Marcin Nawrot Marcin Nawrot
79
BLOG

Krajobraz po bitwie

Marcin Nawrot Marcin Nawrot Kultura Obserwuj notkę 1

KRAJOBRAZ PO BITWIE

 

 

Modlitewne kapliczki w bram wnękach

Przed którymi przechodzień nie klęka…

Tylko muchy wielbią te ołtarze,

Z szyb strzaskanych utkane witraże…

Tylko wiatr wygwizduje pacierze,

Tylko echo powtarza: „JA wierzę…”

 

Lasy krzyży rosną na podwórkach,

- tutaj ojciec spoczywa, tam – córka…

Deszcz mogiłki roztapia, rozmywa

- tutaj syn, a tam matka spoczywa…

Kwiatki uschły, lecz jednak jest pięknie.

Śmierć już poszła. Nikt się jej nie zlęknie...

 

Przed pękniętym i kapiącym kranem

nie ma żadnej kolejki nad ranem.

Już nikogo ta woda nie zbawi,

nikt już na nią życia nie postawi.

Choć niedawno było tak inaczej…

Kran pamięta… i kroplami płacze.

 

Przez uliczne wymarłe kaniony

Żaden łącznik nie biegnie strudzony.

Stosy gruzów… Na gruzach „panterka”…

Kto ją nosił? – być może harcerka,

Lub powstańczy gazeciarz – lat dziesięć,

Co w ostatnią wkroczył życia jesień…

 

W potrzaskanej, pogiętej tablicy,

która imię dawała ulicy,

która walkę widziała i lament –

epitafium dla miasta? Testament?

Obietnica – skarga – oskarżenie?

Że miast ludzi na ulicach – cienie…

 

Chrystus z krzyżem – z rozpaczą kamienną

patrzy w miasto jak w otchłań bezdenną,

w której znikło to wszystko, co święte

robiąc miejsce temu, co przeklęte…

Co się piętnem kainowym chlubi

i zgubiwszy brata… siebie gubi.

 

Szkielet domu rozdarty, rozpruty,

od nikogo nie żąda pokuty

lecz o zemście do nieba coś krzyczy,

i na powrót mieszkańców wciąż liczy.

Lecz niektórzy tu są – zawsze byli.

Tydzień temu ich wszystkich spalili…

 

Przemieszali z gruzem swoje kości…

To warszawski fundament wolności!

Kto i kiedy coś na nim zbuduje,

Zliczy straty, ścieżki wyprostuje?

Może z czasem podpowie historia…

TAK JAK ZAWSZE? Że „victis”…i „gloria”..?

 

Optymista z okresowymi skłonnosciami do gniewu lub naiwności

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura