2 obserwujących
91 notek
16k odsłon
  62   0

Polak zagłodzony w angielskim szpitalu

        W ostatnich dniach cała Polska żyła sprawą naszego rodaka, zagłodzonego za zgodą sądu w brytyjskim szpitalu. Pan Sławomir, który trafił do szpitala w Plymouth po zawale serca, został odłączony od odżywiania i nawadniania. Mężczyzna sam oddychał, reagował na bodźce, a na rozpowszechnionym w mediach społecznościowych nagraniu ze szpitala płakał na widok rodziny.

Dlatego byłem oburzony orzeczeniem angielskiego sądu, który przyznał, że chociaż Pan Sławomir nie jest pozbawiony świadomości i może żyć co najmniej kilka lat, to ze względu na brak „istotnej jakości życia” można pozbawić go żywienia. Od tego czasu pacjentowi i jego rodzinie odmawiano nie tylko transportu krewnego do Polski, ale nawet pogłębienia i weryfikacji diagnozy na miejscu w Anglii. I nawet nagrany na wideo płacz Pana Sławomira na widok rodziny, uznany przez polskich neurologów za wyraźny znak poprawy jego stanu, nie zmienił stanowiska angielskiego szpitala i sądu.

W tej, wydawałoby się beznadziejnej, sytuacji rodzina pacjenta i angielscy prawnicy ze specjalizującej się w precedensowych sprawach fundacji Christian Legal Centre zwrócili się o wsparcie do Instytutu Ordo Iuris.

Niezwłocznie uruchomiliśmy wówczas działania Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Podjęliśmy także współpracę z polskim MSZ, Ministerstwem Sprawiedliwości i prokuraturą. Panu Sławomirowi nadano polski status dyplomatyczny, a Sąd Okręgowy w Warszawie zezwolił na transport medyczny chorego do Ojczyzny. Kolejni lekarze oferowali pomoc w diagnozowaniu i leczeniu. W tydzień sprawą zainteresowaliśmy media i tysiące Polaków, którzy podpisywali się pod specjalną petycją do premiera Wielkiej Brytanii.

Złożyliśmy także wniosek do prokuratury o wyjaśnienie w trybie zagranicznej pomocy prawnej nieprawidłowości związanych z utrudnianiem dostępu do chorego zewnętrznych lekarzy i polskiego konsula. Pomimo pełnej mobilizacji prawników, zaangażowania rodziny i wielu innych osób, nie udało się uratować życia Pana Sławomira, który zmarł we wtorek po południu.

Mam świadomość, że to zapowiedź tego, co niebawem może czekać tysiące Polaków pracujących lub wyjeżdzających poza granice naszego kraju. Dlatego musimy skupić się teraz na tym, żeby ta tragedia nigdy się nie powtórzyła.

Aby upewnić się, że żaden zachowujący świadomość i reagujący na bodźce polski obywatel nie będzie nigdy więcej uśmiercany w zagranicznym szpitalu, musi powstać skuteczny stały mechanizm ochrony rodaków poza granicami ojczyzny. Dlatego eksperci Instytutu Ordo Iuris przedstawią polskiemu rządowi konkretne propozycje rozwiązań. Chcemy, by system międzyrządowych, technicznych porozumień zapewnił możliwość przetransportowania polskiego obywatela do kraju, gdy zagraniczna służba zdrowia nie będzie chciała podjąć się ratowania jego życia. Taki techniczny mechanizm powinien być akceptowalny dla zagranicznych partnerów, których chroniłby przed powtórką uciążliwych sporów i międzynarodowych zarzutów. Memorandum opisujące założenia takich rozwiązań trafi do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Zdrowia. Przygotujemy także petycję wzywającą rząd do przyjęcia naszej propozycji lub uregulowania tej kwestii w inny, analogiczny sposób.

Wierzę, że dzięki naszemu wspólnemu zaangażowaniu można w systemowy sposób zabezpieczyć los Polaków wyjeżdżających do pracy, czy po prostu w celach turystycznych, do krajów o niższym standardzie ochrony życia, kierujących się utylitarystyczną ideologią pozbywania się ludzi, którzy są uznawani za niepotrzebnych.

Jednak Instytut Ordo Iuris regularnie interweniuje także w polskich szpitalach. Nasi eksperci i prawnicy pomagają chociażby w przypadkach konfliktu pomiędzy rodziną a szpitalem na tle stwierdzenia „śmierci mózgu” pacjenta. Dotychczasowe interwencje pozwalały między innymi zapewnić rodzinie pełną informację o stanie zdrowia pacjenta, dać możliwość zewnętrznej, niezależnej diagnozy lekarskiej czy nawet przedłużyć czas potrzebny na pożegnanie się z bliskim.

W mijającym roku interweniowaliśmy też w związku z reorganizacją służby zdrowia na czas pandemii. Nasi eksperci bronili prawa rodziców do bliskości z ich nowonarodzonymi dziećmi w szpitalach w Łodzi i w Zabrzu oraz reagowali na motywowane obostrzeniami pandemicznymi ograniczanie dostępu do pacjentów dla szpitalnych kapelanów. W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy obszerny poradnik dla posługujących w szpitalach księży, w którym przypominamy, że chory zawsze ma prawo do bezpośredniego kontaktu z duchownym swojego wyznania.

W najbliższych tygodniach uruchomimy specjalny program eksperckiego wsparcia dla rodzin, w których doszło do śmierci dziecka w okresie porodu lub przed nim. Coraz częściej docierają do nas informacje o rodzicach, którzy nie mogą znaleźć odpowiedzi na pytanie, czy mogli coś jeszcze zrobić dla swojego dziecka; czy jego śmierć była naturalna, czy też nastąpiła wskutek błędu medycznego. Chcemy pomóc rodzinom w uzyskaniu ekspertyz medycznych i w rozpoznaniu ich sprawy przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale