Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz historyk analityk
59 obserwujących 275 notek 539935 odsłon
Marek Budzisz, 5 kwietnia 2018 r.

Rosyjska gospodarka niczym dron, albo meteoryt - początki obiecujące, lądowanie słabsze.

2639 58 0 A A A

Centrum analityczne przy rosyjskim rządzie, a zatem instytucja poważna, którą trudno posądzać o rusofobię, czy sprzyjanie przeciwnikom obecnej władzy w Moskwie opublikowało raport[1], w którym analizuje, w jaki sposób zmieniał się na świecie Produkt Krajowy Brutto i jak na tle tych zmian wygląda Rosja. Badaniu poddano okres od roku 1992 do 2017, po to, aby, jak napisano w przedmowie państwa powstałe po upadku ZSRR również mogły zostać w nim ujęte. Co ważne rosyjscy ekonomiści w tym ujęciu posłużyli się nie „prostymi” wskaźnikami wzrostu, ale skorygowali je o parytet siły nabywczej, słusznie wychodząc z założenia, iż 10 dolarów dochodu w Luksemburgu, to jednak coś innego niźli te same 10 dolarów np. w Afryce Równikowej.

Co wynika z badania? Otóż traktowany łącznie, światowy PKB wzrósł w latach 1992 – 2016 o 230 %, a licząc na statystyczną głowę o 70 % (z poziomu 8,9 do 15,1 dolarów). Przy czym warto zauważyć, że przyrost ten, w zasadniczej części miał miejsce w krajach rozwijających się. Łączny udział państw biednych, w których dochód na głowę jest niższy niźli 3,9 tys. dolarów zmniejszył się z 39,3 % ćwierć wieku temu do poziomu 26,4 % obecnie. Ta zmiana, zważywszy na liczbę zamieszkujących tam ludzi jest udziałem przede wszystkim pomyślności gospodarczej dwóch państw – Chin i Indii, ale również poprawy, generalnie rzecz ujmując, sytuacji w Afryce. I ten trend utrzyma się, zdaniem rosyjskich ekonomistów również w najbliższych latach, utrzyma, a nawet przyspieszy. Ich zdaniem o ile kraje wysoko rozwinięte w 2015 roku średnio rozwijały się w tempie 2,1 % a ubogie 4 % (różnica 1,9 %), to np. w roku 2022 tempo wzrostu najbogatszych wiele się nie zmieni (1,6 %), ale przyspieszą za to (do 5 %) ci, którzy gonią czołówkę.

Rosyjscy badacze porównując dane 175 krajów, pogrupowali je pod względem poziomu PKB na głowę (skorygowanego parytetem siły nabywczej, aby wyeliminować różnice kursowe i dewaluacje rodzimej waluty, co nadaje tym danym ich zdaniem walor obiektywności, ale też poprawia pozycję Rosji i innych krajów goniących najbardziej rozwinięte państwa, bo po 2008 roku przechodziły one nieraz znaczące dewaluacje rodzimych walut) uszeregowali je w 7 grup, od najbogatszej do najbiedniejszej. Między rokiem 1992 a 2016 rozziew między tymi grupami zmniejszył się – najbogatsi w 1992 roku byli 46,8 raza zamożniejsi od najuboższych, w 2016 ten wskaźnik wynosił 38,8.

Dochód narodowy Rosji w 2016 roku, liczony przy zastosowaniu wskaźnika parytetu siły nabywczej na głowę mieszkańca wyniósł, zdaniem rosyjskich rządowych analityków 24,5 tysiąca dolarów. I taki rezultat pozwolił jej zająć miejsce w trzeciej grupie w gronie 175 państw. W grupie tej (PKB na głowę od 16,9 do 25,4 tys. dolarów) prócz niej znalazły się takie kraje jak Grecja, Łotwa, Rumunia, Turcja, Kazachstan, Chile, Panama, Iran, Argentyna, ale również np. Gwinea Równikowa, która w kilkanaście lat, dzięki dochodom z wydobycia ropy naftowej przeskoczyła z grona państw biednych, do średniaków. Rosja podążała w przeciwnym kierunku. Jeszcze do roku 2008 znajdowała się w drugiej grupie – państw aspirujących do ścisłej czołówki z PKB od 25,4 do 42,3 tys. dolarów (w niej znajduje się m.in. Polska, ale również Litwa, Belgia, Izrael, Czechy, Malezja, Włochy, Korea Pd., Słowenia i Słowacja, Francja, Wielka Brytania), ale w wyniku kryzysu „została zdegradowana”. Zdaniem rosyjskich naukowców to nie spadek cen ropy naftowej i gazu ziemnego był powodem tego przesunięcia, bo inne kraje, których gospodarka w podobnym, albo nawet w większym stopniu uzależnione są od węglowodorów albo nie spadały (Arabia Saudyjska, Katar), albo wręcz rosły w tym rankingu (Gwinea Równikowa).

Gdyby skoncentrować się wyłącznie na wynikach Rosji, to między rokiem 1992 a 2016 zdaniem rządowych ekspertów PKB liczony wg. parytetu siły nabywczej w cenach stałych (dla 2011 roku) wzrósł z poziomu 16,7 tys. dolarów do 24,4 tysiąca. Ale gdyby punktem odniesienia był rok 2008 to wskaźnik ten praktycznie stanął w miejscu – bo wówczas, w 2008 roku, wynosił 24,0 tys. dolarów.

A zatem, reasumując, gospodarka Rosji w ciągu ostatnich 25 lat rosła statystycznie, licząc według parytetu siły nabywczej, tylko nieznacznie szybciej niźli średnia dla 175 klasyfikowanych krajów (średni wzrost na głowę – 6,2 tys. dolarów, w Rosji w tym samym czasie 7,7 tys. dolarów). Warto jednak pamiętać, że o ile liczba ludności na świecie w tym czasie wzrosła i to dość znacznie (o 1,9 mld osób), to liczba ludności w Rosji spadła o 2 mln, a zatem wypracowany dochód musiał być dzielony na „mniejszą liczbę głów”. I wszystko mimo boomu naftowego na początku stulecia, i deszczu pieniędzy, bo jak się oblicza Rosja dostała zastrzyk gotówki na poziomie ok. 3 bilionów dolarów, tempo rosyjskiego wzrostu nie odbiega od średniej światowej, a znacznie odbiega od najszybciej rozwijających się państw.

Opublikowano: 05.04.2018 14:16. Ostatnia aktualizacja: 08.04.2018 08:12.
Autor: Marek Budzisz
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @u-bolt Szanowny Panie. Doradzam kierowanie się zasadą - najpierw wiedza a potem komentarze:...
  • @kupczyk A stopniowanie przymiotników Pan opanował? Piszę większego, co nie znaczy przecież...
  • @bravo01 A w którym miejscu znalazł pan odpowiedź moim tekście, bo może coś przeoczyłem?...

Tematy w dziale Polityka