Jest wiele powodów, dla których władze PO nie mogą ukarać Palikota odpowiednio do jego przewin. I nie do końca wierzę w to, że jego wybryki są w interesie PO i przez władze tej partii cicho wspierane. Na pewno nie wszystkie. Palikot jest lubelskim baronem PO – to po pierwsze. Po drugie jest bardzo popularny wśród szeregowych członków PO i wśród samych posłów PO. Ci, którzy w PO nienawidzą PIS najmocniej utożsamiają się raczej z Palikotem, niż z Gowinem. Po trzecie Palikot jest już na tyle rozpoznawalny w kraju (stał się swoistą instytucją medialną), że jego odejście mogłoby poważnie wstrząsnąć PO. Po czwarte – o tym pisałem wczoraj i jest to w najnowszym „Wprost” – Palikot ma mocne powiązania międzynarodowe (niemal na równi z Olechowskim: członkostwo w Komisji Trójstronnej Rockefellera). Dzisiaj dowiadujemy się o kolejnej przesłance wskazującej na silną pozycję Palikota w PO. Oto czytamy na internetowej stronie „Wprost”:
Doktor nauk społecznych (ISP PAN), etyk, filozof polityki. Absolwent Wydziału Filozofii i Socjologii UW. Studiował też prawo na UAM w Poznaniu i zarządzanie na SGH w Warszawie. Ukończył studia z rolnictwa na SGGW i studia z nauk o polityce w Collegium Civitas/ISP PAN. W latach 1999-2000 Prezes Młodzieży Wszechpolskiej. 2002 - 2004 Radny Sejmiku Mazowieckiego i Wicemarszałek Województwa Mazowieckiego. 2004 – 2005 poseł do Parlamentu Europejskiego; 2005 - 2007 poseł na Sejm RP. Autor książek: "Zamach na cywilizację", "Naród, Młodzież, Idea", współautor wielu broszur poświęconych krytyce konstytucji UE, ideologii narodowej, zagadnieniom obrony życia i rodziny. Żonaty, dwoje dzieci. Pisuje też na: wierzejski.bog.onet.pl; i na Fronda.pl: http://www.fronda.pl/blogi/wierzejski,2279.html
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (1)