Tablica ze Strzałkowa z rosyjskim napisem o brutalnym zamęczeniu czerwonoarmistów w „polskich obozach śmierci” stała się już przedmiotem śledztwa i skandalu na skalę międzynarodową. Szybko ją usunięto, a rosyjski MSZ deklaruje, że nic o sprawie nie wie. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Polacy dowiedzieli się o tablicy z informacji rosyjskich dziennikarzy, co Błaszczak wiąże jakimś cudem z prowokacją, pewnie rosyjską. Niesiołowski proponuje Błaszczakowi aby ten wystąpił o powołanie komisji bezpieczeństwa do zbadania tej sprawy, bo analogie smoleńskie są aż nazbyt oczywiste.
Żadna to jednak prowokacja, a najprawdopodobniej ktoś chciał zagrać na nosie PiS-owi i ośmieszyć przejawy dentologii smoleńskiej. Nawet jeśli to Rosjanie, to trudno im odmówić fantazji i poczucia humoru. Ale być może to Pomarańczowa Alternatywa się reaktywowała ... Nie ma chyba wątpliwości kto jest adresatem całego tego performansu. No i jak z każdej bajki płynie z tego wydarzenia pewna nauka – Nie czyńcie drugiemu co wam niemiłe panowie Kaczyński, Błaszczak i inni...


Komentarze
Pokaż komentarze (20)