Idzie nowe! Chiny poprowadzą świat ku lepszemu. Bez Konfucjusza zginiemy. Tam jest praktyczna prawda i eliminacja oszustów. Chwała, Chwała Bogu Najwyższemu. Kłaniajmy się nisko Chińczykom. Pod jednym warunkiem. Każmy sobie uścisnąć dłonie. Dlatego że ten nie pojęty wschód może być albo go wcale nie być. Cóż za cud się stał w WHO. Oto ogłoszono że tel. komórkowe naprawdę działają nam na mózg. I że może się tak zagrzać że z tego wyniknie guz! Ja to słyszałem w zabytkowym radiu w mojej zabytkowej Hondzie. Ale już w TV, różnego pochodzenia i orientacji nie. Zadziałał biznes, który zagroził stacjom że nie będzie reklam jak przeciwko komórką pokarze się prawdę tu i tam. Zupełnie jak z moim B.S.M. jak ma być o nim audycja to zawsze potem a później nie. Biedna ta dyrektor WHO Generalny. Najpierw świńska jej popsuła szczytne plany i jak to Chińczyk uwierzyła że człowiek człowiekowi chce na pierwszym miejscu pomóc a później dać wędkę która złapie ryby by wszyscy byli szczęśliwi. Przez głowę jej nie przeszło że vice dyrektor Japończyk da ludziom farmaceutyczne piekło. I oto wystąpiła - dlaczego zerwała z przyzwyczajeniem do klepania ludziom farsy o słuchania się biznesu dla którego jesteśmy po prostu trawieniem. Prosta sprawa Japończyk odpuścił jak zapaś jego narodu się stała. To co w świecie się dzieje w okół, dla kumatego Japończyka to jest nic. Jego naród ginie a za lat 40 z tego narodu będzie tylko pic. Pozwolił więc Chince gadać a nóż ktoś coś wymyśli by w popromiennej chorobie u Japończyków sprawdzać innowacyjną myśl. A nóż znajdzie się nowy sposób na powrót Japończyków do życia, chociaż ku temu będzie potrzebna szkoła zwana:" Samoleczenie metodą B.S.M "!
P.S. Ja powiem:
Gdyby nie sędzia, który poznał B.S.M i powiedział - Tak!
I gdyby nie Katastrofa w Japonii,
Która wszędzie też i u nas zostawi ślad.
To nikt nie zerwie z przyzwyczajeniem
brania leków,
dlatego że zapodano nam dużo lęku
przed takim postępowaniem
wbrew interesom kościołów i biznesu planem.


Komentarze
Pokaż komentarze