fot. Jacek Bednarczyk
fot. Jacek Bednarczyk
Przegląd subiektywny Przegląd subiektywny
344
BLOG

Transfer Arłukowicza do PO

Przegląd subiektywny Przegląd subiektywny Polityka Obserwuj notkę 6

Okazuje się, że największą radość z przejścia Bartosza Arłukowicza z SLD do PO cieszą w PiS. Ta zamiana barw jest zdaniem Adama Hofmana, przez złośliwych nazywanego Kenem, oznacza "zamieszanie w obozie przeciwnika". Trudno to nazwać zamieszaniem, natomiast zarówno dla PO jak i dla Arłukowicza ma obopólne korzyści.

Bartosz Arłukowicz będzie kandydował do Sejmu jako szczecińska jedynka i tym samym stanie w szranki ze swoim niedawnym kolegą klubowym Grzegorzem Napieralskim. Ten zajmie pierwsze miejsce na listach SLD. Zdaniem Hofmana Arłukowicz "uciekł spod brzytwy Napieralskiego", dodał również, że "tonący brzytwy się chwyta". Nie wydaje się aby Arłukowicz był tonący, a patrząc na sprawę bez PiS-owskich emocji należy stwierdzić, że lewica zajęła pierwsze miejscach na dwóch listach w Szczecinie i retoryka tonącego bardziej pasuje tu do kandydata PiS. Ma on bardzo mocnych przeciwników i zapewne nawet przejście do PO niewiele może tu pomóc.

PO zyskała mocnego gracza, a ponieważ partia ta jest otwarta, a jej charakter pozwala na realizację szerokiego programu Arłukowicz z pewnością znajdzie tu możliwości samorealizacji. Tymczasem objął stanowisko pełnomocnika premiera ds. wykluczonych, co Hofman skwitował stwierdzeniem, że "stworzono mu sztuczne stanowisko" i "niewiele to zmieni sytuację ludzi".

Hofman jak zwykle bawi się w proroka. Obawiam się jednak, że to nie zależy od jego "przepowiedni" a od Arłukowicza, a ten wydaje się być kimś, kto w szeregach PiS wniósłby odrobinę świeżości. Jest rzutki i ma pomysły, a przede wszystkim podejmuje działania a nie opowiada fantasmagorie. Ale w PiS nie jest i obawiam się, że partia ta jeśli chodzi o nowe siły może co najwyżej liczyć na Leppera.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka