Blog
Antoni Lenkiewicz
alen
alen Jestem historykiem, publicystą, redaktorem naczelnym "Wrocławskiej Gazety Polskiej"
0 obserwujących 41 notek 21895 odsłon
alen, 7 grudnia 2011 r.

Mikołaj Kopernik cd.

498 2 0 A A A

 

Antoni Lenkiewicz
MIKOŁAJ KOPERNIK (1473-1543)
II. Genealogia Wielkiego Toruńczyka
Rezygnując z wszelkich domysłów i hipotez, przedstawię tu to, co na podstawie dokumentów wiemy obecnie o historii najbliższych krewnych Mikołaja Kopernika, ze strony jego ojca i matki.
W drugiej połowie XIV w. i w pierwszej połowie XV w. żyło w Krakowie kilku Koperników, ale z naukową ścisłością można wśród nich zidentyfikować tylko dziadka Jana i ojca, który tak, jak astronom nosił imię Mikołaj. Nie będę więc zajmował się w tym miejscu znanym tylko z nazwiska Kopernikiem, który będąc posługaczem w łaźni, wdał się w bijatykę i został za to skazany na chłostę. Pominę też Kopernika-płatnerza, który razem z drugim płatnerzem, w r. 1375 pobił Mateusza, będącego w służbie u Wierzynka, i został za to wypędzony z miasta – na jeden rok i jeden dzień.
Nie jest wykluczone, ale nie jest też pewne, czy pradziadkiem astronoma był Mikołaj Kopernik – kamieniarz, który w r. 1396 ,,przyjęty został do prawa miejskiego”. Za pokrewieństwem może przemawiać to, że Jan Kopernik (dziadek), nie mógł osiągnąć swojej pozycji bogatego kupca w jednym pokoleniu, że pozycję tę mógł przygotować obrotny i pracowity mistrz kamieniarski, gdyż Kraków ze swoimi licznymi w tym czasie inwestycjami stwarzał w tym zakresie wielkie możliwości.
Jan Kopernik, odnotowywany w księgach krakowskich w latach 1409-1441, był już poważnym kupcem, utrzymującym stosunki nie tylko z miastami polskimi, ale również ze znaczną ilością miast zachodniej Europy. Z dokumentów wynika, że obracał poważnymi sumami i związany był również ze śląskimi domami handlowymi w Świdnicy i we Wrocławiu. Do jego dalszej kariery przyczynił się bogaty ożenek z córką Piotra Bastgerta – jednego z najzamożniejszych i najbardziej wpływowych mieszczan stołecznego Krakowa.
Z interesującego nas w tym miejscu punktu widzenia, istotne jest między innymi to, że wśród toruńskich kontrahentów Jana Kopernika występuje nazwisko Waczenrode. 21 lipca 1433 r. odnotowano Jana Kopernika, jako pełnomocnika Jana Banka z Wrocławia, w poważnej sprawie pieniężnej. Po raz ostatni w zapisach źródłowych występuje Jan Kopernik 28 grudnia 1441 r. Jest to informacja o szczegółowej wymowie. Otóż dziadek tego, który powiedział o sobie: ,,Kraków ukształcił moją myśl”, został wymieniony wśród wielkich dobrodziejów Akademii Krakowskiej, obok Piotra i Jana Szafrańca oraz biskupa wrocławskiego.
Mikołaj Kopernik – ten, co do którego nie ma żadnych wątpliwości, że był ojcem astronoma, występuje w aktach krakowskich, jako kupiec-hurtownik, od r. 1447. Na podstawie zachowanych dokumentów wiadomo, że utrzymywał stosunki handlowe z Wrocławiem i Gdańskiem. ,,Rada miasta Gdańska oświadcza, że sędziowie i ławnicy gdańscy przedłożyli jej wyciąg z księgi ławniczej z 8 maja 1447 r., gdzie opisana została transakcja Klausa Borsenitza i Mikołaja Kopernika z Krakowa, dotycząca należności 86 grzywien i 16 szkojców za 38 cetnarów miedzi”. Nie wiadomo, jak zakończyła się ta sprawa, ale wiadomo, że Kopernik-senior zajmował się w tym czasie nie tylko sprawami handlowymi, lecz aktywnie uczestniczył w polityce polskiej, która rozumiejąc znaczenie Bałtyku, rozpoczęła starania o odzyskanie ziem na całym wiślanym szlaku od Krakowa do Gdańska.
Przełomowy w tym zakresie był rok 1454, kiedy to Stany Prus zbuntowały się przeciwko uciskowi Zakonu Krzyżackiego i zwróciły się do króla Kazimierza Jagiellończyka z prośbą o włączenie do Rzeczpospolitej. Zgoda na inkorporację Prus oznaczała wojnę z Zakonem. Nie była to decyzja łatwa. Jaki udział miał w tym Kopernik-senior? Mamy w tej sprawie dokument z 14 sierpnia 1454 r., w którym ,,Rada miasta Gdańska oznajmia, że Mikołaj Kopernik otrzymał od niej 350 węgierskich złotych tytułem spłaty długu (1000 węgierskich złotych), zaciągniętego przez stany pruskie, za poręczeniem kardynała w Krakowie – Zbigniewa Oleśnickiego”.
Można zgodzić się z domysłami, że pożyczki żadnej nie było i kardynał niczego nie gwarantował, a ojciec astronoma pośredniczył w czymś zbliżonym do ,,łapówki”, skłaniającej polskiego króla do zbrojnej interwencji. Przy takiej interpretacji można i trzeba zdawać sobie sprawę, że ,,przemawianie do ręki” biskupa nie było związane z jego osobistymi lub kościelnymi interesami, lecz z interesami Polski i miast, które występowały przeciwko Zakonowi, narażając całe państwo na 13 lat ciężkiej i kosztownej wojny.
A co wiemy o genealogii Mędrca Fromborskiego po stronie matki – BarbaryWaczenrode? Niesporne jest pochodzenie jej rodu z Dolnego Śląska, tzn. ze średniowiecznych komesów na Wierzbnej, osadzonych we wsi Waczenrode pod Świdnicą (obecnie Pszenno). Waczenrodów tych nie znamy z imienia i nie możemy nic ścisłego stwierdzić na temat ich pokrewieństwa z Barbarą. Pierwszy Waczenrode znany z dokumentów (rok 1291) miał na imię Werneri, był rajcą w Ziębicach Śląskich. Jego synowie byli już radnymi i ławnikami we Wrocławiu. Zważywszy, że sam astronom, w zachowanym dotąd liście do biskupa Dantyszka (z 11 stycznia 1539 r.) pisał o swoim wuju Łukaszu: ,,Lucas Waczebrodt”, można niewątpliwie przyjąć, że ci Waczenrodowie, którzy w XIV w. pojawili się w Toruniu, pochodzili z tego właśnie rodu i z tej miejscowości na Śląsku.
Wiemy, że z jednym z toruńskich Waczenrodów handlował dziadek astronoma – Jan Kopernik z Krakowa. Ojciec Barbary, czyli dziadek astronoma ze strony matki – Łukasz Waczenrode, należał już do najbogatszych ludzi w Toruniu. Zasiadał we władzach miejskich i należał do głównych przywódców pruskiego Związku Miast, który wiele lat przed wybuchem wojny trzynastoletniej spiskował przeciw nieprawościom Zakonu Krzyżackiego. Osobiście uczestniczył później w wojnie po polskiej stronie i nie szczędził na ten cel ani złota, ani krwi.
W dokumencie z 8 lutego 1460 r. Rada Starego Miasta Torunia potwierdzała, że „Łukasz Waczenrode pożyczył jej na potrzeby miasta i kraju 269 węgierskich złotych oraz zboża i innych dóbr łącznej wartości 1021 grzywien”. O wartości grzywien i o pozycji majątkowej Waczenrodego świadczy inny dokument. w którym jeden z mieszczan toruńskich potwierdzał przed sądem, że jest winien Łukaszowi Waczenrode 200 grzywien i jako zadatek tego długu daje dom położony przy ul. Św. Anny (obecnie ul. Kopernika 17), ogród przy rzeźni, położonej przed Nowym Miastem i mały ostrów z łąką przy Kaszczorku.
Łukasz Waczenrode był bogato ożeniony z wdową po szlachcicu Henryku Peckau, spokrewnioną i spowinowaconą z senatorskimi rodzinami: Działyńskich, Kościeleckich, Konopackich, Kostków i Czapskich. W małżeństwie tym urodziło się troje dzieci: Krystyna, Łukasz i Barbara. Krystyna wyszła za mąż za bogatego kupca i burmistrza Torunia Tylmana von Allena, a syn Łukasz, do którego wielokroć w tej książce wypadnie nam wracać, był biskupem warmińskim. Barbara została matką największego ze wszystkich Toruńczyków.
Mikołaj Kopernik – ojciec astronoma, osiedlił się w Toruniu na stałe ok. r. 1457 i wkrótce ożenił się z Barbarą Waczenrodówną. O tym, że cieszył się zaufaniem kupców toruńskich, gdańskich i krakowskich, świadczą jego podpisy na ważnych dokumentach finansowych. 11 czerwca 1461 r. Mikołaj Kopernik pożyczył radzie Starego Miasta Torunia na opłacenie wojsk stacjonujących pod Świeciem nad Wisłą 1 sztukę sukna wartości 18 grzywien i w gotówce 10 grzywien.
Teść Mikołaja Kopernika seniora zmarł nagle w r. 1462. Spadek jeszcze bardziej wzmocnił pozycję przybyłego z Krakowa kupca. Uzyskał on między innymi dwa domy w Toruniu, 37 grzywien czynszu wypłacanego przez miasto, wsie: Mokre, Sławkowo, Kuczwały i wymieniony wyżej ostrów w Kaszczorku oraz 3 morgi łąki w Sitowie, a także złoto, srebro i inne ruchomości.
W toczącej się trzynastoletniej wojnie z Zakonem Krzyżackim, Polska nie bez trudności uzyskiwała przewagę. Kolejne miasta i zamki przechodziły w ręce polskie, aż wreszcie w r. 1466 zawarto w Toruniu pokój. Ziemie pomorska i chełmińska, a także znaczna część dawnych Prus – z Malborkiem, Elblągiem i Warmią, wróciły do Polski. ,,Szczęśliwym mienię siebie i swoich współczesnych, że oczy nasze oglądają połączenie się krajów ojczystych w jedną całość” – napisał Jan Długosz.
Jeszcze przed zawarciem pokoju z Zakonem Krzyżackim, Mikołaj Kopernik-ojciec, wybrany został (na miejsce zmarłego teścia) ławnikiem, czyli sędzią miejskim. W ten sposób małżonkowie Mikołaj i Barbara Kopernikowie znaleźli się w ścisłej czołówce patrycjatu toruńskiego. Dzięki osobistym powiązaniom z królewskim Krakowem, bardziej chyba od innych cieszyli się z zakończenia długiej i krwawej wojny.
Rdzenni mieszkańcy Prus już wówczas mogli się martwić rozbiciem jednolitego dotąd kraju na Prusy Królewskie i Prusy Zakonne. Pokój toruński nie był niestety pełnym zwycięstwem Polski, lecz jednym z tych ,,zgniłych” kompromisów, których złe skutki ujawniają się po latach.
___________________________________________________________________________
Wrocławski pomnik Mikołaja Kopernika
Po opublikowaniu pierwszego odcinka książki, od Pana Wita Wójcika z Nysy otrzymałem wiadomość, że obelisk we wsi Koperniki, znajdujący się na placu szkolnym, jest ukryty wśród dużych drzew i zaniedbany. Tablica jest w złym stanie, ma zacieki i smugi, a napis na niej jest nieczytelny.
A w jakim stanie jest pomnik Kopernika we Wrocławiu?
Pomnik zlokalizowany jest na placu położonym pomiędzy ulicą Piotra Skargi, Fosą Miejską, ulicą Wierzbową i Teatralną. na skwierze Parku Kopernika. Autorem pomnika był prof. rzeźby Akademii Sztuk Pięknych Leon Podsiadły..Posąg odsłonięty został w 1974 r., rok po obchodach 500. rocznicy urodzin Kopernika. Inicjatorami budowy było Towarzystwo Miłośników Wrocławia wspólnie z Towarzystwem Miłośników Astronomii. W 1977 r. zamontowano tablicę z napisem: „Wrocławianie Mikołajowi Kopernikowi 1473-1543”.
W późniejszych latach, w nieznanych mi bliżej okolicznościach, tablica ta zniknęła i wbrew zapowiedziom nie została przywrócona, ani zastąpiona inną. Czy można przyjąć, że Bogdan Zdrojewski jako minister kultury, a wcześniej prezydent Wrocławia (1990-2001), nic nie wiedział i nie wie o stanie pomnika Kopernika? Czy niewiedzą w tej sprawie może się tłumaczyć Rafał Dutkiewicz – od 9 lat prezydent Wrocławia?
Wielu Wrocławian od wielu lat domaga się nie tylko odpowiedzi na te pytania, ale konkretnych działań, które przywrócą należny pamięci historycznej szacunek.
 
 
Opublikowano: 07.12.2011 15:36.
Autor: alen
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @BOO W odpowiedzi na pytanie informuję, że przez wiele wieków pisownia wuja Kopernika biskupa...
  • @Marcin Gugulski Serdeczne dzięki. Rzeczywiście planuję opublikowanie całego cyklu z...
  • @batyskaff Panie Przemysławie! Proszę podać adres. Wyślemy za zaliczeniem pocztowym, razem...

Tematy w dziale Kultura