- Papież jest Polakiem, ale Bóg jest Brazylijczykiem – tak podczas mundialu w 1986 roku przed meczem z naszą reprezentacją pocieszali się kibice canarinhos.
Dziś Liga Polskich Rodzin zmusza swoich posłów do przysięgania w imię Boga wierności temu ugrupowaniu, wciągając Go tym samym w sprawy wewnątrzpartyjne.
Dwadzieścia lat temu Brazylia wprawdzie pokonała Polskę, ale mistrzem został jednak kto inny.
Futbolowy, polityczny i teologiczny wniosek z tego taki, że Bóg nie gra w nasze gry - On sędziuje. A jeśli ktoś o tym zapomni, zostaje prędzej czy później przez Niego ukarany.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)