polskie odpryski jego interesów. M.in. wizyty w Krakowie oraz telefony z warszawskiej „Victorii”.

„…chroni go sieć powiązań z wysokimi funkcjonariuszami międzynarodowych służb bezpieczeństwa, ze światem finansjery i politykami. Jego firmami kierują dyrektorzy w garniturach od najlepszych krawców i tuziny żołnierzy, którzy tak zajmują się wszystkimi aspektami biznesu, że on sam ma czyste ręce i czystą kartotekę…” - napisał wiosną 1999 roku w swoim tajnym raporcie na temat Mogilewicza Dan Y. – oficer Mossadu.

W USA oskarżany jest o wypranie kwoty siedmiu miliardów dolarów przez Bank of Nev York.

Jest wielokrotnym bigamistą. W czasie gdy mieszkał w Budapeszcie i był tam żonaty z Katalin Papp znajdujemy ciekawy trop wiodący także do Polski.

 Mogilewicz sprzedawał wtedy spore ilości amfetaminy i extasy włoskiej Camorze, część tych środków pochodziła z laboratoriów w Polsce a kurierami Mogilewicza byli dawni oficerowie WSI.

Zyski ze swojej działalności organizacja Mogilewicza inwestowała na całym świecie, ze szczególnym upodobaniem USA i Wielkiej Brytanii. Nasz bohater kupił nawet za milion dolarów podupadłe linie lotnicze w Gruzji. tylko po to, jak twierdza funkcjonariusze DEA (amerykańska agencja do zwalczania przestępczości narkotykowej), aby wozić narkotyki ze „Złotego Trójkąta” do Europy.

Wraz z bossami „sołncewa” Siergiejem Michałowem i Wiktorem Awierinem założył firmę handlu międzynarodowego „Arbat International”. Mutacja tej firmy stanie się w 2008 roku przyczyną aresztowania Mogilewicza w Moskwie.

Nie sposób wymienić wszystkich firm ukraińskiego przestępcy.

 Fałszował dzieła sztuki, szmuglował ogromne ilości alkoholu i papierosów…

 Istotną inwestycja Mogilewicza na Węgrzech było jednak kupno upadłych zakładów zbrojeniowych Magnex 2000 produkujących podzespoły dla przemysłu lotniczego. Dyrektorem w tym zakładzie był nie kto inny jak znany nam już boss „Sołncewa” Siergiej Michajłow.(dane Mossadu).

 Mogilewicz kupił także na Węgrzech zakłady zbrojeniowe Army Co op oraz Digep Machine Works. W tym czasie, jak twierdzą izraelscy wywiadowcy, współpracował z niemieckimi służbami BND.

Wykop Skomentuj54
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale